Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Silny wstrząs w kopalni KGHM. 4,8 w skali Richtera i pilna ewakuacja

Autor. mat. prasowe KGHM

Późnym wieczorem w czwartek w Zakładach Górniczych Polkowice-Sieroszowice doszło do jednego z najsilniejszych wstrząsów w tym roku, wynoszącym 4,8 stopnia w skali Richtera.

Reklama

Jak donosi Radio Wrocław, wstrząs był odczuwalny w kilku miastach na Dolnym Śląsku. Załogę górniczą wycofano z zagrożonego rejonu, nie ma informacji o poszkodowanych.

Sytuacja pod kontrolą

Jak podaje portal Miedziowe.pl, do wstrząsu doszło przed godziną 22:00 29 października bieżącego roku. Zgodnie z danymi Europejsko-Śródziemnomorskiego Centrum Sejsmologicznego (EMSC) epicentrum wstrząsu znajdowało się 10 km na południe od Głogowa.

W wypowiedzi dla portalu Miedziowe.pl rzecznik prasowy KGHM Artur Newecki potwierdził, że jest kontakt z całą załogą, która przebywała w rejonie zagrożenia i nie ma informacji o osobach poszkodowanych.

Jak informuje WP.pl, wstrząs odczuli mieszkańcy Głogowa, Polkowic i Lubina, a także okolicznych miejscowości. Zgodnie z relacjami mieszkańców ziemia zastrzęsła się na 20 sekund.

Wstrząsy w rejonie polskiego zagłębia miedziowego są zjawiskiem powszechnym i wynikają z eksploatacji złóż miedzi przez KGHM. Powstają na skutek pękania i niekontrolowanego przemieszczania się mas skalnych nad pustkami, pozostawionymi po wybraniu rudy metalu.

Inne znaczące wstrząsy w regionie miały miejsce w maju bieżącego roku (4 stopnie w skali Richtera w rejonie Polkowic) czy w lutym 2025 r., kiedy doszło do serii trzech odrębnych wstrząsów w kopalniach Polkowice-Sieroszowice oraz Rudna (najsilniejszy z nich również osiągnął 4 stopnie w skali Richtera).

Warto zaznaczyć, że choć wydarzenia te mogą wywoływać niepokój mieszkańców, rzadko kiedy prowadzą do poważnych uszkodzeń strukturalnych w domach i blokach. Głównym zagrożeniem zawsze pozostają ewentualne tąpnięcia lub zawały skał kilkaset metrów pod ziemią.

Zobacz również
Reklama