- WIADOMOŚCI
Rząd gotowy na osłony dla paliw. Normalizacja cen priorytetem
Autor. Envato / @Fahroni
Minister energii Miłosz Motyka zapowiada, że rząd nie zamyka drogi do ponownego uruchomienia działań osłonowych dla paliw, jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie ulegnie radykalnemu pogorszeniu. Na razie jednak priorytetem ma być powrót do cen kształtowanych przez rynek.
”Sprawa żadnego programu osłonowego nie jest zamknięta, bo gdyby doszło do radykalnej eskalacji, to myślę, że rekomendowalibyśmy powrót do działań osłonowych”_ – powiedział Motyka w Radiu Dla Ciebie.
Minister ocenił jednak, że obecnie jest zbyt wcześnie na wprowadzanie wielomiesięcznego pakietu wsparcia, ponieważ sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje dynamiczna.
”Za wcześnie byłoby, ze względu na dynamikę sytuacji na Bliskim Wschodzie, przyjmowanie pakietu, który działałby kilka miesięcy, sytuacja wróciłaby do normy i znowu rynek nie mógłby weryfikować się sam” – wskazał.
Rząd liczy na rynek i działania Orlenu
Motyka podkreślił, że przed eskalacją sytuacji na Bliskim Wschodzie ceny paliw w Polsce należały do najniższych w Unii Europejskiej.
”Wiemy, że ceny paliwa przed kryzysem na Bliskim Wschodzie faktycznie były jedne z najniższych w Unii Europejskiej i do takiej sytuacji rynkowo powinniśmy dążyć” – powiedział.
W poniedziałek minister informował, że rząd analizuje sytuację na rynku paliw i w najbliższych dniach może podejmować decyzje w tej sprawie. Wskazał również, że istnieją „pozostałe narzędzia”, którymi dysponuje Grupa Orlen jako podmiot mający największy wpływ na krajowy rynek paliw.
W ubiegłym tygodniu Motyka mówił, że rząd nie prowadzi rozmów o powrocie pakietu CPN, lecz o działaniach, które pozwoliłyby rynkowo doprowadzić do niższych cen paliw.
30 czerwca zakończył się rządowy program CPN. Wygasły przepisy, które przewidywały obniżoną stawkę VAT na wybrane paliwa – przede wszystkim benzyny i olej napędowy – oraz ustalały maksymalny poziom cen tych paliw na stacjach.
Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły również przepisy dotyczące obniżki akcyzy na paliwa.
Czechy też kończą regulację cen paliw
Tymczasem czeski rząd również zdecydował, że maksymalne ceny paliw przestaną obowiązywać od poniedziałku 20 lipca. Regulację wprowadzono w połowie kwietnia w reakcji na wzrost cen ropy wywołany wojną na Bliskim Wschodzie.
Minister finansów Alena Schillerova podkreśliła, że regulacja cen może być stosowana jedynie w warunkach nadzwyczajnej sytuacji rynkowej.
”Naszym zdaniem ta sytuacja już minęła” – powiedziała.
Jednocześnie przyznała, że napięcia na Bliskim Wschodzie nadal trwają. Jej zdaniem rynki reagują jednak obecnie w sposób bardziej wyważony, a ceny ropy nie rosną już tak gwałtownie jak na początku konfliktu między USA a Iranem.
Na decyzję czeskiego rządu wpłynął również fakt, że Czechy mają obecnie jedne z najniższych cen paliw w Unii Europejskiej. Schillerova wskazała, że z podobnych regulacji wycofują się także sąsiednie państwa, co świadczy o stabilizacji sytuacji na rynku.
Wraz z zakończeniem regulacji cen paliw wygaśnie również ulga w podatku akcyzowym na olej napędowy. Stawka akcyzy zostanie przywrócona z poziomu 8,011 korony za litr do wcześniejszych 9,95 korony.
W poniedziałek maksymalna cena benzyny 95 w Czechach wynosiła 41,86 korony za litr, czyli około 7,47 zł, a oleju napędowego – 38,70 korony, czyli około 6,91 zł.
AZ/PAP
