- WIADOMOŚCI
Jak RED III zmieni polskie prawo? Wciąż jest wiele barier
Autor. Envato/LightFieldStudios
Wdrożenie unijnej dyrektywy RED III do polskiego prawa jest jedną z kluczowych inicjatyw legislacyjnych dla prawa energetycznego. Rządowy projekt ustawy UC118 opublikowano w maju br. Przyglądają mu się ekspertki z Baker Tilly TPA Poland.
Mowa o projekcie ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw. Został przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska w ramach konieczności transpozycji dyrektywy RED III (a właściwie: dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2023/2413 z 19 października 2023 r.). Nie jest to jednak pierwsza ustawa wdrażająca wspomniane przepisy.
OZE: więcej, szybciej i łatwiej
RED III ustanawia wiążący unijny cel udziału energii z odnawialnych źródeł na poziom 42,5% do 2030 r. (cel aspiracyjny: 45%). Wcześniejsza dyrektywa RED II mówiła o min. 32%. Jest to więc znacząca zmiana. Jak czytamy w analizie przygotowanej Dominikę Sawicką i Magdalenę Parzybut z Baker Tilly TPA Poland, „z perspektywy krajowego porządku prawnego wiąże się to z koniecznością usunięcia barier administracyjnych, technicznych i rynkowych ograniczających rozwój OZE”. Nowe przepisy nie obejmą jedynie prawa energetycznego czy ustawy o OZE, ale także szereg innych obszarów.
Jak wskazuje uzasadnienie projektu, potrzeba zmian wynika z istotnej przebudowy unijnych ram prawnych dotyczących promowania energii ze źródeł odnawialnych. Celem jest przyspieszenie wzrostu udziału OZE w końcowym zużyciu energii brutto w Unii Europejskiej, w powiązaniu z celem osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. oraz redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 r.
Dominika Sawicka i Magdalena Parzybut
Jednym z celów projektu jest wprowadzenie zmian, które uproszczą i przyspieszą procedury administracyjne dot. inwestycji w instalacje OZE. Wśród jego założeń znajduje się mechanizm, zgodnie z którym, jeśli inwestor nie zostanie wezwany do uzupełnienia braków formalnych w określonym terminie, jego wniosek dot. inwestycji OZE spełnia wymogi formalne. W dokumencie mowa także o skróceniu terminów wydawania warunków przyłączenia dla wybranych inwestycji, dzięki czemu będzie można uniknąć przewlekłości proceduralnej. Jak zaznaczają ekspertki, to rozwiązanie nie eliminuje jednak problemów, które wynikają z ograniczonej dostępności mocy przyłączeniowych i stanu sieci elektroenergetycznych.
W kwestii fotowoltaiki„projekt przewiduje zwolnienie z obowiązku uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach oraz z przeprowadzenia oceny oddziaływania na obszar Natura 2000 dla instalacji PV lokalizowanych na sztucznych powierzchniach, takich jak dachy, parkingi czy infrastruktura transportowa, pod warunkiem, że głównym przeznaczeniem tej powierzchni nie jest wytwarzanie ani magazynowanie energii”. Jak wskazują specjalistki, nie wyklucza to możliwości zgłoszenia sprzeciwu ze strony regionalnych dyrektorów ochrony środowiska w niektórych przypadkach.
W ciepłownictwie i chłodnictwie ma m.in. zwiększyć się udział energii odnawialnej, ciepła odpadowego i chłodu odpadowego oraz „poprawa transparentności przyłączania nowych źródeł”. Dodatkowo przedsiębiorstwa ciepłownicze będą zobowiązane do informowania Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) o odmowie przyłączenia instalacji OZE bądź takiej, która wykorzystuje ciepło odpadowe. W takiej informacji mają znaleźć się: „przyczyny odmowy, warunki umożliwiające przyłączenie oraz środki, jakie należałoby wdrożyć w systemie ciepłowniczym”.
Lwia część proponowanego dokumentu odnosi się do biomasy. Znajduje się w nim zasada „kaskadowego wykorzystania drewna” – biomasa ma być używana w obszarach, w których osiąga się „wyższą wartość gospodarczą”, a dopiero później można wykorzystywać ją na cele energetyczne.„W tym celu w ustawie o OZE pojawią się definicje biomasy leśnej i drewna przemysłowego okrągłego, a z definicji drewna energetycznego wyłączone zostaną pniaki i korzenie stanowiące biomasę leśną”.
Projekt ogranicza możliwość udzielania nowego wsparcia oraz odnawiania wsparcia dla produkcji energii elektrycznej z biomasy leśnej w instalacjach wytwarzających wyłącznie energię elektryczną. Wyjątki mają dotyczyć m.in. instalacji stosujących wychwytywanie i składowanie CO2 oraz instalacji zlokalizowanych w regionach objętych terytorialnymi planami sprawiedliwej transformacji. Dla wytwórców oznacza to konieczność weryfikacji paliw, dokumentacji pochodzenia biomasy oraz zgodności z kryteriami zrównoważonego rozwoju.
Dominika Sawicka i Magdalena Parzybut
Ułatwione, jak piszą twórczynie analizy, ma zostać korzystanie z umów PPA Power Purchase Agreement) przez zamawiających publicznych. W Prawie energetycznym definicja PPA ma zostać rozszerzona, a przepisy Prawa zamówień publicznych mają zostać dostosowane do specyfiki tych umów.
Projekt ustawy został skierowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska do opiniowania i konsultacji publicznych.
