- WIADOMOŚCI
Koniec taniego latania? Koszty paliwa lotniczego dla LOT-u wzrosną o połowę
Wzrost cen paliwa lotniczego nie ominie Polski. Jak podał resort infrastruktury, jego koszt dla PLL LOT w 2026 r. wzrośnie do ok. 3,6 mld zł z pierwotnie planowanych 2,3 mld zł – czyli o 56,5 proc.
„Zasadniczym wyzwaniem dla krajowego i globalnego rynku paliwa lotniczego pozostaje aktualnie nie jego dostępność, lecz poziom cen (…). Do chwili obecnej żaden z przewoźników lotniczych ani podmiotów odpowiedzialnych za dystrybucję paliwa lotniczego nie zgłosił problemów z jego zaopatrzeniem” – zauważył resort infrastruktury w odpowiedzi na interpelację poselską.
O połowę drożej
Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło, że wzrost cen paliwa lotniczego przekłada się bezpośrednio na rentowność całej branży.
Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie spowodowały istotny wzrost cen paliwa JET-A1 na rynkach światowych od końca lutego 2026 r. z ok. 800 dol./t do ok. 1.300 dol./t.
„Jak wynika z informacji przekazanych przez Polskie Linie Lotnicze »LOT«, skala oddziaływania tych zmian na spółkę jest znacząca: koszt paliwa dla polskiego narodowego przewoźnika lotniczego, pierwotnie planowany na ok. 2,3 mld zł, wzrośnie w 2026 r. do szacowanych ok. 3,6 mld zł (przed uwzględnieniem instrumentów hedgingowych), co oznacza wzrost o ok. 1,3 mld zł” – poinformował resort finansów.
Ministerstwo zaznaczyło, powołując się na informacje LOT, że spółka wdrożyła szereg działań stabilizacyjnych i kompensacyjnych, w tym zabezpieczenia cen paliwa (hedging paliwowy), optymalizację siatki połączeń i operacji, renegocjacje kontraktów oraz inne działania zwiększające efektywność kosztową.
Bez obaw
Jednocześnie resort zaznacza, że mimo presji kosztowej większość krajowych przewoźników deklaruje, że mechanizmy zarządzania ryzykiem paliwowym pozwalają im zachować płynność finansową.
„Ocena zasadności i zakresu ewentualnych działań osłonowych będzie prowadzona z uwzględnieniem rzeczywistego wpływu wzrostu kosztów paliwa na stabilność finansową przewoźników, przy poszanowaniu zasad konkurencji na jednolitym rynku europejskim” – dodano.
Według przytaczanych przez Ministerstwo Infrastruktury informacji przekazanych przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, Polska dysponuje dobrze zbilansowanym systemem produkcji i zużycia paliwa lotniczego, opartym na krajowych rafineriach, co zwiększa odporność krajowego rynku na globalne zakłócenia łańcuchów dostaw.
„Przewoźnicy lotniczy operujący z Polski funkcjonują zatem w bardziej stabilnym środowisku zaopatrzeniowym niż część ich zagranicznych konkurentów, zmuszonych do ograniczania siatki połączeń lub redukcji częstotliwości lotów z uwagi na problemy z dostępnością paliwa. Nie stanowi to jednak trwałej przewagi kosztowej, gdyż ceny paliwa kształtowane są w przeważającej mierze przez uwarunkowania globalne” – dodano.
Droższe wakacje
Jak pisał na łamach E24 red. Karol Byzdra pod koniec maja bieżącego roku, rosnące ceny paliwa lotniczego i zakłócenia w dostawach z Bliskiego Wschodu zwiększały presję na europejski sektor lotniczy przed sezonem wakacyjnym.
”Dla pasażerów może to oznaczać droższe bilety, mniej dostępnych połączeń i większe ryzyko zmian w rozkładach lotów” – zaznaczał red. Byzdra.
”Wzrost cen biletów jest już widoczny na europejskim rynku. Według raportów branżowych bilety lotnicze w Europie są tej wiosny średnio o kilkanaście procent droższe niż rok wcześniej, a ceny lotów planowanych na lato są jeszcze wyższe” – dodał Byzdra. „W kolejnych miesiącach skala podwyżek będzie zależeć od cen paliwa, poziomu popytu i stopnia zabezpieczenia kosztów przez poszczególnych przewoźników”.
W tym samym czasie Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun deklarował, że w Polsce nie zabraknie paliwa lotniczego i wszystkie jego rezerwy są bezpieczne, a siatka połączeń LOT-u nie będzie cięta.
Wojna na Bliskim Wschodzie i zablokowanie cieśniny Ormuz negatywnie wpłynęły na europejski rynek lotniczy – to właśnie z tego kierunku pochodzi 75 proc. importowanej przez UE nafty lotniczej. W efekcie, jak podaje Reuter, notowania paliwa lotniczego wystrzeliły z poziomu 85-90 dol. za baryłkę do ok. 150-200 dol. za baryłkę.
MM / PAP

