Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

OPEC: Produkcja ropy w Arabii Saudyjskiej wzrosła w lipcu o ponad 1 mln baryłek dziennie

silhouette-of-oil-pump-jack-at-colorful-sunset-2026-03-25-07-06-22-utc
Kiwon, ropa naftowa
Autor. Envato

Arabia Saudyjska poinformowała OPEC, że w lipcu zwiększyła produkcję ropy naftowej o nieco ponad 1 mln baryłek dziennie – podał Bloomberg. Wzrost nastąpił w związku z ożywieniem aktywności gospodarczej producentów z Zatoki Perskiej po krótkotrwałym zawieszeniu broni w konflikcie z Iranem.

Zgodnie z danymi zawartymi w najnowszym raporcie OPEC, do którego dotarł Bloomberg, saudyjskie wydobycie wzrosło z 7,1 mln baryłek dziennie w czerwcu do 8,2 mln baryłek dziennie w lipcu. Jest to jednak nadal kilka milionów baryłek dziennie mniej niż przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Rosną zapasy ropy

Produkcja ropy naftowej była jednocześnie o około 780 tys. baryłek dziennie wyższa od deklarowanego przez saudyjskie władze wolumenu dostaw. Może to wskazywać na odbudowę zapasów przez Arabię Saudyjską w warunkach utrudnionego eksportu. Międzynarodowa Agencja Energetyczna oceniła, że na początku sierpnia krajowe zapasy ropy w Arabii Saudyjskiej osiągnęły najwyższy poziom od co najmniej 2016 roku.

Niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal zagraża dwóm kluczowym szlakom eksportowym Arabii Saudyjskiej – Cieśninie Ormuz, łączącej Zatokę Perską z Zatoką Omańską, oraz cieśninie Bab al-Mandab na Morzu Czerwonym. Mimo ograniczeń producenci z Bliskiego Wschodu nadal eksportują znaczne ilości ropy.

Spośród siedmiu członków OPEC, którzy bezpośrednio przekazali organizacji dane o produkcji, łączna produkcja wzrosła w lipcu o 1,88 mln baryłek dziennie. Za większość tego wzrostu odpowiadały Arabia Saudyjska i Irak.

Cieśnina Ormuz źródłem niepewności

Wzrost produkcji w Arabii Saudyjskiej nie oznacza jednak, że sytuacja na światowym rynku ropy wróciła do normy. Niestabilność w regionie nadal ogranicza możliwości eksportowe producentów i zwiększa ryzyko zakłóceń w dostawach. Szczególne znaczenie ma tu Cieśnina Ormuz, która pozostaje jednym z głównych źródeł niepewności dla rynku.

Sytuacja w tym rejonie jest wciąż niestablina. Z najnowszych informacji agencji Reuters wynika, że USA mogą utrzymywać morską blokadę Iranu przez nieokreślony czas.

Sekretarz obrony Pete Hegseth poinformował, że amerykańska marynarka może kontynuować blokadę, rotując okręty w regionie. Według niego działania USA już powodują poważne straty gospodarcze Iranu. Kolejne sankcje wobec Teheranu zapowiedział sekretarz skarbu Scott Bessent.

Reklama

Presja na Trumpa i problemy z ropą

Przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie przez Cieśninę Ormuz transportowano blisko jedną piątą światowych dostaw ropy i gazu. Po rozpoczęciu działań zbrojnych ruch statków gwałtownie spadł. W ostatni wtorek przepłynęło przez cieśninę zaledwie osiem jednostek, wobec nawet 140 dziennie przed wojną.

Prezydent Donald Trump mierzy się jednocześnie z presją, aby zakończyć konflikt. Wysokie ceny paliw mogą osłabić jego poparcie i zaszkodzić jego partii przed wyborami do Kongresu.

Tymczasem Teheran zaprzecza ostatnim doniesienom administracji USA, że Amerykanie kakontrolują Cieśninę Ormuz. Jednocześnie Iran uzależnia wznowienie żeglugi od zniesienia sankcji i odblokowania zamrożonych aktywów.

Waszyngton wcześniej deklarował, że blokada zostanie zniesiona po osiągnięciu przez Iran i Oman porozumienia w sprawie wznowienia handlu morskiego.

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama