Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • W CENTRUM UWAGI

„To nie będzie zwykła montownia”. ElectroMobility Poland blisko umowy z tajwańskim gigantem

Podczas wtorkowej wizyty na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) premier Donald Tusk powiedział, że najpewniej jesienią bieżącego roku ElectroMobility Poland sfinalizuje umowę z tajwańskim partnerem Foxconn. „Strony potwierdziły już główne założenia i elementy przyszłej współpracy” – potwierdza Piotr Michniuk, rzecznik prasowy EMP w komentarzu dla E24.

Autor. elements.envato.com

Obecnie, zgodnie z harmonogramem projektu, trwają prace nad przełożeniem tych ustaleń na szczegółowe i precyzyjne zapisy umów joint venture” – dodaje rzecznik.

Długa droga nie-Izery

Na początku maja bieżącego roku tajwański gigant technologiczny Foxconn ogłosił zawarcie strategicznego partnerstwa ze spółką EMP. W tym samym miesiącu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) podpisał umowę inwestycyjną EMP ws. finansowania projektu Polskiego Hubu Elektromobilności w Jaworznie – finansowanie w wysokości 4,5 mld zł będzie pochodziło ze środków dłużnych KPO.

YouTube cover video

10 czerwca prezes EMP Poland Cyprian Gronkiewicz przekazał w Sejmie, że rozpoczęcie budowy fabryki w Jaworznie w przedsięwzięciu Hubu Produkcyjno-Rozwojowego ElectroMobility Poland jest planowane na wiosnę 2027 r., przy założeniu podpisania umowy joint venture (JV) z tajwańskim partnerem jesienią 2026 roku.

Jak podaje EMP, po zawarciu umów projekt wejdzie w fazę realizacyjną. „Rozpoczęcie budowy zakładu produkcyjnego w Jaworznie planowane jest na początek 2027 r., natomiast uruchomienie produkcji seryjnej i zjazd pierwszych samochodów z linii produkcyjnej przewidziano na IV kwartał 2029 r. Do czasu zakończenia negocjacji nie komentujemy szczegółów prowadzonych rozmów” – zaznacza Michniuk.

Droga do pierwszego polskiego auta elektrycznego jest długa i pełna zwrotów akcji. Spółka EMP powstała w 2016 r., a w projekt początkowo były zaangażowane chińskie przedsiębiorstwa EV. Jednak harmonogram prac był wielokrotnie modyfikowany i ostatecznie nie został zrealizowany w pierwotnym kształcie.

Z kolei w czerwcu 2023 r. amerykański Intel zapowiedział, że chce zainwestować 4,6 mld dol. w budowę zakładu integracji i testowania półprzewodników w gminie Miękinia pod Wrocławiem. Inwestycja na terenie Legnickiej Strefy Ekonomicznej miała pozwolić na utworzenie 2 tys. miejsc pracy, jednak w lipcu ubiegłego roku Intel poinformował o wycofaniu się z inwestycji.

Ostatecznie z projektu nie zrezygnowano, a podczas majowej konferencji Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun potwierdził, że sny o polskim EV mogą się spełnić. Jak pisała red. nacz. Katarzyna Łukasiewicz, dla produkcji polskich aut elektrycznych ma powstać cały park przemysłowy, a Tauron ma być zaangażowany w budowę farm fotowoltaicznych na jego potrzeby.

Premier przed wtorkowym posiedzeniem rządu doprecyzował, że Polska będzie miała wyłączność na sprzedaż tych aut w Europie, a docelowo rocznie ma być produkowanych 400 tys. takich samochodów. Dodał, że pierwszy polski samochód elektryczny zjedzie z linii produkcyjnej w 2029 r..

Reklama

Transfer wiedzy, nie „montownia”

W komunikacji dotyczącej polskiej nie-Izery, politycy rządu starają się podkreślać nie tylko udział polskich przedsiębiorstw, lecz również rozwój polskich kompetencji technologicznych.

Minister Balczun zaznaczał, że wybór partnera technologicznego był kluczowy, bo „nie chodzi o budowanie montowni”, a o transfer technologii. Rzecznik prasowy EMP potwierdza: dla spółki jednym z kluczowych elementów było pozostawienie jak największej części wartości i zainwestowanego kapitału w Polsce.

Foxconn daje możliwość budowania takiego modelu, ponieważ łączy kompetencje technologiczne, przemysłowe i doświadczenie w zarządzaniu złożonymi łańcuchami dostaw” – zaznacza Michniuk. „Nie bez znaczenia są również kompetencje partnera w zakresie skalowania złożonych projektów przemysłowych”.

