- WIADOMOŚCI
JSW ma kolejny związek zawodowy i miliardowe straty
Autor. Biuro prasowe / Jastrzębska Spółka Węglowa
W Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW) działa już 135 organizacji związkowych, a poziom uzwiązkowienia sięga rekordowych 123,6 proc. Mimo finansowego kryzysu, z którym mierzy się największy producent węgla koksowego w Europie, w kopalni Knurów powstał kolejny związek zawodowy – informuje serwis Strefa Inwestorów.
Obecnie w JSW funkcjonuje 135 niezależnych organizacji związkowych. Przy około 38 tys. członków oznacza to wskaźnik uzwiązkowienia na poziomie 123,6 proc.
Tymczasem w Ruchu Knurów powstała kolejna związkowa inicjatywa. Grupa górników ścianowych pod przewodnictwem Mateusza Demczuka powołała komitet założycielski Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80”. Będzie to już 136. organizacja związkowa działająca w strukturach JSW.
Straty i zaległości wobec ZUS
Nowy związek powstaje w momencie, gdy spółka zmaga się z największym kryzysem finansowym w swojej historii. JSW zakończyła 2025 rok ze skonsolidowaną stratą netto na poziomie 6,25 mld zł, a wynik EBITDA był ujemny i wyniósł blisko 5 mld zł. W pierwszym kwartale obecnego roku strata została ograniczona do niespełna 616 mln zł.
Problemy finansowe przekładają się także na bieżące funkcjonowanie spółki. Zaległości wobec ZUS sięgają około 1 mld zł, a zobowiązania wobec dostawców przekraczają 600 mln zł. Pojawiają się również trudności z dostawami materiałów niezbędnych do prowadzenia wydobycia, m.in. pyłu kamiennego, paliwa do kolejek spągowych oraz elementów obudowy górniczej.
Związki alarmują: brak rąk do pracy w kopalni
Mimo zawartego w lutym porozumienia zarządu ze stroną społeczną w sprawie ograniczenia kosztów pracy, relacje między władzami spółki a pracownikami pozostają napięte.
W lipcu związkowcy w JSW podnieśli alarm, wskazując, że kopalnia węgla kamiennego Knurów-Szczygłowice od dłuższego czasu zmaga się z narastającym niedoborem pracowników. W apelu do władz spółki zaapelowali więc o pilne uzupełnienie braków kadrowych.
Zdaniem związkowców kolejne odejścia na urlopy górnicze, jednorazowe odprawy oraz emerytury prowadzą do utraty doświadczonej kadry i coraz większej dezorganizacji pracy oddziałów, a obowiązki odchodzących pracowników są przenoszone na pozostałą załogę, która – jak podkreślają – pracuje na granicy swoich możliwości.

