Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ropa na razie tanieje, ale Trump daje niewiele czasu dyplomacji

grafika przedstawiająca bombardowanie Iranu przez siły USA. W tle na niebie sylwetka Donalda Trumpa. Podpis: Guardians of the World
Grafika udostępniona przez prezydenta USA Donalda Trumpa
Autor. Truth Social / @realDonaldTrump

Ceny ropy naftowej znacznie spadły w ostatnich dniach po tym, jak Donald Trump nakazał wstrzymanie ataków na Iran w piątek „na prośbę negocjatorów”. Analitycy prognozują, że wojna może skończyć się już niedługo, ponieważ Amerykanie będą chcieli ją zakończyć przed wyborami uzupełniającymi. Teheran jest innego zdania.

Ropa naftowa na światowych giełdach kontynuuje spadki w reakcji na deeskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jeśli jednak rozmowy USA z Iranem wkrótce nie przyniosą rezultatu, sytuacja znów może ulec zmianie. Teheran zaprzecza, że zwrócił się o wznowienie rozmów o zakończeniu wojny. Przez cieśninę Ormuz wciąż przepływają tylko pojedyncze statki, przez cieśninę Bab al-Mandab nieco więcej, za to eksport z Kazachstanu wraca do normy.

Co teraz dzieje się na rynku ropy?

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na wrzesień jest wyceniana na NYMEX w Nowym Jorku na 81,96 USD – niżej o 0,79 proc. Brent na ICE na wrzesień jest wyceniana po 87,53 USD za baryłkę, w dół o 0,94 proc. – po spadku w poniedziałek aż o 8,7 proc.

USA wstrzymały na razie ataki na cele w Iranie i cieśninie Ormuz, dzięki czemu ceny ropy naftowej spadają. Donald Trump w piątek 24 lipca przyznał, że państwa pośredniczące w rozmowach między USA a Iranem poprosiły go o to, by dał negocjacjom kolejną szansę: „wszyscy, którzy zajmują się Iranem, prosili mnie: nie atakuj”. Jak stwierdził, „nie było nic do stracenia”, dlatego się zgodził.

Ponadto łagodnieją też zakłócenia w dostawach surowca z innych miejsc na świecie. Załadunki ropy wznowił już główny terminal w Kazachstanie po tym, jak ataki ukraińskich dronów spowodowały utrudnienia w eksporcie. Transport kazachskiej ropy został wznowiony rurociągiem Caspian Pipeline Consorcium do terminalu tej firmy w pobliżu rosyjskiego miasta Noworosyjsk nad Morzem Czarnym, gdzie ropę załadowano na dwa tankowce – SEAMAJESTY i MILOS.

Reklama

Co mówi Donald Trump?

Donald Trump wyraził przekonanie, że Iran chce zawrzeć porozumienie, ale w rozmowie z serwisem Axios zaznaczył, że „jeśli rozmowy z Iranem nie przyniosą rezultatu, wrócimy do silnych działań wojskowych”. Zapytany, ile czasu daje dyplomatom na rozmowy, odpowiedział: „niewiele. Albo wszystko pójdzie szybko, albo wcale”. Ponadto, jak przekazał dziennikarzom na pokładzie samolotu Air Force One w drodze do Michigan:

Chcą się spotkać (Irańczycy – przyp.) i właśnie się spotykamy. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Jest szansa, że uda nam się zawrzeć porozumienie. Gdyby nie to, co zrobiliśmy, w ogóle nie chcieliby z nami rozmawiać. Poprosili o spotkanie zarówno za pośrednictwem swoich przedstwicieli, jak i bezpośrednio. Spotykamy się i, wiecie, mogą z tego wyniknąć dobre rzeczy.
Donald Trump o potencjalnym spotkaniu z przedstawicielami Iranu

Donald Trump ma też w najbliższym czasie „zapytać” prezydenta Rosji Władimira Putina, czy Rosjanie przekazują Teheranowi zdjęcia satelitarne, które Iran może wykorzystywać podczas ataków na amerykańskie bazy, tak jak zarzuca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Jednakże jak twierdzi, i tak nie pomagałoby to Irańczykom, ponieważ nie mają oni „ armii, nie mają lotnisk, nie mają marynarki wojennej, nie mają niczego”.

Reklama

Co twierdzi Iran?

Tymczasem Iran znów twierdzi co innego, niż amerykański prezydent, i zaprzecza, że rozmawia z USA.

Iran nie zwrócił się o wznowienie rozmów ze Stanami Zjednoczonymi w celu zakończenia wojny i nie pozwoli im na zdecydowanie o tym, kiedy ona się zakończy
– oświadczył w poniedziałek rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmail Baghaei.

