Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Putin kusi Amerykanów miliardami. Naftowy interes w rozmowach o Ukrainie

Fot. Kreml
Fot. Kreml

Rosja włącza naftowy interes do rozmów z USA o zakończeniu wojny w Ukrainie. The New York Times podał, że Władimir Putin zaproponował sprzedaż zagranicznego biznesu Łukoilu, a wśród potencjalnych kupujących są inwestorzy związani z otoczeniem Donalda Trumpa.

Reklama

Wojna na Ukrainie trwa od ponad 4 lat. Prowadzone od miesięcy rozmowy pokojowe nie przyniosły dotąd porozumienia kończącego konwiktu, natomiast według ustaleń amerykańskiego dziennika negocjacje obejmują już przedsięwzięcie gospodarcze, na którym mogliby zarobić partnerzy biznesowi amerykańskich wysłanników. Moskwa przedstawia możliwość przejęcia zagranicznych aktywów Łukoilu jako sposób odbudowy współpracy z Waszyngtonem, podczas gdy przedstawiciele USA widzą w transakcji szansę poprawy relacji i obniżenia cen energii. W rozmowach o Ukrainie pojawiła się dodatkowa zachęta finansowa, choć gazeta nie wskazuje, aby Putin formalnie uzależnił zawarcie pokoju od sprzedaży.

Naftowy interes na stole

Dziennikarze opisali negocjacje na podstawie rozmów z osobami zaznajomionymi ze sprawą. Według NYT rosyjski prezydent podniósł temat podczas spotkania ze Steveem Witkoffem i Jaredem Kushnerem w Moskwie na początku września, proponując doprowadzenie transakcji do końca jako dowód, że Rosjanie mogą prowadzić interesy z Amerykanami. Jeden z rozmówców gazety przekazał, że wysłannicy Trumpa zadeklarowali podjęcie działań, ponieważ uznali porozumienie za możliwość budowania przychylności Kremla oraz ograniczenia światowych cen energii. Ostateczna wysokość i struktura proponowanej transakcji pozostają nieznane. Łukoil wyceniał wcześniej swoje międzynarodowe aktywa na około 20 mld dolarów.

Witkoff i Kushner przekonywali, że możliwość powrotu do interesów z Zachodem zachęci Putina do ustępstw w sprawie Ukrainy. Jednak według NYT amerykańska administracja jest już gotowa rozmawiać o wspólnych przedsięwzięciach, zanim wojna się zakończy, a sprzedaż zagranicznych aktywów Łukoilu miałaby pokazać Kremlowi, że Waszyngton chce poprawy relacji. Putin wykorzystuje argument, którym wcześniej posługiwał się Trump, przedstawiając współpracę gospodarczą jako zachętę do porozumienia. Dla potencjalnych kupujących jest to także okazja do zarobku, ponieważ po uzyskaniu amerykańskiej zgody i uwolnieniu przejmowanych aktywów od sankcji ich wartość mogłaby wzrosnąć.

Sankcje tworzą okazję

Przedmiotem rozmów są zagraniczne pola naftowe, rafinerie i stacje paliw rosyjskiego koncernu, w tym aktywa wydobywcze w Kamerunie, zakłady w Europie oraz stacje w amerykańskim stanie New Jersey. Chodzi o zmianę właściciela przedsiębiorstw, które działają poza Rosją, a opisywana propozycja nie jest kontraktem na dostawy rosyjskiej ropy do USA.

Konieczność znalezienia kupujących powstała po objęciu Łukoilu amerykańskimi sankcjami w październiku 2025 r., ponieważ ograniczenia utrudniły funkcjonowanie jego międzynarodowego biznesu. Waszyngton przedstawiał sankcje jako narzędzie nacisku na Putina, jednak równocześnie uzyskał wpływ na wybór nabywcy, gdyż zakończenie sprzedaży wymaga amerykańskiego pozwolenia.

