Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ropa znów drożeje, gaz najwyżej od lat. Europa przygotowuje się do zimy

Autor. Canva

Konflikt na Bliskim Wschodzie nadal wpływa na światowe rynki surowców energetycznych. Ceny ropy ponownie rosną, a gaz w Europie osiągnął najwyższy poziom od niemal czterech lat. Przed zimą państwa Unii Europejskiej dysponują mniejszymi zapasami gazu niż w poprzednich latach.

Reklama

We wtorek baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na grudzień kosztowała na giełdzie w Nowym Jorku 102,05 dol., czyli o 0,28 proc. więcej niż podczas poprzedniej sesji. Ropa Brent w kontraktach na ten sam miesiąc była wyceniana na giełdzie ICE na 116,08 dol. za baryłkę, po wzroście o 0,23 proc.

Konflikt z Iranem

Notowania surowca wzrosły po wcześniejszych spadkach wywołanych nadziejami, że działania dyplomatyczne pomogą złagodzić napięcie między Waszyngtonem a Teheranem. W poniedziałek do Iranu udali się wysocy rangą przedstawiciele Arabii Saudyjskiej, Pakistanu i Turcji, którzy rozmawiali z irańskimi władzami o zapobieżeniu kolejnym atakom USA i Izraela.

Rozmowy prowadzone są w czasie, gdy w Stanach Zjednoczonych i Izraelu zbliżają się wybory, a prezydent Donald Trump zasugerował, że mógłby podjąć decyzję o ataku na Iran po wyborach połówkowych do amerykańskiego Kongresu, które odbędą się 3 listopada. Od początku roku cena ropy WTI wzrosła o 78 proc., a Brent o 90,9 proc.

Ograniczenie dostaw z Bliskiego Wschodu wpływa również na europejski rynek gazu, gdzie cena kontraktu w holenderskim hubie TTF na początku stycznia wynosiła około 28 euro za MWh, natomiast w poniedziałek utrzymywała się w pobliżu 96 euro. W trakcie sesji notowania sięgnęły 97,64 euro, czyli najwyższego poziomu od grudnia 2022 r.

Gaz drożeje

Konflikt z Iranem i zamknięcie cieśniny Ormuz utrudniły eksport skroplonego gazu ziemnego z Kataru, przez co europejscy odbiorcy muszą szukać alternatywnych dostawców i rywalizować o dostępne ładunki z państwami azjatyckimi. Według danych ośrodka analitycznego Bruegel LNG z Bliskiego Wschodu odpowiadało w ubiegłym roku za około 8 proc. unijnego importu surowca w postaci skroplonej, jednak od maja do Europy nie dotarł żaden taki ładunek.

Reklama

W drugim kwartale tego roku ok. 1/5 importowanego przez UE LNG pochodziło z Rosji, a od początku 2027 r. zakazem zostaną objęte również dostawy realizowane na podstawie długoterminowych kontraktów.

Z danych analityków wynika, że 24 października unijne magazyny gazu były zapełnione w 74,6 proc., podczas gdy rok wcześniej wskaźnik wynosił 82,9 proc., a w 2023 r. sięgał 98,5 proc. W ostatnim tygodniu przyrost zapasów był bliski zeru, a niektóre państwa zaczęły już pobierać surowiec z magazynów.

Wysokie ceny gazu mogą przełożyć się na rachunki gospodarstw domowych. Przy zużyciu 10 tys. kWh między listopadem a marcem różnica między obecną ceną kontraktów na zimę a średnią z ubiegłego sezonu odpowiada około 600 euro dodatkowych kosztów samej energii, przed uwzględnieniem podatku.

KB/PAP

Zobacz również
Reklama