Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Unia chce złagodzić ETS. Więcej środków ma trafić do przemysłu

Autor. Envato

Państwa Unii Europejskiej miałyby przeznaczać 75 proc. wpływów ze sprzedaży uprawnień do emisji na dekarbonizację krajowego przemysłu. Taką propozycję przedstawił Peter Liese, główny negocjator Parlamentu Europejskiego do spraw reformy systemu ETS. Projekt przewiduje również złagodzenie tempa redukcji puli uprawnień w pierwszej połowie lat 30.

Unia Europejska rozpoczęła prace nad kolejną reformą systemu handlu uprawnieniami do emisji, który jest najważniejszym instrumentem unijnej polityki klimatycznej i zobowiązuje objęte nim elektrownie oraz zakłady przemysłowe do umarzania uprawnień odpowiadających ilości wyemitowanego dwutlenku węgla, natomiast niewykorzystane jednostki mogą być przedmiotem obrotu na rynku. Z projektu przygotowanego przez niemieckiego europosła Petera Liesego wynika, że rządy państw członkowskich zostałyby zobowiązane do przeznaczania 75 proc. wpływów uzyskiwanych ze sprzedaży uprawnień na aukcjach na inwestycje służące dekarbonizacji krajowych przedsiębiorstw objętych systemem ETS. Propozycja idzie dalej niż rozwiązanie przedstawione wcześniej przez Komisję Europejską, która chciała, aby na ten cel kierowano 50 proc. wpływów.

$$

Więcej czasu i pieniędzy na dekarbonizację przemysłu

Liese ocenił, że zmiany powinny przynieść przemysłowi natychmiastowe wsparcie, ponieważ przedsiębiorstwa z sektorów energochłonnych od dłuższego czasu ostrzegają, że wysokie koszty emisji osłabiają ich konkurencyjność, utrudniają finansowanie modernizacji i ograniczają zdolność europejskich zakładów do konkurowania z producentami działającymi w państwach, w których podobne obciążenia nie obowiązują.

Zdaniem europosła obowiązujący system można dostosować w taki sposób, aby zapewnić przemysłowi więcej przestrzeni do działania, a jednocześnie nie zagrozić realizacji unijnych celów klimatycznych, dlatego większa część dochodów osiąganych przez państwa dzięki ETS miałaby wracać bezpośrednio do przedsiębiorstw oraz wspierać inwestycje w europejski przemysł i produkcję energii.

Projekt obejmuje również zmianę współczynnika liniowej redukcji, który określa tempo corocznego zmniejszania łącznej liczby uprawnień dostępnych na rynku, ponieważ Liese proponuje, aby od 2031 roku pula była ograniczana o 3,4 proc. rocznie, a od 2036 roku tempo redukcji wzrosło do 2,3 proc. rocznie.

$$

Wolniejsze redukcje emisji na początku lat 30.

Komisja Europejska proponowała wcześniej, aby od 2031 roku współczynnik wynosił 3,7 proc., natomiast od 2036 roku został obniżony do 1,7 proc., co sprawia, że rozwiązanie przedstawione przez Liesego zakłada wolniejsze ograniczanie emisji przez przemysł w pierwszej połowie lat 30., lecz jednocześnie wymagałoby przyspieszenia redukcji w drugiej połowie dekady.

Propozycja odpowiada na postulaty producentów chemikaliów oraz przedstawicieli innych sektorów energochłonnych, którzy przekonują, że rosnące koszty przestrzegania zasad ETS utrudniają utrzymanie działalności europejskich fabryk, ponieważ przedsiębiorstwa ponoszą wydatki związane zarówno z zakupem uprawnień, jak i z inwestycjami niezbędnymi do ograniczania emisji.

$$

Zobacz również
Reklama