- WIADOMOŚCI
Pekin patrzy z uwagą na Amerykę Południową. Korea chce ograć Chiny?
Korea Południowa rozszerza partnerstwa w zakresie surowców krytycznych w państwach Ameryki Południowej, chcąc stać się pośrednikiem między nimi a rynkiem USA. Czy Seul pomoże ograniczyć wpływ Pekinu w łańcuchach dostaw surowców krytycznych?
Jak podaje portal China-Global South Project, południowokoreańskie firmy zabezpieczające kopalnie i zawierające długoterminowe umowy na odbiór surowców mogą ograniczyć dostęp Chin do rynku i podnieść koszty chińskich inwestycji w nowe projekty.
Atrakcyjna Ameryka Południowa
Pod koniec lipca bieżącego roku prezydent Lee Jae Myung odwiedził trzy kraje Ameryki Południowej: Brazylię, Chile i Argentynę. Wszystkie z nich są ważnymi producentami i eksporterami surowców krytycznych.
Jak zaznacza The Korea Times, podczas swojej wizyty południowokoreański prezydent podkreślił potrzebę zacieśnienia współpracy w zakresie kluczowych minerałów w erze sztucznej inteligencji (AI), opisując relacje Korei z Ameryką Południową jako „wchodzące w nową fazę”.
Brazylia to światowy hegemon niobu (pokrywający ponad 85 proc. globalnych dostaw i rezerw tego pierwiastka, niezbędnego do produkcji wysokowytrzymałej stali wykorzystywanej do budowy turbin wiatrowych. Oprócz niego Brazylia eksportuje również nikiel i grafit naturalny, a także – miedź.
Bezsprzecznym królem czerwonego złota pozostaje Chile, które odpowiada za ok. 24 proc. globalnej produkcji miedzi. Z kolei Argentyna (podobnie jak Chile i Boliwia) wchodzi w skład tzw. „Trójkąta Litowego” i jest czwartym globalnym producentem tego metalu – niezbędnego przy produkcji baterii do aut elektrycznych i magazynów energii.
Autor. Polski Instytut Ekonomiczny
Lee Jae Myung podkreślił również, że partnerstwo między Seulem a krajami Ameryki Południowej powinno opierać się na tworzeniu wartości poprzez „innowacje, inwestycje, technologię i kapitał ludzki”.
Zaznaczanie "korzyści dla obu reginów" i podkreślanie tego, że współpraca miałaby wykraczać poza prostą wymianę "surowiec za dobra przemysłowe" ma najpewniej na celu odróżnienie działań Seulu od ofert składanych przez Pekin - który niechętnie dzieli się swoim know-how i innowacjami technologicznymi.
Efektem wizyty było m.in. podpisanie protokołu uzgodnień (ang. Memorandum of Understanding) z Argentyną, dotyczące współpracy w całym łańcuchu dostaw surowców krytycznych (głównie litu). Rząd w Buenos Aires zatwierdził również rozbudowę projektu wydobywczego Sal de Oro o wartości 547 mln dol. – ma on generować 23 tys. ton węglanu litu rocznie.
W przypadku Chile Koreańczycy zabezpieczyli dla siebie bezpośredni wgląd i wpływ na stabilność rocznych dostaw miedzi i litu – wycenia się je na ponad 2,1 mld dol. Współpraca między krajami ma obejmować także rozwój kopalni i inżynierię przetwarzania minerałów oraz wymianę technologiczną. Z kolei w Brazylii prezydent Lee ponownie poruszył temat umowy o wolnym handlu z krajami Mercosur, które utknęły w martwym punkcie 5 lat temu.
Wygodny pośrednik
Zdaniem Rudy Lu z China-Global South Project chińscy analitycy obserwowali wizytę Lee Jae Myung’a z ostrożnością, ostrzegając, że „Seul może stać się ważnym ogniwem w kierowanych przez Stany Zjednoczone wysiłkach na rzecz budowy łańcuchów dostaw mniej zależnych od Chin”.
Jak zaznaczył chiński think-tank Longxing Zhice Jingwei, Korea Południowa przechodzi do „bezpośredniej kontroli” nad zagranicznymi ośrodkami zasobów surowców krytycznych i łączy je ze swoimi sektorami elektromobilności oraz produkcji baterii.
Rzeczywiście – poprzez zacieśnienie współpracy z południowoamerykańskimi rządami i firmami wydobywczymi, Koreańczycy mogą stać się wygodnym i wiarygodnym pośrednikiem dla amerykańskiego rządu.
Ostatecznie, zgodnie z głosną ustawą One Big Beautiful Bill Act z 2025 r., limit kosztów materiałów bezpośrednich, które muszą omijać zakazane podmioty zagraniczne (ang. Prohibited Foreign Entities) aby kwalifikować się do amerykańskich ulg produkcyjnych, wynosi 60 proc. (docelowo aż 85 proc. w 2029 r.). Jeśli południowokoreańskie firmy zapewniłyby sobie dostawy surowców bezpośrednio u źródła, pomijając Chiny – zyskałyby przewagę na rynku USA.
Choć inwestycje Seulu są zbyt małe, aby znacząco wpłynąc na ograniczenie chińskiego monopolu w zakresie przetwórstwa i rafinacji surowców krytycznych, stanowią kolejny krok świadczący o tym, że Waszyngton stara się ograniczyć wpływ Pekinu w tym kluczowym sektorze.
Według analityków MAE, do 2030 r. Chiny będą odpowiadać za wydobycie 54 proc. metali ziem rzadkich oraz za przetwarzanie 77 proc. z nich. Według PW Consulting Chemical & Energy Research Center, dzięki ścisłej integracji sektora Pekin skutecznie kontroluje 85-90 proc. globalnego łańcucha dostaw – od kopalni po finalny produkt.


Wybrane okazje dla Ciebie