Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Diesel dla każdego w USA, Trump podpisał rozporządzenie. Co z cenami ropy?

Prezydent Donald Trump uśmiecha się - zdjęcie poglądowe
Prezydent Donald Trump uśmiecha się - zdjęcie poglądowe
Autor. The White House / Wikimedia Commons / Public Domain

Wszyscy kierowcy w USA będą mogli kupować olej napędowy zwolniony z podatku – prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie w tej sprawie. Podtrzymał też zdanie, że za wzrost cen paliw w USA odpowiadają ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie oraz zamykanie rafinerii w stanach rządzonych przez Demokratów. We wtorek 6 października ropa tanieje.

Reklama

Ropa na globalnych rynkach tanieje – po wcześniejszych zwyżkach cen we wtorek, i po spadku notowań w poniedziałek o ok. 2 proc., wywołanym większym napływem surowca z Zatoki Perskiej i obniżeniem cen arabskiej ropy dla odbiorców w Azji.

Trump wini Ukrainę i Demokratów

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na XI jest na NYMEX w Nowym Jorku po 88,76 USD – niżej o 0,75 proc. Brent na ICE na XI jest wyceniana po 99,78 USD za baryłkę, w dół o 0,54 proc. Ropa WTI od początku tego roku zyskała 54,4 proc., a Brent zdrożała o 63,8 proc. Wcześniej we wtorek 6 października rano ropa drożała.

„To, co powoduje wzrost cen benzyny, to już nie cieśnina Ormuz, bo rekordowe liczby baryłek pojawiają się teraz niemal codziennie, ale słowo »rafinerie«, gdzie rosyjskie rafinerie są wysadzane w powietrze przez Ukrainę, a nasze zamykane w stanach demokratycznych, takich jak Kalifornia” – napisał Trump na Truth Social.

Trump kontynuuje trasę kampanijną przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi do Kongresu – wyjaśnia PAP. Podczas wystąpienia w Nebrasce prezydent ogłosił kolejny krok mający obniżyć ceny i podpisał na scenie rozporządzenie w tej sprawie.

„Od wielu lat pojazdy rolnicze, sprzęt budowlany i inne pojazdy terenowe korzystają z czegoś, co nazywa się czerwonym dieslem. (…) Czerwony olej napędowy jest dokładnie taki sam jak zwykły diesel, ale sprzedaje się go bez podatku do pojazdów terenowych i dużych ciężarówek” – mówił Trump.

Reklama
Przeciętny kierowca ciężarówki zaoszczędzi ponad 100 dolarów przy każdym tankowaniu. Rolnicy również zaoszczędzą miliony dolarów.
Donald Trump

Barwiony olej napędowy jest zwolniony z federalnego i stanowego podatku akcyzowego. Tymczasowe zniesienie limitów zmniejszyłoby presję kosztową na przedsiębiorstwa korzystające z diesla — podkreśliła agencja AP. Jednocześnie eksperci w wypowiedzi dla Reutersa stwierdzili, że taka ulga w niewielkim stopniu przyczyni się do rozwiązania problemu kurczącej się podaży, który doprowadził ceny do rekordowych poziomów.

Trump zapewnił także, że ceny w USA spadną po zakończeniu wojny z Iranem. Przed jej wybuchem średnia cena oleju napędowego w USA wynosiła 3,81 dol. za galon. We wrześniu przekroczyła po raz pierwszy 6,50 dol. – przekazała PAP.

Przedstawiciele Ukrainy zaznaczają, że choć ataki Kijowa zmniejszają rosyjski eksport oleju napędowego, to trwają już od ponad roku, a gwałtowny wzrost cen zaczął się dopiero po rozpoczęciu wojny z Iranem. 

Reklama

Ruch w cieśninie Ormuz rośnie. Kuwejt odbudowuje produkcję ropy

Obecnie producenci ropy naftowej transportują większe wolumeny ropy przez cieśninę Ormuz. Do tego coraz więcej tankowców decyduje się na ryzyko i przepływa ten ważny szlak wodny pomimo utrzymującego się wciąż dużego zagrożenia atakami na statki – opisuje PAP.

Kuwejt poinformował, że obecnie pompuje ok. 75 proc. ropy wobec poziomów notowanych przed rozpoczęciem wojny na Bliskim Wschodzie. Według informacji przekazanych przez szejka Nawafa Al-Sabaha, dyrektora generalnego Kuwait Petroleum Corp., Kuwejt produkuje ok. 2 mln baryłek ropy dziennie wobec 2,6 mln b/d przed wybuchem konfliktu pod koniec lutego. Na początku wojny produkcja ropy spadła zaś poniżej 1 mln baryłek dziennie, gdy Iran zablokował żeglugę przez Ormuz.

„Podczas, gdy Teheran w dalszym ciągu zagraża żegludze w Ormuz, coraz większa liczba tankowców i tak ryzykuje tranzyt przez ten szlak” – powiedział Al-Sabah.

Wszystko co ludzie robią - każdy rurociąg, który budują, każdy magazyn paliw - wszystko to i tak nie zastąpi kluczowego znaczenia cieśniny Ormuz dla handlu międzynarodowego.
Nawafa Al-Sabaha

Nowa rzeczywistość na Bliskim Wschodzie

Jak pisze publicysta Tomasz Rydelek, „w szczytowym momencie wojny (w marcu) Irańczykom udało się doprowadzić do de facto blokady Cieśniny Ormuz, jednak od tamtej pory sytuacja diametralnie się zmieniała. Dzięki koordynacji działań między armią USA, producentami oraz armatorami, eksport ropy naftowej z krajów Zatoki Perskiej (nie wliczając Iranu) powrócił już do poziomów sprzed wojny. Część komentatorów wyciąga z tego wniosek, że powrót ropy z Zatoki na światowe rynki doprowadzi do szybkiego spadku cen paliw, tym samym wytrącając Iranowi z ręki narzędzie nacisku na USA i zmuszając Islamską Republikę do akceptacji upokarzających warunków, które narzuci jej Trump”. Nie jest to jednak takie proste.

Reklama

„Wojna z Iranem nie tylko zmusiła kraje arabskie do zmniejszenia wolumenu ropy, który jest eksportowany przez Ormuz, ale także zmieniła charakter tego eksportu. Przed wojną mieliśmy prosty schemat: jeden tankowiec wiózł ropę od miejsca załadunku, przez Ormuz, prosto do klienta np. w Chinach. Teraz wywóz ropy za Ormuz odbywa się poprzez transfery ship-to-ship (STS)” – kontynuuje Tomasz Rydelek. Oznacza to m.in., że koszt transportu ropy z Zatoki Perskiej mocno wzrósł, a eksport paliw, w tym diesla, z Bliskiego Wschodu rośnie powoli.

W czerwcu o tym, jak ropa jest transportowana z Bliskiego Wschodu pisał analityk Łukasz Skiba. Przeładunek ship-to-ship jest realizowany w Omanie: na wodach wokół Sohar i Shinas ropa jest przepompowywana bezpośrednio na mniejsze jednostki, które płyną do finalnego odbiorcy. Według analityków blisko 80% transakcji ma być zawieranych bezpośrednio między koncernem a armatorem, bez udziału brokera (shipbroker), „bo to pozwala zachować dyskrecję, ale też bardzo zamazuje to, ile wiemy o rynku. Finalnie może się okazać, że dziś w Zatoce zablokowanych jest już znacznie mniej niż pierwotne 100 mln baryłek” – pisał Skiba w czerwcu.

KŁ/PAP/media

Reklama
Polecane
Czytaj także
Mogą Cię zainteresować