- WIADOMOŚCI
Eskalacja konfliktu Iran-USA. Kolejna kluczowa cieśnina może zostać zablokowana
Autor. E24/mapy Google
W ubiegłą niedzielę siły zbrojne USA zaatakowały znajdującą się w trakcie budowy elektrownię jądrową w prowincji Chuzestan na południowym zachodzie Iranu. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) apeluje o rozsądek, podczas gdy Stany Zjednoczone rozpoczęły dziesiątą z rzędu rundę ataków na Iran, aby wymusić ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.
”MAEA bada doniesienia o nocnym ataku na plac budowy planowanej elektrowni jądrowej w Darchowin w Iranie. Obiekt znajduje się na bardzo wczesnym etapie budowy i podczas ostatniej wizyty MAEA nie zawierał żadnych materiałów jądrowych” – podano w komunikacie na portalu X.
Konflikt się zaognia
Irańska Agencja Energii Atomowej przekazała wcześniej w niedzielę, że wojsko USA zaatakowało tego dnia powstającą elektrownię w Darchowin z użyciem „pewnej liczby pocisków”. Komunikat w tej sprawie wyemitowała irańska telewizja państwowa.
Chociaż nie uważa się, aby zgłoszony atak stanowił jakiekolwiek zagrożenie radiologiczne, dyrektor generalny MAEA Rafael Grossi wzywa do „powściągliwości wojskowej w pobliżu wszystkich obiektów związanych z energią jądrową”. Jak poinformowano, organizacja skontaktowała się w sprawie doniesień medialnych z władzami w Teheranie.
The IAEA is looking into reports of an overnight attack on the construction site of a planned nuclear power plant in Darkhovin, Iran. The facility is in the very early stages of construction and contained no nuclear material when last visited by the IAEA.
— IAEA - International Atomic Energy Agency ⚛️ (@iaeaorg) July 19, 2026
While the reported… pic.twitter.com/Tdi5QxWcCE
Siły zbrojne USA przeprowadziły w niedzielę nową falę ataków na Iran (dziesiątą z rzędu) w odwecie za śmierć dwóch amerykańskich żołnierzy w piątkowym ataku irańskim na bazę wojskową w Jordanii. Jak podaje The Guardian, od początku konfliktu zginęło 17 amerykańskich żołnierzy.
USA wznowiły naloty na Iran 7 lipca po irańskich atakach na statki w cieśninie Ormuz i od tego czasu konflikt w regionie ponownie eskalował. Prezydent Donald Trump zapowiada, że Islamska Republika Iranu „wielokrotnie zapłaci” za zabicie amerykańskich żołnierzy.
Z kolei Teheran mówi o prowadzeniu obecnie „wojny na pełną skalę” i uderza w arabskich sojuszników Ameryki. Iran przeprowadził już ataki na Bahrajn, gdzie stacjonuje piąta flota marynarki wojennej USA, oraz na Kuwejt (uszkodzono tam odsalarnię wody), a także uderzył w tankowce w cieśninie Ormuz.
Ceny ropy rosną
Wypracowane w czerwcu wstępne porozumienie pokojowe między Teheranem a Waszyngtonem de facto uległo całkowitemu załamaniu, a oba kraje wróciły do wymiany ognia. Iran ponownie ogłosił zamknięcie cieśniny Ormuz, a USA wprowadziły blokadę morską na wszystkie irańskie porty.
Jak informuje firma analityczna Kpler, ruch przez cieśninę pozostaje na niskim poziomie, z zaledwie „30 zweryfikowanymi tranzytami między 17 a 19 lipca”. Armatorzy i przedsiębiorstwa transportowe nie chcą ryzykować utraty jednostek, pozostaje im więc baczna obserwacja sytuacji geopolitycznej.
Hormuz traffic stays constrained
— Kpler (@Kpler) July 20, 2026
The latest maritime risk data show Strait of Hormuz crossings remained subdued, with only 30 verified transits between 17 and 19 July and continued fragmentation in route selection, reflecting ongoing uncertainty. While the IMO incident tracker… pic.twitter.com/cPJjRUd7bM
W efekcie ceny węglowodorów na światowych rynkach ponownie rosną. Ropa przekracza 90 dol. za baryłkę, a ceny gazu przekroczyły już w Europie 60 eur/MWh – to najwyższy poziom od wielu miesięcy.
Jak informowała red. Alicja Jankowska, w ubiegły piątek analitycy z firmy Reflex prognozowali, że w tym tygodniu ceny paliw mogą znacznie wzrosnąć.
Olej napędowy może podrożeć nawet o 57 groszy, do poziomu 7,90 zł za litr. Obie benzyny mogą zdrożeć o ponad 20 groszy – benzyna 95 o 21 gr do 7,30 zł za litr, a benzyna 98 o 28 groszy, do 8,20 zł za litr.
