Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

O co chodzi z aferą w sprawie elektrowni w Ostrołęce?

Elektrownia Ostrołęka C – stan budowy na dzień 15 września 2020.
Elektrownia Ostrołęka C – stan budowy na dzień 15 września 2020.
Autor. Autorstwa Sylwester Górski – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=94300636

W sierpniu 2025 r. Najwyższa Izba Kontroli ujawniła olbrzymie nieprawidłowości przy rozliczeniu upadłej inwestycji w Ostrołęce C. W ocenie NIK, zarząd elektrowni działał nielegalnie i niegospodarnie, akceptując roszczenia wykonawcy na 958 mln zł bez ich weryfikacji. 4 listopada 2026 r. CBA zatrzymało w związku z tym 25 osób. Straty szacowane są obecnie na ponad 1,35 mld złotych.

Reklama

W skrócie:

  • Bezpowrotne straty z tytułu porzuconej inwestycji węglowej szacuje się na ponad 1,35 mld zł; same odpisy Energi i Enei wyniosły łącznie ponad 1,5 mld zł.
  • W sierpniu 2025 r. NIK ujawniła, że zarząd elektrowni bezpodstawnie zaakceptował roszczenia wykonawcy na 958 mln zł bez ich weryfikacji, zrezygnował z kar umownych i wprowadził w błąd akcjonariuszy
  • Na przełomie 2023 i 2024 r. zarząd Enei skierował powództwa przeciwko byłym członkom zarządu i rad nadzorczych za doprowadzenie do strat.
  • 4 listopada 2026 r. agenci CBA zatrzymali 25 osób (m.in. Mirosława Kowalika) w związku ze śledztwem Prokuratury Okręgowej w Białymstoku dotyczącym działania na szkodę spółek w latach 2018–2019.

Plany budowy dużego węglowego bloku w Elektrowni Ostrołęka pojawiły się po raz pierwszy w strategii Energi na lata 2008-2015. W grudniu 2011 r. Energa rozpisała przetarg na wykonawcę, a w 2012 r. wstrzymała projekt ze względu na trudności ze zdobyciem finansowania inwestycji w formule project finance.

Węglowa pułapka i nagła zmiana kursu

Następnie pomysł budowy Ostrołęki C powrócił w 2016 r., po dojściu do władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Blok o mocy 1000 MW na węgiel kamienny miały wspólnie wybudować i eksploatować dwie kontrolowane przez państwo spółki energetyczne: Energa i Enea. W kwietniu 2018 r. wybrano wykonawcę – konsorcjum GE i Alstom z ceną 6 mld zł brutto. Pierwsze prace w terenie oficjalnie ruszyły w październiku 2018 r.

Polecenie rozpoczęcia budowy (NTP) wydano 30 grudnia 2018 r. W grudniu 2018 r. Enea deklarowała zaangażowanie w wysokości 1 mld zł, a Energa co najmniej 1 mld zł. Pod koniec 2019 r. PKN Orlen zgłosił zamiar przejęcia Energi, a ówczesny minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapewniał, że inwestycja będzie kontynuowana, chociaż ciągle trwają próby znalezienia pełnego finansowania projektu – opisywała PAP.

W lutym 2020 r. inwestorzy, czyli Energa i Enea, zawiesili finansowanie projektu Ostrołęka C. Obie spółki dokonały odpisów w związku z projektem, Energa na 876 mln zł, Enea na 647 mln zł. W czerwcu 2020 r. obie spółki podjęły decyzję o rezygnacji z budowy bloku na węgiel kamienny i postawienia w jego miejsce źródła na gaz, a w grudniu tego roku Enea wycofała się zupełnie z inwestycji. Jej udziałowcami pozostały kontrolowane przez państwo spółki PKN Orlen, Energa i PGNiG.

Jak opisywaliśmy na łamach E24, w czerwcu 2021 r. kontrolowana przez Orlen Energa zmieniła umowę z GE Power, z budowy elektrowni węglowej na gazową. Zgodnie z aneksem, blok parowo-gazowy o mocy 745 MW miał kosztować ok. 2,5 mld zł. W czerwcu 2023 r. Energa podpisała z konsorcjum banków umowę kredytową na 2,64 mld zł, z czego 2,45 mld zł na budowę Ostrołęki C na gaz. W konsorcjum obok BGK, Alior Banku, oraz Pekao znalazły się niemiecki KfW IPEX-Bank i austriacki Erste Group Bank.

Reklama

Początek rozliczeń: spółki idą do sądu

W grudniu 2023 r. zarząd Enei wytoczył powództwo przeciwko byłym władzom spółki za decyzje dotyczące inwestycji w budowę bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka. Roszczenie zostało skierowane m.in. przeciwko Mirosławowi Kowalikowi, który był w przeszłości prezesem Enei, a obecnie jest prezesem Westinghouse Polska. Obecnie trwają kluczowe rozmowy między Polskimi Elektrowniami Jądrowymi a Westinghouse oraz Bechtelem dotyczące umowy wykonawczej EPC.

W styczniu 2024 r. nadzwyczajne walne zgromadzenie Enei wyraziło zgodę na dochodzenie od byłych członków zarządu, rady nadzorczej i firm ubezpieczeniowych roszczeń za straty przy budowie bloku Ostrołęka C. Węglowa elektrownia ostatecznie nie powstała, a w miejscu, gdzie ją budowano, wznoszona jest gazowa jednostka.

