Reklama
  • WIADOMOŚCI

Spotkanie Iran-USA wstrzymane. Izrael nie zgadza się z postanowieniami memorandum

Iran chce, by Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) przeprowadziła inspekcje jego obiektów nuklearnych. Teherańskie władze zaprosiły amerykańskich kontrolerów listownie.

paper-airplanes-with-flags-forming-opposing-sides-2026-01-05-06-10-08-utc
paper-airplanes-with-flags-forming-opposing-sides-2026-01-05-06-10-08-utc
Autor. alexlucru123

Informację przekazał Steve Witkoff, specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa. Przeprowadzenie inspekcji ma być związane z ustaleniem lokalizacji irańskiego wzbogaconego uranu.

Co z ostatecznym porozumieniem?

W środę, 17 czerwca br., USA i Iran podpisały memorandum. Wstępne porozumienie przewiduje m.in. rozcieńczenie wzbogaconego przez Iran uranu w zamian za zniesienie nałożonych na Teheran międzynarodowych sankcji.

YouTube cover video

Wspomniane memorandum miało zostać podpisane dzisiaj, jednak obie strony już w środę złożyły podpisy pod dokumentem. Na dziś zapowiadano za to rozpoczęcie rozmów technicznych między delegacjami Iranu i Stanów Zjednoczonych. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Szwajcarii poinformowało jednak, że wiceprezydent USA J.D. Vance zrezygnował ze spotkania. „Plany nadchodzących rozmów technicznych nie zostały jeszcze sfinalizowane, a delegacja amerykańska jest gotowa wyjechać przy pierwszej nadarzającej się okazji” – głosi treść waszyngtońskiego oświadczenia.

Rozmowy, o których mowa, miały trwać 60 dni i doprowadzić do utworzenia ostatecznego porozumienia kończącego wojnę, którą USA i Izrael wywołały w Iranie ostatniego dnia lutego br.

Informacja o wstrzymaniu spotkania Iran-USA zwiększa niepewność co do kolejnego etapu negocjacji po tym, gdy Teheran i Waszyngton podpisały tymczasowe memorandum, mające na celu zakończenie wojny i ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.
PAP

Co ważne, Biały Dom wydał ww. oświadczenie kilka godzin po tym, jak Iran odwołał lot własnej delegacji – powołał się na ciągłe ataki, jakie Izrael przeprowadza w Libanie. Jednym z irańskich warunków dalszego prowadzenia negocjacji, była właśnie kwestia Libanu. Jak pisaliśmy kilka dni temu, minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi komunikował: „ewentualny atak Izraela na cele w Libanie, a także ciągłe przebywanie sił izraelskich na libańskim terytorium, będą od tej pory stanowiły pogwałcenie wstępnej umowy Iranu ze Stanami Zjednoczonymi”.

Izraelscy urzędnicy nie zgadzają się jednak z postanowieniami memorandum, za co zostali skrytykowani przez Vance’a. Oskarża ich o „niedocenianie amerykańskiego wsparcia”.

Trump w ogniu krytyki

Potencjalne wycofanie się armii z obszarów południowego Libanu było przedmiotem bezpośrednich negocjacji między Jerozolimą a Bejrutem, prowadzonych niezależnie od rozmów amerykańsko-irańskich. Oczekiwano, że zespoły spotkają się ponownie w przyszłym tygodniu. Negocjacje, które według Izraela mają ostatecznie na celu zapewnienie pełnego porozumienia pokojowego, a według rządu w Libanie skupiają się wyłącznie na deeskalacji, napotykają na trudności, ponieważ Hezbollah zapowiedział, że nie uzna ani nie zastosuje się do żadnego z zawartych w nich porozumień, co stwarza ryzyko wznowienia wojny domowej w Libanie.
PAP

e24

Donald Trump, jak pisze PAP, „mierzy się z krytyką części polityków we własnej partii, którzy zarzucali mu słabość wobec Iranu lub otrzymywanie złych porad od doradców”. Prezydent odpiera zarzuty, mówiąc, że większą stanowczością jedynie pogłębiłby globalny kryzys paliwowy związany z ograniczeniem dostaw ropy wywołanych zamknięciem cieśniny Ormuz.

DG/PAP

Reklama
Reklama