Jak zaznaczają polscy politycy (w tym premier Tusk), obecnie nie ma decyzji o przywróceniu programów osłonowych dla kierowców. Rządowy program Ceny Paliw Niżej (CPN) wygasł z końcem czerwca i jak podkreślają ministrowie, był on rozwiązaniem tymczasowym i nie może być kontynuowany ze względu na koszty budżetowe.
Kolejna cieśnina zablokowana?
Zdaniem ekspertów, jeśli uszkodzona zostanie infrastruktura naftowa na Bliskim Wschodzie, a rebelianci Huti (wspierani przez rząd w Teheranie) skutecznie zablokują szlak transportowy biegnący przez cieśninę Bab al-Mandab, możemy spodziewać się dalszych wzrostów cen surowców i paliw.
Jak przekazała agencja Reutera, w poniedziałek Huti ogłosili zapowiadaną wcześniej blokadę morską Arabii Saudyjskiej – mieli ją wdrożyć na prośbę Iranu, jeśli USA uderzą w infrastrukturę energetyczną Teheranu. Ugrupowanie już 16 lipca zagroziło atakami na infrastrukturę naftową Rijadu.
Cieśnina Bab al-Mandab jest ważnym szlakiem transportowym (przepływa przez nią ok. 15 proc. światowego handlu i do 25 proc. globalnego transportu kontenerowego), którego blokada na jesieni 2023 r. przyczyniła się do jednego z większych kryzysów transportu morskiego we współczesnej historii, wydłużając czas transportu o 14 dni.
Przez cieśninę przepływa również ok. 8,8 - 9,3 mln baryłek ropy naftowej i produktów ropopochodnych dziennie, co stanowi ok. 12 proc. światowego handlu ropą naftową drogą morską. Przez trasę przepływa również ok. 8 proc. światowych dostaw LNG.
Jeżeli również cieśnina Bab al-Mandab zostanie zablokowana, grozi to jeszcze poważniejszym, globalnym kryzysem naftowym – po problemach z przepływem w cieśninie Ormuz to właśnie ta trasa stała się jedną z alternatyw dostarczania węglowodorów przez kraje Zatoki Perskiej.
O ile eksport przez Ormuz był skierowany przede wszystkim do krajów Azji, o tyle zablokowanie Bab al-Mandab uderzy również w kraje UE – w tym Polskę. Ropa z Arabii Saudyjskiej od kilku miesięcy jest przekierowywana do portu Yanbu nad Morzem Czerwonym i stamtąd trafia do Niemiec, Holandii czy Polski. Ta sama trasa jest wykorzystywana do transportu LNG do państw takich jak Belgia, Francja czy Hiszpania.
Wszystko to na krótko przed okresem zimowym, kiedy Europa i Azja będą jeszcze intensywniej walczyć o dostępne wolumeny gazu, w celu uzupełnienia swoich magazynów przed sezonem grzewczym. Zdaniem Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) już teraz mamy do czynienia z największym kryzysem naftowym od lat 70. XX wieku.
Próby deeskalacji
W poniedziałek agencja Reutera poinformowała, że mediatorzy (Pakistan i Katar) zaproponowali Iranowi deeskalację działań zbrojnych i 10-dniowe zawieszenie broni z USA, co ma pozwolić na znalezienie sposobu na odnowienie rozejmu wynegocjowanego w połowie czerwca.
Wcześniej rzecznik MSZ w Teheranie Esmail Baghei oświadczył na konferencji prasowej, że służby dyplomatyczne Teheranu „są w ostatnich dniach aktywne”. Strona amerykańska (słowami sekretarza stanu USA Marco Rubio) również potwierdziła, że pomimo prowadzonych działań wojennych Waszyngton jest otwarty na rozwiązania dyplomatyczne.
Agencja AFP podała zaś, że minister spraw wewnętrznych Iranu Eskandar Momeni w poniedziałek ma odwiedzić Pakistan, który mediował wcześniej między USA i Iranem, by doprowadzić do zawieszenia broni.
Jednocześnie Stany Zjednoczone oraz Syria, Jordania, Turcja, Liban i Egipt, pracują nad programem mającym umożliwić alternatywny transport surowców, omijający cieśninę Ormuz. Jak oznajmił cytowany przez syryjską agencję informacyjną wysłannik prezydenta USA do Syrii i Iraku Thomas Barrack, w ciągu dwóch lat program ma spowodować, że znaczenie strategiczne tej cieśniny się zmniejszy.
Cel ma być osiągnięty poprzez przejście z modelu transportu morskiego realizowanego wąskimi szlakami wodnymi na trasy alternatywne.
MM / PAP



