Reklama
  • WIADOMOŚCI

Wojna o windfall tax. „Rząd łata dziurę budżetową kosztem przedsiębiorców"

Spółki paliwowe sprzeciwiają się łataniu dziury budżetowej kosztem przedsiębiorców – Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) wyraziła swoje stanowisko wobec projektu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków. Rząd przyjął go 16 czerwca.

Autor. karrastock/Envato

Stanowisko to przedstawiono w imieniu AMIC POLSKA, Anwim, Aramco Fuels Poland, BP Europa SE, Circle K Polska, MOL Polska, Shell Polska i UNIMOT. POPiHN negatywnie ocenia propozycję rządu i zwraca uwagę na możliwość pogorszenia bezpieczeństwa paliwowego Polski.

Drastyczny wzrost kosztów i kryzys logistyczny

Proponowana danina opiera się o założenie, że w branży paliwowej wystąpiły nadmiarowe zyski, tymczasem zupełnie pominięto fakt, że od końca lutego 2026 r. branża działa w trybie kryzysowym. Z uwagi na blokadę cieśniny Ormuz znaczącemu utrudnieniu uległa logistyka dostaw. Przedsiębiorcy, chcąc zaoferować paliwo polskiemu klientowi, sami muszą kupować je za granicą po znacząco wyższych cenach” – przekazano.

YouTube cover video

Jak poinformowała POPiHN, w okresie 1 stycznia – 30 kwietnia 2026 odnotowano wzrost cen hurtowych o 35% w przypadku benzyny PB95 i o 44% w przypadku oleju napędowego. Notowania miesięcznych kontraktów terminowych na ropę Brent wzrosły we wskazanym okresie o 86%.

Organizacja podkreśliła, że wzrost cen na stacjach wynika z przyczyn niezależnych od przedsiębiorców – globalnego kryzysu energetycznego. POPiHN nie oszczędził także w swoim komunikacie pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który został wprowadzony w celu obniżenia cen na stacjach paliw. Obecnie jest on w okresie wycofywania.

CPN wszedł życie z końcem marca. W ramach programu obniżono VAT na benzynę, olej napędowy i biokomponenty stanowiące samoistne paliwa do 8 proc. z 23 proc. Została także obniżona stawka akcyzy o 29 gr w przypadku benzyny oraz 28 gr w przypadku oleju napędowego. Wprowadzono mechanizm ceny maksymalnej.

Rząd nie przedłużył od 16 czerwca czasowej obniżki podatku akcyzowego do poziomów minimalnych w UE. Przekłada się to na wzrost cen paliw na stacjach. Do 30 czerwca ma obowiązywać preferencyjna stawka VAT – 8%. Od 1 lipca wraca ona do poziomu 23%, co ma według analityków spowodować kolejny wzrost cen na stacjach. Wraz z powrotem stawki VAT, przestaną obowiązywać ceny maksymalne.

W środę 17 czerwca litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,10 zł, benzyny 98 – 6,75 zł, a oleju napędowego – 6,44 zł. 31 marca, czyli pierwszego dnia wprowadzenia maksymalnych cen, litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,16 zł, benzyny 98 – 6,76 zł, zaś oleju napędowego – 7,60 zł.

W ocenie ministra energii Miłosza Motyki wprowadzenie CPN pomogło „utrzymać w ryzach inflację” i był to program „ze wszelkich miar skuteczny”. „Pakiet CPN spowodował wręcz, że część działalności branży paliwowej jest realizowana ze stratą” – stwierdziła POPiHN.

Reklama

Branża ostrzega przed stratami

Zdaniem organizacji, tzw. windfall tax nie obciąża „zysków” a różnicę przychodów. „Oznacza to, że pominięto w nim m.in. koszty logistyczne czy wydatki inwestycyjne i dodatkowa danina może wpędzić niektóre firmy w straty finansowe” – stwierdzono. Zaproponowana 60-procentowa stawka podatku daleko odbiega także od standardów państwa realizującego zasady społecznej gospodarki rynkowej – dodano.

