Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • W CENTRUM UWAGI
  • ANALIZA

Diesel od Putina – czy jest w stanie zmienić ceny na świecie?

rosja Władimir Putin
Władimir Putin, prezydent Rosji
Autor. MFA Russia 🇷🇺 (@mfa_russia)/X

Donald Trump uzgodnił z Rosją dostawy oleju napędowego. Na wszelkie sposoby stara się obniżyć ceny diesla na świecie, obarczając winą za wzrosty cen Ukrainę. Czy porozumienie może faktycznie wpłynąć na ceny? Tę kwestię wyjaśnia ekspert firmy Reflex.

Reklama

9 października Donald Trump ogłosił, że zawarł porozumienie z Rosją w sprawie dostaw oleju napędowego. Od 10 października Moskwa częściowo zniosła zakaz eksportu tego paliwa, który wprowadziła w lipcu i kilkukrotnie przedłużała w reakcji na ograniczone moce produkcyjne i problemy z podażą po ukraińskich atakach na rafinerie ropy naftowej. Jak dostawy rosyjskiego paliwa mogą wpłynąć na ceny diesla na świecie? Czy Kreml ma zdolności produkcyjne, by obiecane dostawy zrealizować? Na te pytania odpowiedział Rafał Zywert, dyrektor działu prognoz i analiz w firmie Reflex w rozmowie z Energetyką24.

Kropla w morzu diesla

Prezydent USA uzgodnił z Rosją „natychmiastową” dostawę 300 tys. ton oleju napędowego, 500 tys. ton w listopadzie, a „następnie niezwłocznie” kolejnego miliona ton. Łącznie Rosja zobowiązała się dostarczyć 4,8 mln ton oleju napędowego. Według Agencji Informacji Energetycznej (EIA) w 2025 r. zużycie oleju napędowego tylko w amerykańskim sektorze transportowym wynosiło około 2,94 mln baryłek dziennie (około 400 tys. ton).

Jak przekazał Rafał Zywert, przed intensyfikacją ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie, Rosja eksportowała na światowe rynki około 3,5 mln ton oleju napędowego miesięcznie i pozostawała drugim, po Stanach Zjednoczonych, największym na świecie eksporterem diesla. Pierwsze zapowiedziane dostawy to więc naprawdę niewielkie ilości w porównaniu do tego, co eksportowano jeszcze wiosną – około 8 proc. i 14 proc. średniego miesięcznego eksportu.

Obecnie moce rafineryjne w kraju są ograniczone o około 40 proc. na skutek ataków Ukrainy. Wicepremier Rosji Aleksandr Nowak twierdzi, że do końca roku Moskwa jest w stanie je przywrócić, jednakże to zależy od intensywności dalszych ukraińskich ataków. Zdaniem eksperta Reflexu jeśli Ukraina wciąż będzie systematycznie atakować rosyjskie rafinerie, powrót do docelowego poziomu eksportu – 3,5 mln ton oleju napędowego miesięcznie – wydaje się wątpliwy. W pewnym momencie produkcja w rafineriach została nawet ograniczona o 60 proc., obecnie o 40 proc. Być może te pierwsze, niewielkie dostawy zostaną zrealizowane, powrót do pełnych dostaw może być niemożliwy, a na pewno nie stanie się to w październiku czy listopadzie, zwłaszcza jeśli Ukraina wciąż będzie atakować infrastrukturę naftową z takimi sukcesami – podkreślił dyrektor działu prognoz i analiz.

Jednakże dostawa na poziomie 300 tys. ton to kropla w morzu – zaznaczył analityk. Miesięczne dostawy oleju napędowego są na poziomie około 23-25 mln ton i taka pojedyncza dostawa niewiele wniesie w globalnym bilansie. Właściwie nie ma możliwości, by wpłynęły one na ceny paliwa na globalnych rynkach. Mimo zapowiedzi dostaw, nie widać, by ceny reagowały. Ceny oleju napędowego na rynku ARA wciąż są wysokie, niewiele poniżej rekordów z września tego roku.

Reklama

Marchewka dla Putina?

Według Chrisa Wrighta, sekretarza ds. energii USA, porozumienie w sprawie eksportu diesla ma być formą presji na Rosję. Jak powiedział Wright w rozmowach z ABC i CNN, aby Rosja mogła eksportować diesel, musiałaby zacząć przestrzegać warunków rozejmu energetycznego proponowanego przez USA i przestać atakować ukraińskie obiekty energetyczne, w wyniku czego Ukraina mogłaby wstrzymać ataki na rosyjski sektor naftowy, a Moskwa odbudować swoje zdolności produkcyjne. „Aby Rosja mogła eksportować olej napędowy, musi ograniczyć wysiłek wojenny i poczynić postępy w kierunku pokoju” – wyjaśnił sekretarz. W jego ocenie porozumienie ma być „marchewką” dla Putina, by „stonował” wojnę.

Po tym, jak Ukraina zintensyfikowała ataki na rosyjskie rafinerie, Kreml wprowadził zakaz eksportu m.in. diesla. Tuż przed zawarciem porozumienia z USA rząd Rosji przedłużył zakaz dla producentów do końca października. Dla podmiotów niebędących producentami zakaz eksportu oleju napędowego i benzyny wprowadzono do 31 stycznia 2027 r. Ograniczenia wprowadzono, by opanować sytuację na rynku krajowym, gdzie panowały niedobory paliw i wysokie ceny.

Zdaniem Rafała Zywerta możliwość bezproblemowego realizacji eksportu diesla jest wąpliwym argumentem dla Rosji, by ta miała skłonić się ku negocjacjom i zakończyć wojnę. Głównym produktem eksportowym pozostaje ropa naftowa, chociaż handel nią również staje się problematyczny – dostawy są realizowane głównie na rynek azjatycki poprzez Morze Czarne. W ostatnim czasie zostały one ograniczone o około 30 proc. ze względu na ataki dronów i rosnące koszty ubezpieczeń.

Reklama

Wspaniałomyślny Donald Trump

We wrześniu ceny oleju napędowego w USA sięgnęły rekordowych poziomów. Według danych Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego 22 września 2026 r. galon diesla kosztował 6.5276 USD, podczas gdy rok wcześniej jego cena wynosiła średnio 3,68 USD. Prezydentowi USA zależy na obniżeniu cen oleju napędowego przed wyborami połówkowymi do Kongresu zaplanowanymi na 3 listopada.

diesel 6,5276 USD 22.09.2026, benzyna 5,0165 USD 14.06.2022
Rekordowe ceny paliw w USA według AAA
Autor. Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe AAA https://gasprices.aaa.com/

Donald Trump zarzuca, że wzrosty cen wynikają z ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie ropy naftowej – a w jego ocenie wojna USA z Iranem, rozpoczęta od ataku Izraela w lutym 2026 r., która doprowadziła do blokady cieśniny Ormuz, nie ma na nie większego wpływu. Jego zdaniem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski niepotrzebnie przedłuża wojnę, którą mógł już dawno zakończyć.

Donald Trump tłumaczy swoje decyzje dotyczące Rosji
Wpis Donalda Trumpa na platformie Truth Social z 18.10.2026
Autor. Truth Social / @realDonaldTrump

Trump postanowił także odstąpić od nałożenia sankcji i ceł przeciwko Rosji wynikających z tzw. ustawy Lindsaya Grahama, powołując się na „interes narodowy”. Ustawa pozwalała prezydentowi na nałożenie ceł w wysokości do 100 proc. na towary z państw będących w pierwszej piątce największych importerów rosyjskiej ropy naftowej i gazu, oraz na państwa umożliwiające obchodzenie sankcji na rosyjskie węglowodory. Decyzję skrytykowali zarówno Demokraci, jak i Republikanie.

Reklama