- WIADOMOŚCI
Kryzys paliwowy dotyka lotnictwo. O tanie wakacje będzie coraz trudniej
Rosnące ceny paliwa lotniczego i zakłócenia w dostawach z Bliskiego Wschodu zwiększają presję na europejski sektor lotniczy przed sezonem wakacyjnym. Dla pasażerów może to oznaczać droższe bilety, mniej dostępnych połączeń i większe ryzyko zmian w rozkładach lotów.
Problem dotyczy przede wszystkim paliwa lotniczego, które jest jednym z głównych kosztów działalności przewoźników. Jego ceny wzrosły po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i zakłóceniach w rejonie Cieśniny Ormuz, czyli jednego z najważniejszych szlaków transportu surowców energetycznych na świecie.
Linie lotnicze zmieniają strategię
Według danych branżowych ceny paliwa lotniczego w Europie pozostają wyraźnie powyżej poziomów sprzed kryzysu. Oznacza to wzrost kosztów operacyjnych linii lotniczych, zwłaszcza przewoźników niskokosztowych, których model biznesowy opiera się na niskich marżach, dużej liczbie rejsów i wysokim wypełnieniu samolotów.
Presja kosztowa nie przekłada się jednak natychmiast w pełni na ceny biletów. Część przewoźników wcześniej zabezpieczyła ceny paliwa w ramach tzw. hedgingu paliwowego, czyli kontraktów chroniących przed nagłym wzrostem cen. Linie, które mają takie zabezpieczenia, odczuwają skutki kryzysu z opóźnieniem. Przewoźnicy słabiej zabezpieczeni są bardziej narażeni na bieżące wahania rynku.
Niektóre linie lotnicze mają zakontraktowane ceny paliwa nawet na dwa lata do przodu, dlatego podwyżki cen biletów pojawiają się stopniowo. Problem polega na tym, że nie wszyscy przewoźnicy takie zabezpieczenia stosują. Jeśli wysokie ceny paliwa utrzymają się dłużej, presja na dalszy wzrost cen biletów będzie bardzo silna.
ocenił Dominik Baldowski, analityk rynkowy Finax
Wzrost cen biletów jest już widoczny na europejskim rynku. Według raportów branżowych bilety lotnicze w Europie są tej wiosny średnio o kilkanaście procent droższe niż rok wcześniej, a ceny lotów planowanych na lato są jeszcze wyższe. W kolejnych miesiącach skala podwyżek będzie zależeć od cen paliwa, poziomu popytu i stopnia zabezpieczenia kosztów przez poszczególnych przewoźników.
Drugim problemem jest dostępność paliwa. Komisja Europejska podkreślała w ostatnich tygodniach, że obecnie w Unii Europejskiej nie ma systemowych niedoborów paliwa lotniczego, ale przedłużające się zakłócenia dostaw mogą prowadzić do regionalnych ograniczeń. Ryzyko jest większe w Europie niż w USA, ponieważ europejskie rafinerie mają ograniczone możliwości szybkiego zwiększenia produkcji paliwa lotniczego.
Sektor lotniczy już reaguje na zmianę warunków rynkowych. Lufthansa Group zapowiedziała ograniczenie około 20 tys. lotów krótkodystansowych do października. Spółka wskazała, że decyzja ma obniżyć zużycie paliwa lotniczego o ponad 40 tys. ton i dotyczy przede wszystkim mniej rentownych połączeń.
Podobny kierunek mogą obrać inni przewoźnicy. Przy wysokich kosztach paliwa linie lotnicze będą prawdopodobnie koncentrować samoloty na trasach o najwyższej rentowności, w tym na najbardziej obłożonych kierunkach wakacyjnych i połączeniach międzykontynentalnych. Mniej opłacalne trasy regionalne i krótkodystansowe mogą być ograniczane, łączone albo czasowo zawieszane.
Linie lotnicze będą prawdopodobnie koncentrować się na najbardziej rentownych trasach międzykontynentalnych. To oznacza, że część mniej opłacalnych połączeń regionalnych może zostać ograniczona lub zawieszona.
wskazał Baldowski
Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla europejskiego rynku lotniczego. Jeżeli ceny paliwa utrzymają się na wysokim poziomie, przewoźnicy mogą dalej korygować rozkłady, ograniczać mniej dochodowe połączenia i przenosić część kosztów na pasażerów. Dla turystów oznacza to, że tegoroczny sezon wakacyjny może być droższy i mniej przewidywalny niż w poprzednich latach.
