Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Made in Europe” ma wzmocnić przemysł UE

4 marca Komisja Europejska (KE) ma zaproponować Akt Przyspieszenia Przemysłu, którego celem jest przeciwdziałanie utracie znaczenia europejskiego przemysłu na świecie. Akt ma zawierać propozycję promowania towarów wyprodukowanych w UE (Made in Europe).

Ruszyły konsultacje dot. Strategii dla Europejskiej Unii Danych. Jednocześnie, Polska zorganizowała debatę państw członkowskich na forum Rady Unii Europejskiej w tej sprawie.
Autor. ALEXANDRE LALLEMAND/Unsplash

Jak podaje PAP, prezentację długo oczekiwanego projektu potwierdziła we wtorek na konferencji prasowej rzeczniczka KE Paula Pinho. Projekt był przewidziany w planie prac kolegium komisarzy na 26 lutego, ale jego prezentacja się opóźniła.

Made in Europe

Inicjatywa została zapowiedziana przez KE na początku jej obecnej kadencji w styczniu 2025 r., a konsultacje zakończono w lipcu 2025 r. Na odwlekanie prezentacji projektu KE wpływ miała różnica zdań pomiędzy państwami członkowskimi co do tego, jak ma wyglądać promowanie europejskich produktów w praktyce.

YouTube cover video
Wprowadzenie zasady „Kupuj europejskie” do unijnego prawa forsowała Francja, która chce w ten sposób dać pierwszeństwo europejskim producentom w sektorach strategicznych, w tym w bateriach, energii słonecznej, energetyce wiatrowej i technologiach jądrowych. Oznacza to wprowadzenie do prawa zamówień publicznych wymogu, zgodnie z którym część komponentów wykorzystywanych do realizowania projektów publicznych musi powstać w Europie.
informuje PAP

Częściowo taką zasadę wprowadzono w obszarze obronnym w ramach unijnych programów SAFE i EDIP. Do tego postulatu nawiązała w środę von der Leyen, proponując wprowadzenie do zamówień publicznych kryterium niskoemisyjności, co miałoby dać pierwszeństwo czystym europejskim technologiom przed dotowanymi np. z Chin.

Przemysł UE pod presją

Głosy zaniepokojenia dotyczące utraty europejskiej konkurencyjności wzmocniły się po publikacji raportu Mario Draghiego we wrześniu 2024 roku. Ostrzegano w nim przed ”powolną agonią” gospodarki UE oraz podkreślono wyzwania związane z przeprowadzaniem zielonej transformacji i konieczność wspierania ryzykownych inwestycji.

Od wielu miesięcy Polska Izba Przemysłu Chemicznego (PIPC) alarmuje, że od 2022 roku sześciokrotnie wzrosło tempo zamykania zakładów przemysłowych w Europie, a Unia traci istniejącą produkcję i szanse na zbudowanie wystarczających zdolności przemysłowych na przyszłość.

Zmianę nastawienia do europejskiego przemysłu widać również w polityce i głosach poszczególnych państw członkowskich, a także decyzjach o spowolnieniu tempa części polityk klimatycznych.

W grudniu ubiegłego roku KE zdecydowała o odejściu od koncepcji pełnego zakazu sprzedaży w UE nowych aut spalinowych od 2035 roku. Jak zaznaczał red. Karol Byzdra na łamach E24, w zamian zaproponowano model oparty na wyniku emisyjnym liczonym po stronie producentów, w którym trzonem pozostaje 90-procentowa redukcja CO2, natomiast brakująca część ma być kompensowana rozwiązaniami uznanymi przez Brukselę za zgodne z celami klimatycznymi i jednocześnie wspierające europejski przemysł.

Z kolei w lutym bieżącego roku szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła, że głównym celem nadchodzącej reformy systemu handlu emisjami ETS będzie przekierowanie większej ilości dochodów ze sprzedaży pozwoleń na dekarbonizację przemysłu.

MM / PAP

Reklama

Zobacz również

Reklama