- WIADOMOŚCI
System ETS do zmiany. Szefowa KE wprost: chodzi o przemysł
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała w środę, że głównym celem nadchodzącej reformy systemu handlu emisjami ETS będzie przekierowanie większej ilości dochodów ze sprzedaży pozwoleń na dekarbonizację przemysłu. Według niej obecnie państwa inwestują mniej niż 5 proc. tych dochodów.
Autor. Dati Bendo / European Union, 2025 / Creative Commons Attribution 4.0 International
Von der Leyen zabrała głos na Europejskim Forum Przemysłowym w Antwerpii. - System handlu emisjami (ETS) przynosi wyraźne korzyści. Od czasu jego wprowadzenia w 2005 r. emisje spadły o 39 proc., a gospodarka w sektorach objętych ETS wzrosła o 71 proc. To pokazuje, że dekarbonizacja i konkurencyjność mogą iść w parze - powiedziała.
Według niej sprzedaż pozwoleń przyniosła ponad 260 mld euro. - Na poziomie europejskim 100 proc. tych przychodów zostało reinwestowane w innowacje. Dobrym przykładem jest Bank Dekarbonizacji Przemysłu o wartości 100 miliardów euro. W przyszłym tygodniu kończymy pierwszą aukcję pilotażową o wartości 1 miliarda euro. Sfinansuje ona dekarbonizację procesów wypalania pieców, topienia metali lub mieszania chemikaliów. Po uruchomieniu banku dostępne będzie większe wsparcie dla przemysłu - podkreśliła von der Leyen.
Jak jednak dodała, państwa członkowskie inwestują mniej niż 5 proc. dochodów z ETS w dekarbonizację przemysłu. - Uważam, że najwyższy czas, aby państwa członkowskie podjęły działania i dorównały naszemu poziomowi wsparcia. Skierowanie większej ilości dochodów z ETS z powrotem do przemysłu będzie kluczowym celem nadchodzącej reformy systemu handlu emisjami. Zasoby te pochodzą z przemysłu i muszą być reinwestowane w przemysł - zaznaczyła.
Reformę ETS Komisja ma zaprezentować w trzecim kwartale tego roku.
Szefowa KE zapowiedziała też dodanie nowego kryterium do zamówień publicznych dotyczącego niskoemisyjności, co ma zwiększyć popyt na „czyste” produkty wyprodukowane w Europie. Taka propozycja ma być przedstawiona do końca lutego br.
- Zamówienia publiczne to potężna dźwignia finansowa, stanowią one 14 proc. naszego PKB - zwróciła uwagę. Tymczasem - jak podkreśliła - zamiast wysokiej jakości europejskich produktów nabywcy publiczni muszą wybierać dotowane produkty zagraniczne.
- Wprowadzimy szczegółowe wymogi UE dotyczące zawartości dla sektorów strategicznych. Obejmuje to również wymogi dotyczące niskiej emisji dwutlenku węgla w zamówieniach publicznych - zapowiedziała. - Stworzy to stabilny popyt dla waszych branż i zapoczątkuje pozytywny cykl wzrostu. Skierujmy więcej europejskich pieniędzy do naszych europejskich sektorów - wezwała von der Leyen.