- WIADOMOŚCI
Chiny odcinają Japonię od kluczowego pierwiastka. Półprzewodniki i elektronika na celowniku
Autor. Prime Minister's Office of Japan/ https://japan.kantei.go.jp/104/actions/202511/26chijikaigi.html
Uzależnienie od chińskich łańcuchów dostaw metali ziem rzadkich (REE) widoczne jest również w Azji Wschodniej. Jak podaje portal Mining Weekly, raport firmy BMI wskazał, że dostawy itru z Chin do Japonii praktycznie się załamały. Metal ten jest wykorzystywany m.in. w półprzewodnikach i łopatkach turbin gazowych.
BMI podkreśla, że ostatnie wybiórcze zaostrzenie przez Chiny ograniczeń eksportowych dotyczących metali ziem rzadkich ujawniło strukturalną zależność krajów takich jak Japonia od Państwa Środka.
Problemy z kolejnym surowcem
Globalny eksport itru uległ zastojowi, a według dziennikarzy „Financial Times” Tokio jest o kilka miesięcy od wyczerpania zapasów tego kluczowego metalu.
Itr, należący do grupy metali ziem rzadkich, jest niezbędny do produkcji diod LED, elektroniki użytkowej, silników lotniczych, powłok turbin gazowych, sprzętu do produkcji półprzewodników i wielu innych elementów przemysłowych.
W styczniu 2026 r. Pekin wprowadził restrykcje na eksport REE, uderzające bezpośrednio w rynek japoński. Objęły one metale ziem rzadkich oraz gotowe magnesy trwałe (REPM), co bezpośrednio uderzyło w japoński sektor motoryzacyjny i zbrojeniowy.
Zgodnie z danymi Banku Światowego (a dokładniej WITS, w 2023 r. Japonia importowała łącznie 7,8 tys. ton metali ziem rzadkich (w tym itru i skandu), o wartości ok. 333 mln dol. Zdecydowanym liderem tego zestawienia były Chiny, skąd rząd w Tokio zaimportował 5,7 tys. ton. Na drugim miejscu zestawienia znalazł się Wietnam (1,6 tys. ton) a na trzecim Tajlandia (475 ton).
Według danych chińskich służb celnych eksport tlenku itru do Japonii wyniósł we wrześniu 4 tys. kg, w porównaniu z 51 tys. kg w tym samym okresie poprzedniego roku.
Jak wskazuje cytowany przez „The Japan Times” japoński urzędnik ministerstwa przemysłu, eksport itru uległ zastojowi nie tylko do Japonii, ale na całym świecie. Spowodowało to gwałtowny wzrost cen oraz kryzys podaży. „Eksport do Japonii spadł, w tym z powodu opóźnień w dostawach, a sam globalny wolumen jest niski” – zaznaczył cytowany urzędnik.
Chiny stawiają na swoim?
Chiny wprowadziły ograniczenia w eksporcie metali ziem rzadkich na początku października ubiegłego roku, co wywołało problemy na amerykańskim rynku oraz w europejskim sektorze motoryzacyjnym. Obostrzenie wprowadzone wówczas przez Pekin obejmowało jurysdykcją nawet zagraniczne produkty zawierające śladowe ilości chińskich komponentów.
Ostatecznie prezydent Donald Trump i prezydent Xi Jinping doszli do pierwszego porozumienia w tej kwestii. Komunistyczna Partia Chin (KPCh) zdecydowała się przedłużyć zawieszenie kontroli eksportowych do 10 listopada bieżącego roku. W wyniku nowego układu, zawartego po szczycie Trump-Xi, Chiny zgodziły się ponownie przedłużyć wspomniane zawieszenie – teraz jednak termin obowiązuje zaledwie do 10 stycznia 2027 r.
Jednak Tokio nie otrzymało od Pekinu nawet tak wąskiego okna. Jak zaznacza The Japan Times, KPCh nasiliła presję na Japonię od czasu wypowiedzi premierki Sanae Takaichi z listopada ubiegłego roku. Wówczas nowowybrana premierka zasugerowała możliwość japońskiej interwencji militarnej, jeśli nastąpi jakikolwiek atak na Tajwan.
Zdaniem rzeczniczki chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Mao Ning, Państwo Środka nałożyło na Japonię ograniczenia eksportowe „zgodnie z przepisami i regulacjami, mając na celu powstrzymanie prób remilitaryzacji Japonii i zdobycia przez nią broni jądrowej”.
Eksperci z BMI spodziewają się, że Japonia przyspieszy starania o pozyskiwanie metali ziem rzadkich spoza Chin, nawiązując ściślejszą współpracę z partnerami zachodnimi – zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi.


