Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosja łamie rozejm energetyczny Trumpa, 76 ataków na Ukrainę. USA znoszą sankcje

Wołodymyr Zełenski przy ekranie komputera
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas telekonferencji na temat napraw systemu energetycznego po rosyjskich atakach
Autor. X / @ZelenskyyUa

Donald Trump zrezygnował ze stosowania niektórych sankcji i ceł wobec Rosji, które miały wejść w życie na mocy ustawy Lindseya Grahama, powołując się na interes narodowy USA. Rosja nie ustaje w atakach na ukraińską energetykę. Zdaniem Wołodymyra Zełenskiego wszyscy w USA powinni zobaczyć, co naprawdę dzieje się w Ukrainie.

Reklama

Od momentu ogłoszenia „rozejmu energetycznego” między Rosją a Ukrainą przez prezydenta USA Donalda Trumpa Rosja 76 razy zaatakowała ukraiński sektor energetyczny – poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w niedzielę we wpisie na platformie X. W niedzielę Ukraina przeprowadziła udany atak m.in. na terminal naftowy w Petersburgu. W sobotę 17 października Zełenski informował, że jest wciąż otwarty na spotkania ze stroną amerykańską.

76 ataków w ciągu tygodnia

„Tylko wczoraj w nocy miały miejsce uderzenia w podstacje w obwodach Winnickim, Żytomierskim, Chmielnickim i Odeskim. Dziesiątki tysięcy rodzin pozostają bez prądu. Pracownicy energetyki i ekipy naprawcze pracują praktycznie non-stop, aby przywrócić dostawy energii elektrycznej. W nocy Rosjanie zaatakowali również budynki mieszkalne w naszych obwodach. Na chwilę obecną odnotowano 12 rannych, w tym dwoje dzieci. Dwie osoby zginęły. Wyrazy współczucia dla ich rodzin i bliskich. Dziś rano doszło do uderzenia w przedsiębiorstwo rolne w obwodzie wołyńskim. Wszystkie niezbędne służby pracują na miejscu” – pisał Wołodymyr Zełenski w niedzielę 18 października.

Jak przekazał prezydent Ukrainy, „łącznie w ciągu minionego tygodnia Rosjanie zaatakowali Ukrainę niemal 2700 dronami uderzeniowymi, 1700 bombami lotniczymi i 66 rakietami, z których większość to rakiety balistyczne. Głównymi celami tych uderzeń są obiekty energetyczne – Rosjanie próbują wywołać blackout”.

Według Zełenskiego sobotni atak był jednym z największych ataków na energetykę Ukrainy do tej pory. Rosja uderzyła w 15 ważnych obiektów energetycznych, używając ponad 320 odrzutowych dronów Shahed, a także pocisków manewrujących i balistycznych. Najtrudniejsza sytuacja panowała w miastach Łuck, Równe, Żytomierz, Winnica, Szepetówka, Sławutycz i Niecieszyn. Do ataków na obiekty energetyczne doszło także m.in. w obwodach charkowskim, kijowskim oraz dniepropietrowskim.

USA odwracają oczy?

Zdaniem prezydenta Ukrainy Amerykanie powinni wiedzieć, że Rosja nie podejmuje żadnych kroków w kierunku porozumienia w odpowiedzi na zniesienie sankcji przez USA.

„Wręcz przeciwnie, każdy sygnał o możliwości zarobku Rosjanie odbierają jako dowód na to, że postawienie na wojnę się opłaca i można ją kontynuować. To właśnie z powodu takiego stanowiska Rosji wojna trwa, a nie dlatego, że Ukraina słusznie się broni. To na Rosję należy wywierać presję, aby pokój miał szansę” – stwierdził Zełenski.

