Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Trzy dni i koniec „rozejmu". Rosyjskie rafinerie ponownie pod ostrzałem

Wołodymyr Zełenski
Wołodomyr Zełensky
Autor. The Presidential Office of Ukraine

Ukraina kończy przerwę w atakach na rosyjskie rafinerie. Zełenski przekonuje, że ustępstwo wobec USA nie powstrzymało rosyjskich ostrzałów. Tymczasem po nalocie dronów wybuchł pożar w zakładzie zaopatrującym Moskwę w paliwa.

Reklama

Po trzech dniach przerwy, podczas których Rosja nadal atakowała ukraińską energetykę, Kijów zdecydował o wznowieniu uderzeń na rosyjskie zakłady naftowe. Ukraiński prezydent w rozmowie z Financial Times podkreślił, że w ostatnim tygodniu rosyjskie ostrzały zabiły ponad 100 cywilów, a ustępstwo Ukrainy nie zapewniło jej ani bezpieczeństwa, ani nieprzerwanego wsparcia partnerów.

„Zakaz został zniesiony. Mamy dość” – powiedział Zełenski, odnosząc się do wstrzymania ataków na rafinerie. Jak wyjaśnił, Ukraina zdecydowała się na przerwę, aby spełnić oczekiwania Waszyngtonu. Trump ogłosił w ostatnią niedzielę energetyczne zawieszenie broni, jednak porozumienia nie potwierdziły obie strony konfliktu. Kijów podkreślał wcześniej, że ograniczenie uderzeń powinno być wzajemne, a partnerzy powinni skłonić Moskwę do zaprzestania ostrzałów ukraińskiej infrastruktury. Tymczasem rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w ubiegłym tygodniu wprost powiedział, że żadnego porozumienia nie wypracowano, usprawiedliwiając ataki na ukraińską ciepłownię.

Pożar w rafinerii zaopatrującej Moskwę

W czwartek po zmasowanym ataku ukraińskich dronów wybuchł pożar w rafinerii w Riazaniu. Uszkodzone zostały również magazyn i samochody na terenie innego przedsiębiorstwa, a w części miasta odwołano zajęcia w szkołach i przedszkolach. Według wstępnych informacji nikt nie ucierpiał, natomiast skala strat jest nadal oceniana.

Rafineria należy do Rosniefti i zaopatruje w paliwa Moskwę, a w ostatnich miesiącach była wielokrotnie celem ukraińskich ataków. Reuters podaje, że zakład odpowiada za niemal 5 proc. rosyjskiego przerobu ropy. Znaczenie zakładu wynika również z jego asortymentu, ponieważ według Rosniefti produkuje on benzyny, olej napędowy oraz bitumy. Koncern wskazywał wcześniej, że rafineria rozwijała produkcję zimowego diesla z wykorzystaniem własnych katalizatorów, a pod względem przerobu i produkcji należała do czterech największych zakładów tego typu w Rosji.

Spór o rosyjski diesel

Wznowienie uderzeń następuje w czasie napięć wokół decyzji USA o czasowym złagodzeniu sankcji dotyczących rosyjskiego oleju napędowego. Trump przedstawiał porozumienie jako sposób na ograniczenie wysokich cen paliw, a odpowiedzialność za ich wzrost przypisywał między innymi ukraińskim atakom na rafinerie. Zełenski krytykuje natomiast gotowość Waszyngtonu do zawierania porozumień gospodarczych z Rosją, która kontynuuje wojnę przeciwko Ukrainie.

Reklama

Media zwróciły uwagę na obawę ukraińskiego prezydenta, że po dieslu przedmiotem kolejnego porozumienia może stać się rosyjski gaz. Zełenski argumentował, że dodatkowe wpływy Moskwy mogą zostać wykorzystane do finansowania wojny.

Nie było ostrzeżeń dla wywiadu

Według Zełenskiego mimo przerwy w atakach ukraińskie wojsko nie otrzymywało amerykańskich ostrzeżeń przed nadlatującymi rosyjskimi pociskami balistycznymi. Prezydent przekazał również, że amerykańscy wojskowi wcześniej ostrzegali ukraińskich partnerów przed zablokowaniem wymiany danych, jeżeli uderzenia na energetykę nie ustaną, choć późniejsze problemy przedstawiano jako techniczne. Trump zapewniał jednak, że współpraca wywiadowcza nadal trwa.

Równocześnie pojawiły się ograniczenia łączności satelitarnej wykorzystywanej przez ukraińskie wojsko. Ukraińska Prawda podała, że terminale na dronach traciły połączenie po przekroczeniu 160 km/h, a w części przypadków już powyżej 80 km/h. Utrudnienia obejmowały także działanie dronów przechwytujących. Zełenski ocenił, że ograniczenia były celowe, lecz amerykańska aministracja zaprzeczała swojemu udziałowi. Elon Musk wskazywał z kolei, że zasady wykorzystania wojskowego systemu Starshield ustalają władze amerykańskie.

Reklama

Zełenski zapytany o możliwość ponownego wstrzymania ataków na rosyjską energetykę w celu poprawy relacji z Waszyngtonem, nawet przy kontynuowaniu rosyjskich uderzeń, wskazał dodatkowe pociski przechwytujące do systemów Patriot. Dostawy takiego uzbrojenia określił jako minimalny warunek, który byłby gotów zaakceptować.

Zobacz również
Reklama