W ocenie POPiHN w okresie poprzedniego kryzysu, który spowodował znaczący wzrost cen paliw w 2022 r. ówczesny rząd przyjął lepsze rozwiązania gospodarcze. Proponowane teraz przepisy „wprowadzane z mocą wsteczną, naruszają konstytucyjne zasady stanowienia prawa, w tym w szczególności art. 2 Konstytucji – zasady demokratycznego państwa prawnego”.

Wiceminister finansów Jarosław Neneman ocenił podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych, że podatek od nadzwyczajnych zysków dotyczy wyjątkowych okoliczności, stąd z założenia musi sięgać wstecz. Jak stwierdził, „charakter podatków nadzwyczajnych, a to jest taki podatek nadzwyczajny, ma ten przymiot, że dotyczy czegoś, co się nadzwyczajnie wydarzyło, więc jego charakter z istoty rzeczy musi się choć chwilę cofnąć”.

Reklama

Miliardowe obciążenia a bezpieczeństwo energetyczne

W środę 17 czerwca Sejm przeprowadza pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków z tytułu wytwarzania niektórych paliw ciekłych i ich obrotu osiągniętych w 2026 r. Wpływy z tego podatku (windfall tax) mają posłużyć m.in. do sfinansowania działań osłonowych na rynku paliw, czyli w szczególności pakiet CPN.

Stawka podatku ma wynosić 60 proc. i została obniżona wobec pierwotnie zakładanej stawki 75 proc. Podatnikami mają być przedsiębiorcy, którzy między 1 marca 2026 r. a 31 grudnia 2026 r. będą producentami lub sprzedawcami paliw ciekłych. Podstawę opodatkowania stanowić będzie nadwyżka przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej. Rokiem referencyjnym będzie rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 r. Opodatkowaniu podlegać ma nadwyżka ponad 20 proc. wzrostu przychodów.” – przekazała PAP.

Obciążenie branży paliwowej dodatkową, 4-miliardową daniną, wobec ponoszenia już rokrocznie ok. 90 mld kosztów podatkowych, doprowadzi do ograniczenia możliwości inwestycyjnych przedsiębiorców. Tymczasem wobec faktu, że Polska importuje ponad 30% paliw płynnych zużywanych w kraju, potrzeba inwestycji w bezpieczeństwo paliwowe (terminale przeładunkowe i magazyny).
POPiHN

Pakiet CPN, a teraz podatek od nadzwyczajnych zysków, są reakcjami na kryzys gospodarczy spowodowany inwazją USA i Izraela na Iran oraz wynikłą z tego blokadą cieśniny Ormuz. Kryzys ten uznawany jest za większy niż dwa kryzysy paliwowe z lat 70. ubiegłego wieku. Obecnie ceny ropy naftowej na globalnych rynkach spadają, zbliżając się do osiągnięcia najdłuższej serii obniżeń od 10 miesięcy. Jest to związane z oczekiwaniami wzrostu podaży surowca w obliczu planowanej umowy między USA a Iranem, która miałaby zakończyć tę odsłonę trwającego od dziesięcioleci konfliktu.

Branża jest w trakcie analizowania sytuacji, by móc ocenić potencjał trwałości porozumienia oraz oszacować, jak dużo czasu może realnie zająć przywrócenie transportu surowca przez cieśninę Ormuz. Eskpertka OSW Agata Łoskot-Strachota stwierdziła na platformie LinkedIn, że perspektywy podpisania memorandum – wstępnego porozumienia między USA a Iranem i otwarcia w jego konsekwencji cieśniny Ormuz skutkuje spadkami cen ropy i gazu na światowych giełdach.

Jednocześnie szczegóły i trwałość porozumień dotyczących konkretnych kwestii są więcej niż nieoczywiste, pytania rodzi stanowisko Izraela wobec rozmów pokojowych, wreszcie samo ewentualne wznawianie eksportu surowców oraz ruchu tankowców i metanowców w cieśnienie będzie procesem żmudnym i pełnym wyzwań” – dodała.

Zobacz również

Reklama