Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • W CENTRUM UWAGI

Rafinerie w Rosji zwiększają produkcję diesla. Moskwa wywiąże się z umowy?

Fot.:Pixabay
Fot.:Pixabay

W Rosji jednocześnie wzrasta produkcja diesla i spada zapotrzebowanie krajowe. To, czy będzie mogła wywiązać się z tzw. umowy dieslowej z USA zależy teraz od skuteczności ukraińskich ataków na rafinerie.

Reklama

Produkcja oleju napędowego w Rosji wzrosła po wznowieniu eksportu – poinformowała agencja Reutera. Dzięki zwiększeniu produkcji i spadkowi zapotrzebowania na rynku krajowym po letnim szczycie popytu Rosja może być w stanie dostarczyć około miliona dodakowych ton diesla miesięcznie – szacuje Reuters.

Rosja zwiększa produkcję

W pierwszej połowie października produkcja oleju napędowego w Rosji spadła do poziomu 160 tys. ton dziennie, ze 175 tys. ton dziennie jeszcze we wrześniu. Po częściowym zniesieniu zakazu eksportu paliwa na mocy umowy z USA produkcja zaczęła rosnąć do 180 tys. ton dziennie w połowie miesiąca.

Jednocześnie w październiku krajowe zużycie spada zwykle do poziomu około 140 tys. ton dziennie, po zakończeniu prac rolnych związanych ze żniwami i letniego sezonu turystycznego. W efekcie daje to Rosji około 40 tys. ton dziennie, czyli ponad milion ton miesięcznie, dostępnych na eksport. Według szacunków 200-300 tys. ton miesięcznie może być dostarczane sąsiednim krajom. Wcześniej dostawy do państw Azji Środkowej były ograniczone na mocy porozumień międzyrządowych.

Kiedy dotrze transport z Rosji?

Po tym, jak Ukraina zintensyfikowała ataki na rosyjskie rafinerie ropy naftowej, Moskwa została zmuszona do wprowadzenia zakazów eksportu paliw, by zaspokoić zapotrzebowanie krajowe, szczególnie wysokie w okresie letnim – zwłaszcza w przypadku oleju napędowego, niezbędnego do zasilania maszyn rolniczych. Na mocy tzw. umowy dieslowej z USA, ogłoszonej 9 października przez Donalda Trumpa, częściowo zniosła zakaz eksportu oleju napędowego.

Według Trumpa Rosja zobowiązała się do „natychmiastowego” dostarczenia 300 tys. ton oleju napędowego, 500 tys. ton w listopadzie i „następnie niezwłocznej” dostawy kolejnego miliona ton. Później Kreml ma dostarczyć jeszcze 3 mln ton diesla, zależnie od stanu rafinerii. Obecnie moce produkcyjne rafinerii rosyjskich są ograniczone o około 40 proc. na skutek ukraińskich ataków. Wicepremier Rosji Aleksandr Nowak twierdzi, że mogą zostać w pełni przywrócone do końca roku. Według Rafała Zywerta, dyrektora działu prognoz i analiz w firmie Reflex, jeśli Ukraina wciąż będzie atakować z taką skutecznością, jest to wątpliwe.

Reklama

Podstawowym celem Donalda Trumpa jest obniżenie cen oleju napędowego na rynku krajowym. W USA zbliżają się wybory połówkowe do Kongresu (ang. midterms), zaplanowane na 3 listopada. Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego (AAA) średnia cena diesla w kraju sięga 6,35 USD za galon (6,63 zł za litr). Rok temu cena wynosiła średnio 3,66 USD za galon (3,83 zł za litr).

Pierwszy transport rosyjskiego diesla już wyruszył 23 października z portu Primorsk w Rosji. 40 tys. ton paliwa (300 tys. baryłek) ma dotrzeć do portu w Nowym Jorku 7 listopada, już po wyborach. Taka ilość to bardzo niewiele w porównaniu ze zużyciem w USA – zgodnie z danymi Agencji Informacji Energetycznej (EIA) w 2025 r. zużycie oleju napędowego tylko w amerykańskim sektorze transportowym wynosiło około 2,94 mln baryłek dziennie (około 400 tys. ton). Jak powiedział Rafał Zywert w rozmowie z E24, nawet transport 300 tys. ton z Rosji to „kropla w morzu” i nie jest możliwe, by wpłynął on na ceny paliwa na globalnych rynkach czy choćby ceny w USA. Po ogłoszeniu umowy nie było widać wyraźnej reakcji na światowych giełdach.

Reklama