Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kreml potwierdza: diesel trafia na rynki. Rosyjskie paliwo uratuje Trumpa w wyborach w USA?

Autor. kremlin.ru

Rosyjski diesel (olej napędowy) właśnie trafia na światowe rynki. Informację tę potwierdził rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow. Nastąpiło to tydzień po zawarciu przez Moskwę i Waszyngton umowy na eksport tego paliwa do USA i innych krajów.

Reklama

„Obecnie uwalniane są wielkie ilości oleju napędowego. Ten olej napędowy zaczął trafiać na rynki światowe (…)” – powiedział dziennikarzom Pieskow na briefingu w Moskwie.

Kryzys dieslowy w USA

W ubiegły piątek 9 października prezydent USA oznajmił, że zawarł z Władimirem Putinem umowę paliwową na natychmiastową dostawę 300 tys. ton oleju napędowego na światowy rynek – w tym amerykański.

Jest to szczególnie ważne w kontekście rosnących cen diesla w USA. Jak zaznaczał amerykanista Rafał Michalski w rozmowie z E24, atak USA i Izraela na Iran uderzył rykoszetem w amerykańskich rolników, którzy to korzystają właśnie z tego paliwa podczas pracy na roli.

„Trump jest prezydentem amerykańskiej wsi, prowincji (…) Ceny nawozów podskoczyły względem ubiegłego sezonu nawet o 200 proc. (…) Kiedy Trump zaatakował Iran, de facto uderzył we własną bazę wyborczą. Cena energii jest dla amerykańskiego społeczeństwa wyznacznikiem poziomu życia” – podkreślał Michalski.

Jak zaznaczała red. Dominika Góra za The Washington Post, amerykańscy kierowcy zapłacili już szacunkowo dodatkowe 107 mld dolarów za benzynę i olej napędowy (stan na 17 września bieżącego roku).

W efekcie Trump i Partia Republikańska mierzą się z rosnącym społecznym niezadowoleniem tuż przed wyborami, które mogą zdecydować o tym, czy demokraci odzyskają Izbę Reprezentantów bądź Senat. Dla wyborców rosnące koszty energii należą do głównych problemów zgłaszanych do swoich przedstawicieli w Kongresie.

Reklama

„Według agencji Reutera średnia cena galona oleju napędowego wynosi obecnie 6,28 dolara, co stanowi wzrost w porównaniu z 5,94 dolara miesiąc temu, ale co ważniejsze 3,68 dolara rok temu.  Cena oleju napędowego w USA nigdy wcześniej nie przekroczyła 6 dolarów za galon, aż do weekendu tuż przed Dniem Pracy. Rekord, ustanowiony 22 września, wynosił 6,53 dolara za galon i wywołał generalnie szok i duże obawy amerykanów.” – podkreślał dr Przemysław Zalewski na łamach E24.

Porozumienie bez porozumienia

Porozumienie zostało zawarte pomimo obowiązującego w Rosji formalnego tymczasowego zakazu eksportu diesla - decyzję tę władze w Moskwie podjęły jeszcze w lipcu w wyniku ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie naftowe.

Pieskow wypowiedział się również na temat wzajemnych ataków na obiekty energetyczne, utrzymując, że „ze strony Ukrainy nie było żadnego moratorium” w tej sprawie. „W ostatnich dniach trwały ataki na nasze rafinerie i obiekty sektora energetycznego” - dodał.

Reklama

W niedzielę Trump oświadczył, że Kijów i Moskwa zgodziły się na „rozejm energetyczny”, jednak żadna ze stron nie potwierdziła tych doniesień.

Co więcej, sam prezydent Wołodymyr Zełenski był zaskoczony tą informacją, lecz oznajmił, że Ukraina poprze zawieszenie broni, jeśli zrobi to również Moskwa. Jednak zaledwie kilka godzin po oświadczeniu Trumpa rosyjskie wojska zaatakowały elektrociepłownię w Charkowie, a w ciagu dnia nad Ukrainą pojawiały się rosyjskie drony Shahed, przeprowadzano również ataki bombami szybującymi i uderzenia w infrastrukturę energetyczną.

W środę Rosja zaatakowała 26 obiektów energetycznych, pozostawiając około 600 tys. osób bez prądu - poinformował wówczas Zełenski. Celami uderzeń były również cztery obiekty gazowe i naftowe. Z kolei ukraińskie wojsko uderzyło w czwartek w rafinerię w obwodzie riazańskim, około 200 km od Moskwy. Był to pierwszy atak Kijowa na obiekt energetyczny w Rosji od ogłoszenia przez Trumpa „rozejmu energetycznego”.

Umowa bardziej polityczna, niż ekonomiczna

Jednak czy tzw. umowa dieslowa rzeczywiście będzie miała przełożenie na obniżenie cen na amerykańskich stacjach benzynowych? Zdaniem ekspertów cytowanych przez The New York Times i The Hill, niekoniecznie.

Reklama

Według danych S&P Global między lipcem a wrześniem Rosja eksportowała ok. 693 tys. baryłek oleju napędowego dziennie, a w tym samym okresie bieżącego roku – jedynie 140 tys. Obecnie Trump i rosyjski wicepremier Aleksander Nowak twierdzą, że w październiku Moskwa wyeskportuje ok. 75 tys. baryłek diesla dziennie.

Warto porównać tę ilość z wielkością oleju napędowego, którego świat nie otrzymuje w wyniku rozpoczętego przez USA i Izrael konfliktu na Bliskim Wschodzie i zablokowania przez Iran cieśniny Ormuz. Ponownie, według danych S&P Global, Arabia Saudyjska i inne kraje Bliskiego Wschodu eksportowały od lipca do końca września o 809 tys. baryłek oleju napędowego dziennie mniej w porównaniu z tym samym okresem w 2025 r.

Jak podaje The New York Times, dodatkowym problemem pozostaje fakt, że ok. 40-50 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych jest obecnie wyłączonych z eksploatacji z powodu ukraińskich ataków, a ich naprawa zajmie więcej czasu niż normalnie choćby ze względu na obłożenie Rosji sankcjami.

Reklama

Cytowana w The Hill Isabelle Gilks, główna analityk ds. paliw detalicznych w Wood Mackenzie zaznacza, że ogłoszone przez Rosję ilości oleju napędowego stanowią mniej niż 5 proc. zapotrzebowania na olej napędowy w USA w ciągu najbliższych kilku miesięcy, więc powinny mieć bardzo ograniczony wpływ na ceny detaliczne w Stanach Zjednoczonych.

W efekcie umowę zawartą między USA a Rosją można uznać bardziej za produkt polityczny, niż stricte ekonomiczny, ponieważ sposób jej sformułowania pozwala przedstawiać się Putinowi jako godny zaufania partner USA. Jest również bezpośrednim ciosem w Ukrainę. Choć warto zaznaczyć, że łączna wartość eksportu mogłaby przynieść Rosji dodatkowe 6,9 mld dol. – a to zawsze jeden pełny, dodatkowy dzień rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie.

MM / Natalia Dziurdzińska PAP

Reklama