Reklama
  • WIADOMOŚCI

Trump zmusza Pentagon do kupowania energii z węgla

Zdaniem prezydenta USA Donalda Trumpa „Departament Wojny musi bezwzględnie strategicznie wykorzystać ogromne amerykańskie zasoby węgla”, by zapewnić nieprzerwane dostawy energii do obiektów wojskowych i obronnych. Od początku kadencji Donald Trump broni paliw kopalnych, a 11 lutego podpisał kolejne rozporządzenie wspierające węgiel w USA.

Fot. The White House/Flickr/Domena publiczna
Fot. The White House/Flickr/Domena publiczna

Donald Trump w środę podpisał rozporządzenie, które nakazuje Pentagonowi kupowanie energii elektrycznej pochodzącej z elektrowni węglowych. Jego zdaniem branża nigdy wcześniej nie miała „w Gabinecie Owalnym lepszego przyjaciela od niego”, a za swoje działania otrzymał od przedstawicieli przemysłu węglowego nagrodę „Niekwestionowany mistrz pięknego, czystego węgla”. To kontynuacja jego idei „beautiful, clean coal”.

Co wydarzyło się w Białym Domu?

„Z radością ogłaszam, że zaraz podpiszę rozporządzenie wykonawcze, które nakazuje ministerstwu wojny współpracę bezpośrednio z elektrowniami węglowymi w ramach nowych umów dotyczących zakupu energii. Dzięki temu będziemy mieć bardziej niezawodną energię i silniejszą i bardziej odporną sieć energetyczną” – powiedział Donald Trump podczas spotkania w Białym Domu z przedstawicielami przemysłu węglowego i górnikami w środę 11 lutego. „Będziemy teraz kupować dużo węgla za pośrednictwem wojska” – dodał.

YouTube cover video

Zdaniem prezydenta USA „węgiel ma krytyczne znaczenie dla naszego bezpieczeństwa narodowego, jest ważny dla wszystkiego, począwszy od produkcji stali, po budowanie okrętów i sztuczną inteligencję”. Stwierdził, że energia z węgla jest „tańsza i bardziej skuteczna„ niż to „czego używaliśmy przez wiele lat”, a do tego jest „tak samo czysta” dzięki postępowi technologicznemu.

Przedstawiciele branży wręczyli prezydentowi nagrodę „Niekwestionowany mistrz pięknego, czystego węgla” za „jego wkład na rzecz wzmocnienia przemysłu węglowego”, a Trump przyznał, że „nigdy wcześniej nie mieli (przedstawiciele branży) w Gabinecie Owalnym lepszego przyjaciela” od niego.

Reklama

Co Trump robi dla węgla?

Jak napisano na stronie Białego Domu, Donald Trump „ożywia piękny amerykański przemysł czystego węgla, aby zapewnić Amerykanom dostęp do niezawodnej i niedrogiej energii oraz wesprzeć tysiące amerykańskich miejsc pracy zależnych od tego przemysłu”.

Od teraz Departament Wojny musi priorytetowo traktować priorytetowo długoterminowe zakupy energii elektrycznej z „pięknymi, czystymi elektrowniami węglowymi w Ameryce”, aby zapewnić obiektom wojskowym i obronnym nieprzerwane i dostępne na żądanie zasilanie. Priorytet został przyznany projektom „zwiększającym niezawodność sieci elektroenergetycznej i zapobiegającym przerwom w dostawie prądu, bezpieczeństwu paliw na miejscu oraz zapewnieniu realizacji misji obronnych i wywiadowczych”.

W ten sposób prezydent USA kontynuuje politykę „pięknego, czystego węgla”. W kwietniu 2025 r. podpisał dwa rozporządzenia wykonawcze dotyczące tego surowca. Pierwsze z nich zakłada rozszerzenie dzierżawy kopalni węglowych na gruntach federalnych, w przypadku których nie obowiązują przepisy środowiskowe (w tym nałożone przez amerykańską agencję ochrony środowiska EPA). Drugie rozszerzyło listę surowców, uznawanych przez Stany Zjednoczone za minerały krytyczne. Dodano do niej m.in. węgiel metalurgiczny, jako surowiec decydujący o bezpieczeństwie kraju, a minerały krytyczne i przedsiębiorstwa je wydobywające nie są objęte wieloma przepisami regulacyjnymi, administracyjnymi czy podatkowymi. Trump przyznał także ulgi regulacyjne „w stosunku do uciążliwych ograniczeń wprowadzonych za czasów Bidena w odniesieniu do niektórych elektrowni węglowych”.

Działania prezydenta Trumpa „uratowały” przed zamknięciem elektrowni węglowych o łącznej mocy ponad 17 GW. Podczas spotkania poinformował też o ratowaniu przed zamknięciem „dwóch dużych kopalń węgla w Tennesee” oraz o poleceniu przeznaczenia przez ministerstwo energii kwoty 175 mln USD na usprawnienie funkcjonowania sześciu elektrowni węglowych w kilku stanach.

Reklama

Dlaczego Trump to robi?

W USA rośnie zapotrzebowanie i rosną ceny energii m.in. w związku z rozwojem centrów danych, których potrzebuje sztuczna inteligencja. Jednocześnie Trump wciąż głośno mówi o walce z OZE, szczególnie z turbinami wiatrowymi, które mogłyby tanią energię zapewniać. „W całej Europie są stawiane wiatraki, to przegrywy” – stwierdził w styczniu w czasie swojego wystąpienia na Światowym Forum Ekonomicznym w szwajcarskim Davos.

„Podczas gdy Amerykanie domagają się czystej, dostępnej cenowo energii, administracja Trumpa wykorzystuje nasze podatki, by wspierać najbrudniejsze i najmniej skuteczne elektrownie w kraju” – powiedział Manish Bapna, przewodniczący organizacji Natural Resources Defense Council, w rozmowie z Bloombergiem. „XIX wiek dzwonił i chce z powrotem swoje paliwo” – dodał w komentarzu dla The New York Times.

Produkcja energii elektrycznej z węgla w USA od dawna spada, ponieważ przegrywa on konkurencję z gazem i odnawialnymi źrodłami energii. Zgodnie z danymi Energy Information Administration (EIA) w 2001 r. jeszcze 51 proc. energii elektrycznej w Stanach Zjednoczonych pochodziło ze spalania węgla. W 2023 r. było to już tylko 16 proc.

Reklama

Zobacz również

Reklama