Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosatom zostaje w Niemczech. Rusza produkcja paliwa do radzieckich reaktorów

Fot. Rosatom.ru
Fot. Rosatom.ru

Rząd Dolnej Saksonii zezwolił fabryce paliwa jądrowego w Lingen na produkcję zespołów paliwowych do reaktorów rosyjskiego typu. Zakład należący do francuskiego Framatome ma wykorzystywać licencję i technologię koncernu TVEL, wchodzącego w skład Rosatomu. Jednak wydanie zgodny zostało obwarowane szczegółowymi wymogami.

Jak informują lokalne media, ministerstwo środowiska Dolnej Saksonii zgodziło się na rozszerzenie działalności należącej do francuskiego Framatome spółki Advanced Nuclear Fuels, która w zakładzie w Lingen będzie mogła rozpocząć produkcję sześciokątnych zespołów paliwowych przeznaczonych do reaktorów VVER, zaprojektowanych pierwotnie w Związku Radzieckim i Rosji oraz nadal eksploatowanych w kilku państwach Europy Środkowej i Wschodniej. Wniosek w tej sprawie został złożony w 2022 roku, gdy po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę operatorzy takich jednostek zaczęli intensywniej poszukiwać dostawców spoza Rosji, jednak uruchamiana w Niemczech produkcja będzie początkowo oparta na licencji należącego do Rosatomu koncernu TVEL, a także na rosyjskiej dokumentacji technicznej oraz części maszyn, urządzeń i komponentów dostarczanych przez podmioty powiązane z rosyjskim sektorem jądrowym.

Technologia VVER obejmuje rodzinę ciśnieniowych reaktorów wodnych, która została opracowana w Związku Radzieckim przez biuro konstrukcyjne OKB Gidropress, a następnie była rozwijana przez rosyjski przemysł jądrowy. Reaktory tego typu są obecnie eksploatowane w Unii Europejskiej w Bułgarii, Czechach, Finlandii, na Węgrzech i Słowacji, a poza Wspólnotą także między innymi w Ukrainie, Rosji, Białorusi i Armenii. Paliwo ma być wytwarzane na rynek wschodnioeuropejski w ramach spółki utworzonej we Francji przez Framatome i TVEL, natomiast francuski koncern utrzymał model licencyjny i przekonuje, że produkcja w Lingen pozwoli ograniczyć bezpośrednie zakupy gotowego paliwa z Rosji, zanim dostępna stanie się technologia opracowana bez rosyjskiego udziału.

Sprzeciw wobec Rosatomu nie wystarczył

Minister środowiska Dolnej Saksonii Christian Meyer z partii Zielonych oświadczył, że współpracę z rosyjskim sektorem jądrowym uważa za politycznie błędną i może utrwalać zależność europejskiej energetyki. Jednak podkreślił, że jego resort nie miał podstaw prawnych, aby odrzucić wniosek, gdyż Dolna Saksonia prowadziła postępowanie w imieniu administracji federalnej i była związana jej oceną.

Reklama

Federalne ministerstwo środowiska wyjaśniło, że zezwolenie atomowe musi zostać wydane, jeżeli przedsiębiorstwo spełnia wymagania ustawowe, a zagrożenia mogą zostać ograniczone za pomocą zabezpieczeń technicznych i organizacyjnych, przy czym rząd federalny po analizie prawnej i ocenie służb bezpieczeństwa uznał, że obecna ocena ryzyka sabotażu i szpiegostwa nie daje podstaw do zakazania przedsięwzięcia. Berlin zaznaczył również, że polityczne zastrzeżenia wobec współpracy z Rosatomem nie mogą zastąpić przesłanek przewidzianych w prawie atomowym, a właściwym narzędziem byłyby sankcje przyjęte na poziomie Unii Europejskiej. Należy w tym miejscu podkreślić, że państwa członkowskie nie uzgodniły dotąd zakazu importu rosyjskiego uranu ani współpracy dotyczącej paliwa jądrowego.

Zezwolenie przewiduje zasadniczy zakaz wstępu do fabryki dla pracowników TVEL, Rosatomu oraz osób działających na ich zlecenie, chociaż w ściśle ograniczonych przypadkach wejście będzie mogło nastąpić po uzyskaniu zgody organu nadzoru i pod kontrolą upoważnionych pracowników zakładu, natomiast osoby powiązane z rosyjskimi podmiotami nie będą mogły zajmować odpowiedzialnych stanowisk związanych z produkcją. Rosyjskie maszyny, systemy sterowania i oprogramowanie mają przed uruchomieniem przejść zewnętrzną kontrolę bezpieczeństwa, obejmującą sprawdzenie kodu źródłowego, sterowników oraz możliwych ukrytych funkcji, a urządzenia wykorzystujące technologię TVEL mają zostać odseparowane od pozostałych systemów informatycznych i przemysłowych fabryki, aby ograniczyć możliwość zdalnego dostępu, przenoszenia danych lub ingerencji w produkcję.

Reklama

Rosyjska technologia pod szczególnym nadzorem

Procedurę wydania zezwolenia poprzedziły konsultacje publiczne, w ramach których zgłoszono blisko 11 tys. uwag. W listopadzie 2024 roku w Lingen odbyło się także trzydniowe wysłuchanie. Mieszkańcy, organizacje ekologiczne i przeciwnicy energetyki jądrowej pytali między innymi o dostęp rosyjskich podmiotów do infrastruktury krytycznej. Wskazywali również na ryzyko ingerencji w maszyny i oprogramowanie oraz na sprzeczność projektu z deklarowanym ograniczaniem zależności Europy od Rosji.

Obecność rosyjskich podmiotów w europejskim sektorze jądrowym budzi szczególne obawy ze względu na strategiczny charakter tej branży. Dostęp do dokumentacji, urządzeń, systemów sterowania i procesów produkcyjnych mógłby zostać wykorzystany do pozyskiwania informacji technicznych lub wywiadowczych. Dane te mogą dotyczyć zarówno samej fabryki, lecz także sposobu działania europejskich elektrowni, ich łańcuchów dostaw i stosowanych zabezpieczeń. Krytycy przedsięwzięcia podkreślają, że współpraca z koncernem kontrolowanym przez rosyjskie państwo nie powinna być kontynuowana w okresie wojny w Ukrainie i rosnących napięć geopolitycznych. Ich zdaniem nawet rozbudowane procedury bezpieczeństwa nie eliminują całkowicie ryzyka sabotażu, szpiegostwa przemysłowego ani ukrytej ingerencji w dostarczane urządzenia lub oprogramowanie.

Regionalny oddział organizacji BUND zapowiedział analizę możliwości zaskarżenia zezwolenia. Przedstawiciele organizacji uważają, że przyjęte zabezpieczenia nie usuwają wszystkich zagrożeń. Framatome przekonuje natomiast, że produkcja paliwa w Niemczech zwiększy bezpieczeństwo dostaw i umożliwi operatorom reaktorów VVER ograniczenie zakupów gotowych zespołów paliwowych z Rosji.

Ministerstwo środowiska Dolnej Saksonii zastrzegło, że może nałożyć na operatora dodatkowe obowiązki, jeżeli pojawią się nowe informacje o zagrożeniach lub zmieni się sytuacja bezpieczeństwa. Przed rozpoczęciem seryjnej produkcji spółka będzie musiała zainstalować i skontrolować urządzenia, przeprowadzić wymagane testy oraz wykazać, że spełniła warunki dotyczące ochrony fabryki, systemów informatycznych i kontroli dostaw.

Reklama
Reklama