Reklama

Pierwsza próba przejęcia aktywów została zablokowana przez Departament Skarbu USA, natomiast w styczniu Łukoil podpisał warunkowe porozumienie z amerykańską firmą inwestycyjną Carlyle. Koncern potwierdził, że umowa nie daje kupującemu wyłączności i wymaga zgód regulacyjnych, a także zapowiedział dalsze rozmowy z innymi zainteresowanymi. Według NYT Carlyle przekonywało, że przejęcie zagranicznych aktywów Łukoilu przez amerykańskiego inwestora pomoże Trumpowi realizować plan dominacji energetycznej USA. Jednak przez kolejne miesiące firma nie uzyskała zgody na zakup, a w tym czasie głównym kandydatem do przejęcia biznesu stała się inna grupa inwestorów.

Kupujący blisko prezydenta

Na czele grupy zainteresowanej zakupem stoi Todd Boehly, współwłaściciel drużyny baseballowej Los Angeles Dodgers, który przekazał milion dolarów komitetowi politycznemu wspierającemu Trumpa oraz kolejny milion za pośrednictwem Eldridge Industries na jego inaugurację. Inwestor zbudował majątek przede wszystkim na działalności finansowej, sportowej i rozrywkowej, a według gazety ma niewielkie doświadczenie w sektorze naftowym.

Znaczący udział miałby objąć także katarski konglomerat braci Moutaza i Rameza al-Chajjatów, którzy współpracują z Kushnerem i Ivanką Trump przy finansowaniu luksusowego kompleksu turystycznego w południowej Albanii. Bracia rozwijają również działalność energetyczną, gromadząc aktywa i przygotowując projekty w Syrii, Libii oraz Iraku.

Reklama

Kolejnym uczestnikiem byłby fundusz z Abu Zabi kontrolowany przez szejka Tahnuna bin Zajeda Al Nahjana, którego inne przedsięwzięcia mają powiązania finansowe z rodziną Trumpa. Kontrolowany przez niego fundusz kupił znaczący udział w kryptowalutowej firmie World Liberty Financial, współtworzonej przez Witkoffa, natomiast fundusz Lunate jest jednym z największych inwestorów w firmie założonej przez Kushnera.

NYT zaznacza, że nic nie wskazuje, aby Witkoff lub Kushner mieli osobiście zarobić na transakcji. Rzeczniczka Witkoffa zapewniła, że nie ma on w niej interesu finansowego i nie zachodzi konflikt interesów. Jednak była prokurator Departamentu Sprawiedliwości Hui Chen zwróciła uwagę, że powiązania negocjatorów z potencjalnymi kupującymi rodzi wiele pytań czy administracja ocenia oferty niezależnie od prywatnych interesów osób zaangażowanych w rozmowy.

Spór o pieniądze

W zakupie miałaby uczestniczyć również amerykańska agencja finansowania rozwoju DFC, której przedstawiciel argumentował, że przedsięwzięcie zwiększy bezpieczeństwo gospodarcze USA, wesprze politykę zagraniczną i pomoże obniżyć ceny energii. Urzędnik administracji potwierdził w rozmowie z NYT, że Witkoff i Kushner uczestniczyli w negocjowaniu warunków finansowego udziału rządu, obejmujących płatność z góry oraz udział USA w zyskach. Dziennik wiąże zainteresowanie Waszyngtonu także z sytuacją paliwową, ponieważ rafinerie Łukoilu w Holandii, Bułgarii i Rumunii produkują olej napędowy oraz paliwo lotnicze, których podaż została mocno ograniczona przez wojnę z Iranem. Wzrost cen zwiększa polityczną zachętę do zatwierdzenia sprzedaży.

Reklama

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odmówił komentowania szczegółów publikacji NYT, potwierdzając jedynie, że rozmowy z Amerykanami obejmują możliwość współpracy energetycznej. Nie podał ceny, nabywców ani politycznych warunków proponowanej transakcji.

Reklama