Rzecznik poinformował, że zagraniczni mediatorzy kontynuują przekazywanie wiadomości pomiędzy Iranem a Stanami Zjednoczonymi, ale poza tym żadne rozmowy z Amerykanami nie są obecnie prowadzone.

Reklama

Co dzieje się w cieśninie Ormuz?

Analitycy rynków energii i surowców pozostają sceptyczni co do powrotu sytuacji na rynku ropy naftowej do normy. „Nie sądzę, żeby problem Bliskiego Wschodu został rozwiązany. Potrzebne są rzeczywiste dowody na przepływ ropy przez cieśninę Ormuz, co – moim zdaniem – jeszcze nie nastąpiło” – stwierdził Scott Shelton, ekspert ds. rynku energii w TP ICAP Group.

We wtorek rano ruch w cieśninie Ormuz pozostawał ograniczony, chociaż niektóre statki przepłynęły bez transponderów – przekazała Polska Agencja Prasowa. Według danych firmy analitycznej Kpler w poniedziałek tym szlakiem przepłynęły 4 statki, a przez cieśninę Bab al-Mandab – 25 statków. Wśród nich znajdowało się kilka transportujących rosyjską ropę naftową. Z kolei Amerykanie podali, że od momentu przywrócenia blokady irańskich portów 14 lipca, amerykańskie siły przekierowały dotychczas 17 statków handlowych, unieruchomiło dwa kolejne oraz dokonały abordażu dwóch jednostek, czym chwalił się Donald Trump na platformie TruthSocial.

Grafika przedstawiająca Donalda Trumpa, obok amerykańskich żołnierzy, trzymającego amerykańską flagę na tankowcu, z którego wyskakują Irańczycy
Grafika udostępniona przez prezydenta USA Donalda Trumpa
Autor. Truth Social / @realDonaldTrump

Trwają natomiast rozmowy Iranu z Omanem na temat zarządzania ruchem statków przez cieśninę Ormuz. Jak podał Axios, w negocjacje zaangażowane są także Katar, Arabia Saudyjska, Kuwejt i Egipt, do których dołączyli współpracownicy Donalda Trumpa – Steve Witkoff i Jared Kushner. Według jednego ze źródeł, jedno z proponowanych rozwiązań obejmuje umożliwienie Iranowi, Omanowi i innym krajom regionu pobierania „rozsądnych opłat” za usługi związane m.in. z bezpieczeństwem morskim i ochroną środowiska.

Jako przykład funkcjonowania takiego rozwiązania podano Cieśninę Malakka, gdzie Malezja, Indonezja i Singapur pobierają od statków opłaty za określone usługi, a nie ogólną opłatę tranzytową, jako możliwy model. Inną możliwością mogłoby być przekazywanie opłat na wspólny fundusz administrowany przy udziale Międzynarodowej Organizacji Morskiej ONZ.

Reklama

Co uważają analitycy?

Z kolei analitycy Macquarie Group Ltd. uważają, że pod koniec roku na rynku ropy może wystąpić nadpodaż tego surowca, ponieważ władze USA stoją wobec rosnącej presji, by zakończyć wojnę z Iranem na mniej niż 100 dni przed amerykańskimi wyborami uzupełniającymi, a po osiągnięciu porozumienia na rynku pojawi się nadmiar ropy.

Deeskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie jest odległa o tygodnie, a nie miesiące. W czwartym kwartale 2026 r. spodziewana jest dzienna nadwyżka ropy w wysokości 2 mln baryłek
–  ocenili analitycy Macquarie Group Ltd.

Gdyby do takiego porozumienia faktycznie doszło szybko, prawdopodobnie wiązałoby się to z ustępstwami z obu stron – w tym z opłatami za przepłynięcie przez cieśninę Ormuz. Jak powiedział Bloombergowi Vikas Dwivedi, analityk Macquarie Group Ltd., „to jasne jak słońce, że nie ma sposobu, aby powstrzymać Iran przed blokowaniem cieśniny Ormuz”.

„Z drugiej jednak strony Iran może nadal mieć zakaz dostępu do miliardów dolarów zamrożonych jego funduszy” – podkreślił Dwivedi. Środki te są objęte sankcjami USA. Szacunki dotyczące kwot zamrożonych aktywów rządu Iranu znajdujących się na zagranicznych kontach poza Stanami Zjednoczonymi są bardzo zróżnicowane – wahają się od 24 mld USD do nawet 100 mld USD.

AJ/Natalia Dziurdzińska/PAP

Reklama
Reklama