Reklama
  • WIADOMOŚCI

USA przywróciły sankcje na ropę z Rosji

USA przywróciły pełne sankcje wobec rosyjskiej ropy naftowej. Miesiąc temu Waszyngton zdecydował się na ich tymczasowe zawieszenie, argumentując swoje posunięcie koniecznością utrzymania niskich cen ropy naftowej na globalnych rynkach.

Kapitol, Waszyngton, USA
Kapitol, Waszyngton, USA
Autor. Jakub Borowski, Defence24.pl

Jeszcze kilka dni temu istniały obawy, że Stany Zjednoczone przedłużą specjalną licencję umożliwiającą zakup rosyjskiej ropy, za czym wnioskowały m.in. Filipiny czy Indie, a także specjalny wysłannik prezydenta Putina, Kiriłł Dmitrijew.

Koniec eksperymentu

Anonimowi informatorzy Agencji Reutera poinformowali w ubiegły piątek, że prezydent Donald Trump i sekretarz skarbu USA Scott Bessent uznali przedłużenie licencji za „dobry pomysł”. Jak podałą rosyjska agencja prasowa Interfax, jeszcze 10 kwietnia Dmitrijew spotkał się z przedstawicielami amerykańskiej administracji, aby omówić „potencjalne wznowienie współpracy gospodarczej między USA i Rosją”.

Nie tylko Rosjanie byli zainteresowani kontynuacją zawieszenia sankcji. O przedłużenie specjalnej licencji wnioskowały Filipiny (argumentując to potrzebą dywersyfikacji importu) oraz Indie.

Jak podaje CNN, New Delhi importuje aż 85 proc. swojego zapotrzebowania na ropę naftową, przede wszystkim z Rosji i Bliskiego Wschodu. Indie ograniczyły import z Moskwy po naciskach USA, jednocześnie zwiększając import z Zatoki Perskiej. Po wybuchu wojny, indyjski rząd został postawiony w trudnej sytuacji. Pewną pomocą okazało się poluzowanie amerykańskich sankcji w marcu - wówczas New Delhi zakupiło ok. 1,5 mln baryłek ropy z Kremla.

Ostatecznie jednak decyzja amerykańskiej administracji była inna i Departament Skarbu przywrócił sankcje, nałożone na Rosyjską ropę w październiku 2025 roku. Wówczas Waszyngton uderzył w największe firmy naftowe Kremla, Rosnieft i Łukoil, a także w ich podmioty zależne.

Niestety, tymczasowe zniesienie sankcji pozwoliło Rosji na podreperowanie swojego budżetu. Jak podaje CREA, w marcu miesięczne przychody Kremla z eksportu paliw kopalnych wzrosły o 52 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca, osiągając 713 mln euro dziennie - najwyższą kwotę od dwóch lat. W tym czasie wzrost przychodów z eksportu ropy naftowej wzrósł aż o 115 proc. - sięgając 7,4 mld euro.

Zdaniem cytowanego przez NatSec Daily Daniela Frieda, emerytowanego byłego zastępcy sekretarza stanu ds. Europy, decyzja amerykańskiej administracji była nierozsądna. Według Frieda można było uniknąć maksymalizacji rosyjskich zysków poprzez obniżenie limitu cen ropy bądź przez skierowanie zysków z kremlowskiej ropy na rachunek powierniczy (a następnie przeznaczyć je na leki i żywność).

Jak podaje Politico, wygaśnięcie licencji także nie jest powodem do świętowania, ponieważ zachęciła ona wszystkich rosyjskich pośredników do załadunku ropy objętej sankcjami, w oczekiwaniu na kolejne „okno sankcyjne”.

Reklama
Reklama