Reklama
  • WIADOMOŚCI

PiS chce tańszego paliwa. Projekt ustawy trafił do Sejmu

Autor. Envato

Po wygaśnięciu rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN) ceny paliw na stacjach w Polsce ponownie wzrosły. W odpowiedzi Prawo i Sprawiedliwość (PIS) złożyło w Sejmie projekt ustawy, który zakłada obniżenie podatków na paliwa.

Projekt PiS przewiduje obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz redukcję akcyzy. Jak poinformował szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, dokument został już przekazany do Sejmu wraz z wnioskiem o jego pilne procedowanie.

– Projekt ustawy obniżający ceny paliw już złożony. Dziś trafił on do Sejmu wraz z pismem do Marszałka o pilne procedowanie jeszcze na tym posiedzeniu – napisał na platformie X Błaszczak.

Polityk podkreślił, że celem propozycji jest „odwrócenie szkodliwych zmian” i realne wsparcie kierowców. Jednocześnie ostrzegł, że ewentualne odrzucenie projektu przez większość sejmową będzie – jego zdaniem – oznaczało „pełną odpowiedzialność za drogie paliwo w czasie wakacji”.

Do sprawy odniósł się również wiceprezes PiS Przemysław Czarnek, który podczas czwartkowej konferencji skrytykował decyzję o zakończeniu programu w okresie wakacyjnym – Rząd postanowił złupić Polaków udających się na wakacje – powiedział.

Reklama

Wzrost cen po wygaśnięciu ulg

Rządowy pakiet CPN został wprowadzony pod koniec marca w odpowiedzi na wzrost cen ropy i paliw po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. W jego ramach obniżono VAT na benzynę, olej napędowy i biokomponenty do 8 proc. (z 23 proc.), a także czasowo zmniejszono akcyzę – o 29 gr na litr benzyny i 28 gr na litr oleju napędowego. Obniżona akcyza obowiązywała do 15 czerwca, a preferencyjna stawka VAT do 30 czerwca.

Po zakończeniu programu ceny paliw na stacjach wyraźnie wzrosły – benzyna i diesel podrożały średnio o blisko 90 groszy na litrze. Tymczasem Minister finansów Andrzej Domański potwierdził we wtorek w Polsat News, że program od początku miał charakter tymczasowy i był odpowiedzią na sytuację na rynkach światowych. Przypomniał, że cena ropy w czasie jego wprowadzania sięgała nawet 115–116 dolarów za baryłkę, podczas gdy obecnie wynosi około 70 dolarów.

Z kolei minister energii Miłosz Motyka odnosząc się do tej sytuacji wskazywał na mechanizmy rynkowe wpływające na ceny paliw, podkreślając, że spadki cen ropy nie zawsze są natychmiastowo odzwierciedlane na stacjach. Nie wykliczył także możliwości wprowadzenia rozwiązań przyspieszających obniżki cen na stacjach paliw w przyszłości.

Reklama

Koszty programu i efekty

Według Ministerstwa Finansów koszt funkcjonowania programu „CPN” wyniósł około 4,7 mld zł. Resort ocenił, że rozwiązanie przyczyniło się do obniżenia kosztów dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw oraz pomogło utrzymać inflację na relatywnie niskim poziomie – w czerwcu wyniosła ona 2,5 proc. rok do roku.

W okresie obowiązywania programu cena benzyny 95 spadła z maksymalnie 6,16 zł do 6,00 zł za litr, benzyny 98 z 6,76 zł do 6,68 zł, a oleju napędowego z 7,60 zł do 6,19 zł.

Zobacz również

Reklama