Reklama

Prezydent Ukrainy oświadczył, że Rosja próbuje doprowadzić do całkowitego blackoutu w Ukrainie tuż przed zimą i pozbawić miliony Ukraińców prądu oraz ogrzewania. Dlatego potrzebna jest presja, która powstrzyma te działania. „Rosjanie rozszerzyli swoją operację wymierzoną w energetykę i próbują maksymalnie rozproszyć nasze rezerwy oraz ograniczyć możliwości przywracania dostaw energii” – powiedział. Podkreślił, że ważne jest, aby wszyscy w USA widzieli, co naprawdę dzieje się w Ukrainie.

Amerykański interes

Tymczasem prezydent USA Donald Trump w piątek 16 października poinformował o uchyleniu stosowania niektórych sankcji i ceł wobec Rosji wynikających z tzw. ustawy Lindseya Grahama, którą podpisał 18 września. Trump uznał, że jest to w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych.

Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Grahama skodyfikowała istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji, a jednocześnie zachęcała prezydenta do nałożenia kolejnych m.in. na flotę cieni przewożącą rosyjską ropę naftową. Ustawa przewidywała możliwość nałożenia w ciągu 30 dni (od 18 października) ceł w wysokości do 100 proc. na wszystkie towary sprowadzane do USA z pięciu państw będącymi największymi importerami rosyjskiej ropy lub gazu oraz na państwa, które kupowałyby te surowce z Rosji po upływie 30 dni od wejścia ustawy w życie lub znalazłyby się wśród pięciu państw najbardziej pomagających Rosji w omijaniu sankcji.
Reklama

W dekrecie opublikowanym w piątek prezydent USA ogłosił, że uchyla stosowanie ceł, które miałyby dotknąć importerów rosyjskiej ropy, oraz ceł na towary importowane z Rosji do USA, w tym ropę, gaz i produkty naftowe (które miały zostać podwyższone do poziomu 500 proc.).

„Amerykański blackout sankcyjny, złagodzenie presji na agresora i finansowe nagrody dla Putina – to wszystko jedynie zachęca go do dalszych ataków. Nie wolno ustępować i trzeba dążyć do zakończenia wojny. Zakończenia jej, a nie dawania Putinowi wszelkich powodów, by prowadził ją w nieskończoność” – podkreślił Wołodymyr Zełenski. W sobotę 17 października zaznaczył, że „amerykański tor negocjacyjny będzie kontynuowany. Liczymy na to, że wywrą większą presję na Putina, a nie na nas”.

Ponadto Donald Trump ogłosił 9 października, że porozumiał się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w sprawie importu do Stanów Zjednoczonych i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego przez najbliższe kilka miesięcy. Oznacza to również zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 r.

Reklama

Ukraina kontynuuje ataki

Jednocześnie Ukraina wznowiła ataki na rosyjski sektor naftowy. Po kilku dniach kontynuacji rosyjskich uderzeń Wołodymyr Zełenski oznajmił, że Ukraina „ma dość” i zniósł zakaz ataków na obiekty energetyczne w Rosji.

W niedzielę lokalne władze poinformowały, że na terenie terminala naftowego w Petersburgu wybuchł pożar po ataku kilkudziesięciu dronów. Płonęła także „infrastruktura cywilna” w mieście. Terminal był już celem ataku Ukraińców w czerwcu. Zakład ten jest jednym z największych obiektów magazynowo-eksportowych paliw w Rosji. Przyjmuje on i wysyła produkty naftowe, a według oficjalnych danych jego przepustowość wynosi 12,5 mln ton rocznie.

Ukraina zaatakowała także centrum danych największego rosyjskiego serwisu społecznościowego VK w obwodzie leningradzkim. W nocy z soboty na niedzielę nad obwodem leningradzkim obrona przeciwlotnicza Rosji strąciła łącznie 144 drony. W ataku zginęła jedna osoba. Pożar zaobserwowano też na terenie hubu logistycznego Ozonu, dużej firmy z branży e-commerce.

Reklama

AJ/PAP/Iryna Hirnyk/Natalia Dziurdzińska

Reklama