Tajwańska firma opiera działanie na modelu biznesowym CDMA (ang. Contract Design and Manufacturing Services), w którym de facto klient przychodzi do partnera technologicznego z pomysłem biznesowym, a partner odpowiada za jego zaprojektowanie i fizyczną produkcję.

Foxconn, w przeciwieństwie do tradycyjnych producentów aut, kontroluje również niemal cały łańcuch dostaw: produkuje własne półprzewodniki, układy chłodzenia, falowniki czy oprogramowanie, co pozwala eliminować „wąskie gardła” w produkcji.

Reklama

Brak „motoryzacyjnego DNA”?

Wątpliwości budzi jednak fakt, że Foxconn nie jest firmą stricte z sektora motoryzacyjnego, a tajwańska spółka nie odniosła sukcesu rynkowego poza Azją.

Jednak przedstawiciel EMP argumentuje, że Foxconn nie jest całkowicie oderwany od sektora elektromobilnego. Kompetencje w tym zakresie rozwija poprzez spółkę Foxtron – wyspecjalizowaną w projektowaniu platform pojazdów elektrycznych oraz rozwoju nowoczesnych technologii dla sektora automotive.

EMP wielokrotnie podkreślało, że celem spółki nie jest budowa kolejnego zakładu montującego auta w Polsce. Rozwój krajowej elektromobilności ma służyć również kształceniu polskich kadr i przenoszeniu konstrukcyjnego know-how na narodowy grunt.

Pierwsze modele aut będą oparte o kolejną generację opracowanej przez partnera technologii platformy do samochodów elektrycznych. Będą to nowe, nieistniejące dziś modele opracowane z myślą o przyszłym JV i produkowane pod nową, opracowaną w ramach współpracy marką” – zaznacza Michniuk.

Licencja ma jednak umożliwić rozwój kolejnych generacji pojazdów w naszym centrum R&D. „Na początku zespół EMP będzie uczył się w formule team shadowing – po stronie polskiej powstanie bliźniacza struktura względem partnera, a nasi inżynierowie będą obserwować i wykonywać te same operacje, ucząc się całego procesu” – mówi rzecznik EMP.

Celem jest, aby kolejna generacja modeli, rozwijana po 2031 r., mogła być w 70–100% projektowana w Polsce. Do współpracy w ramach centrum R&D chcemy zapraszać także dostawców, uczelnie i instytuty badawcze.

Local content w centrum uwagi

Słowa takie jak „repolonizacja” i „local content” przeniknęły do przestrzeni medialnej i zyskały poparcie koalicji rządzącej – jesienią 2025 r. Ministerstwo Aktywów Państwowych powołało specjalny Zespół ds. Udziału Komponentu Krajowego w Kluczowych Procesach Inwestycyjnych, a termin „udział lokalnych polskich przedsiębiorstw” zaczął być odmieniany przez wszystkie przypadki.

Nie inaczej stało się w przypadku EMP, gdzie właścicielem i podmiotem dominującym jest Skarb Państwa – a więc kwestia wysokiego udziału local content staje się tym bardziej priorytetowa. Dlatego, jak zaznacza Michniuk, w rozmowach z partnerami EMP zależało na wysokim poziomie transferu technologii i „realnym wzmocnieniu łańcuchów dostaw”.

W wypracowywanym modelu postawiliśmy na najwyższy poziom local content spośród analizowanych wariantów partnerstwa. Zgodnie z założeniami już w 2029 r. komponent krajowy ma stanowić co najmniej 50%, a kolejne 20% ma pochodzić z krajów Unii Europejskiej” – mówi Michniuk.

Udział lokalnych firm w produkcji pierwszego auta elektrycznego ma się opierać przede wszystkim na takich elementach wyposażenia, jak fotele, oświetlenie, koła, deska rozdzielcza, szyby, uszczelki, elementy z tworzyw sztucznych czy zawieszenie.

W Polsce zaplanowano również montaż baterii: do Jaworzna będą trafiać ogniwa, które na miejscu będą składane w technologii cell-to-pack. W zakładzie przewidziano także montaż silników elektrycznych” – dodaje Michniuk. Samochód będzie korzystał z nowoczesnej elektroniki Foxconna.

Umowa między polską i tajwańską spółką ma być podpisana dopiero na jesieni. Pomimo wielu wyzwań i początkowych trudności wygląda na to, że EMP mogło znaleźć partnera, z którym zrealizuje pomysł pierwszego polskiego EV.

MM / PAP

Reklama
Reklama