Enea wspólnie z Energą, wchodzącą obecnie w skład grupy kapitałowej Orlen, realizowała budowę bloku energetycznego opalanego węglem w Ostrołęce. Po kilku latach realizacji inwestycji podjęto decyzję o rezygnacji z bloku węglowego na rzecz bloku zasilanego gazem, ale potem Enea wycofała się całkowicie z projektu w Ostrołęce.

Reklama

Miliardowa dziura pod lupą kontrolerów

W sierpniu 2025 r. Najwyższa Izba Kontroli ujawniła olbrzymie nieprawidłowości przy rozliczeniu upadłej inwestycji w Ostrołęce C. W ocenie NIK, zarząd elektrowni działał nielegalnie i niegospodarnie, akceptując roszczenia wykonawcy na 958 mln zł bez ich weryfikacji. 4 listopada 2026 r. CBA zatrzymało w związku z tym 25 osób. Straty szacowane są obecnie na ponad 1,35 mld złotych.

Według raportu NIK z sierpnia ubiegłego roku, przyczyną takich działań było dążenie do jak najszybszego rozliczenia inwestycji, co z kolei miało umożliwić rozpoczęcie kolejnej, czyli budowy bloku parowo-gazowego. NIK zapowiedziała wówczas, że złoży zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na wyrządzeniu znacznej szkody majątkowej spółce Elektrownia Ostrołęka przez członków jej zarządu w związku z niedopełnieniem przez nich obowiązków.

Kontrola wykazała również, że zarząd wprowadził w błąd głównych udziałowców – spółki Enea i Energa – przedstawiając im niepełne i nieprawdziwe informacje o kosztach. Podana kwota 958 mln zł obejmowała jedynie rozliczenia z wykonawcą i nie uwzględniała m.in. kosztów obsługi prawnej.

Reklama

Główną nieprawidłowością stwierdzoną podczas ówczesnej kontroli, było rozliczenie i zamknięcie inwestycji z pominięciem postanowień zawartych w kontrakcie na Budowę Elektrowni Ostrołęka C o mocy ok. 1000 MW, co naruszyło interesy i majątek spółki.

„Przyjęto bowiem zasady utrudniające lub wręcz uniemożliwiające zarządowi i pracownikom spółki przeprowadzenie prawidłowej weryfikacji zasadności i wysokości roszczeń zgłoszonych przez głównego wykonawcę. Zarząd zgodził się na przyjęcie niekorzystnych dla spółki rozwiązań, mimo że miał świadomość trudności i problemów związanych z jakością przekazywanej mu dokumentacji projektowej. Odstąpił także od zawartych w kontrakcie możliwości naliczenia kar związanych z naruszeniami umowy” – stwierdzono.

Izba podkreśla, że dwie wcześniejsze kontrole związane z budową nowego bloku energetycznego w tej elektrowni NIK przeprowadziła w 2020 r. i w 2021 r. Obie zakończyły się sformułowaniem negatywnych ocen w odniesieniu do wszystkich skontrolowanych podmiotów, których działania lub zaniechania spowodowały, że w wyniku realizacji inwestycji bezpowrotnie utracono ponad 1,3 mld zł.

Reklama

Zatrzymania CBA i wielka skala nieprawidłowości

Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) zatrzymało w środę 4 listopada rano 25 osób w związku z nieprawidłowościami przy realizacji inwestycji w Elektrowni Ostrołęka. Zatrzymani zostali przewiezieni do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

Według Radia Zet wśród zatrzymanych miał znaleźć się również Mirosław Kowalik, prezes Westinghouse Polska, firmy zaangażowanej w rozwój polskiego programu energetyki jądrowej. Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak podkreślił na antenie TVN24, że sprawa dotyczy potencjalnych nieprawidłowości na wielką skalę i może obejmować miliardy złotych. Jak zaznaczył, śledztwo koncentruje się na całości procesu realizacji inwestycji.

Śledztwo dotyczy podejrzenia działania na szkodę spółek Elektrownia Ostrołęka, Enea oraz Energa. Chodzi o niedopełnienie obowiązków przez członków zarządów i rad nadzorczych tych podmiotów w latach 2018–2019. Niewykluczone, że w toku postępowania pojawią się kolejne wątki i osoby, których działania będą przedmiotem zainteresowania śledczych.

Reklama

Jak opisywała red. Agieszka Zielińska, sprawa węglowej inwestycji była już wcześniej przedmiotem krytyki polityków opozycji. W maju 2022 r. posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba ocenili, że budowa bloku węglowego w Ostrołęce była „przekrętem na kwotę 1,3 mld zł”, którego koszty ponieśli odbiorcy energii elektrycznej.

W Ostrołęce trwa obecnie budowa bloku gazowo-parowego (CCGT) o mocy ok. 745 MW, Inwestycją zajmuje się Energa z Grupy Orlen oraz Enea. Blok zastąpił porzucony projekt węglowy (Ostrołęka C) i jest zasilany gazem dostarczanym m.in. przez gazociąg z terminala na Litwie. Zakończenie budowy planowane jest najpóźniej na I kwartał 2027 r.

KŁ/PAP/E24 – materiały archiwalne

Reklama
Polecane
Czytaj także
Mogą Cię zainteresować