- WIADOMOŚCI
USA ruszają do surowcowej ofensywy w Afryce
Stany Zjednoczone najwyraźniej ruszyły do surowcowej kontrofensywy w Afryce, a ich celem jest zmniejszenie przewagi gospodarczej Chin. Jednak jak podaje Agencja Reutera, Waszyngton zamierza konkurować z Pekinem nie poprzez przemysł, a sektor finansowy.
USA zależy na zabezpieczeniu dostaw miedzi i kobaltu - metali niezbędnych do produkcji m.in. akumulatorów litowo-jonowych, układów scalonych czy elektromagnesów. Dlatego w swoich działaniach koncentruje się na zawieraniu umów z Zambią, Gwineą i Demokratyczną Republiką Konga (DRK).
Należy grać mądrze
Waszyngton postanowił podważyć pozycję Chińczyków w afrykańskim sektorze górniczym, jednak nie poprzez zwiększenie swojej obecności przemysłowej. Jak donosi Agencja Reutera, USA chce „przeciąć” chiński łańcuch dostaw, wykorzystując tzw. kontrakty odbioru oraz finansowanie wspierane przez amerykański rząd. Dzięki tym zabiegom Stany Zjednoczone chcą skierować produkcję do rodzimych łańcuchów wartości.
Kontrakty odbioru (ang. offtake agreements) polegają na przedpłacie za dostawy surowca, zanim zostanie on wydobyty. Sprawdzają się szczególnie na niestabilnych rynkach, ponieważ gwarantują dostawy dla nabywców (w tym wypadku USA) oraz stabilność finansową producentom.
Właśnie na tym zależy Stanom Zjednoczonym - zamiast umieszczać swoje firmy i operatorów w kraju wysokiego ryzyka inwestycyjnego, Waszyngton skupi się na zapewnieniu sobie prawa pierwokupu dostaw minerałów krytycznych (w przypadku DRK: miedzi i kobaltu), zyskując dostęp do surowców poprzez umowy finansowe, a nie przejmowanie kopalni. Efekt? Dostawy miedzi bez ryzyka związanego z jej wydobywaniem.
.@DFC_CEO highlights how a U.S.-backed partnership is diverting critical minerals from strategic adversaries to key allies — strengthening energy security, supporting regional partners, and diversifying global supply chains. pic.twitter.com/JjKub9JQxz
— DFCgov (@DFCgov) February 5, 2026
Przykładem może być zawarcie partnerstwa strategicznego z DRK i Rwandą. Na początku grudnia ubiegłego roku Amerykańska Międzynarodowa Korporacja Finansowania Rozwoju (DFC) zainwestowała w spółkę joint venture pomiędzy kongijskim państwowym gigantem górniczym Gécamines i szwajcarską firmą traderską Mercuria Energy Traiding.
Umowa zapewnia amerykańskim przedsiębiorstwom preferencyjny dostęp do miedzi i kobaltu. W styczniu zrealizowano już pierwszą transakcję - DRK wyeksportowała do USA 100 tys. ton miedzi z kopalni Tenke Fungurume.
DRK staje się powoli również ważnym dostawcą cynku, germanu i galu, a państwowa spółka Gécamines wyrasta na lidera eksportu tych surowców.
Regulacje? A komu to potrzebne?
Jak podaje S&P Global, sektor górniczy DRK jest w 70 proc. zdominowany przez chińskich inwestorów. Odgrywają oni dominującą rolę zwłaszcza w bogatych w miedź i kobalt obszarach Haut Katanga i Lualaba w byłej prowincji Katanga, a wśród inwestorów znajdują się m.in. wspomniana Tenke Fugurume (należąca do China Molybdenum) oraz Minerals and Metals Group MMG.
Obecność Chin w Afryce jest efektem wieloletnich działań Pekinu, polegających m.in. na rozwoju bezpośrednich inwestycji zagranicznych na kontynencie czy inwestycji w kongijskie kopalnie i projekty infrastrukturalne, które były wspierane przez państwo. Przykładowo, w 2007 roku umowa Sino-Congolaise des Mines (Sicomines) zapewniła Pekinowi dostęp do kobaltu i miedzi.
Przy wsparciu powołanego w 2019 roku DFC, będącego „inwestycyjnym ramieniem rządu USA”, Waszyngton chce odwrócić ten trend. Jednak jak zaznacza Reuter, nie będzie to łatwe zadanie.
Cytowany przez agencję prasową Benjamin Katabuka, dyrektor KoBold Metals w DRK podkreśla, że choć jego firma zarządza ponad 3 tys. km2 ziemi w geologicznym pasie litowo-miedziowym, nie będzie realizować projektów inwestycyjnych uwikłanych w spory. Przynajmniej na warstwie deklaratywnej, KoBold Metals kładzie nacisk na „standardy zarządzania”.
Z kolei chińscy inwestorzy decydują się często na ignorowanie sporów prawnych i działają na problematycznych obszarach, dzięki czemu ich inwestycje zyskują na szybkości. Przykładem może być budowanie przez chińską firmę Zijin infrastruktury przy jednym z największych złóż litu na świecie, Manono, podczas gdy KoBold Metals wstrzymuje na razie rozpoczęcie prac.
