- WIADOMOŚCI
Projekt windfall tax przyjęty. Są obawy branży i ekspertów
Rząd przyjął projekt ustawy windfall tax. Dochody z podatku mają przynieść budżetowi ok. 4 mld zł i wspomóc finansowanie działań ochronnych na rynku paliw. Eksperci ostrzegają, że nie może on jednak służyć wyłącznie „łataniu budżetu”.
Autor. kostinat
Według specjalistów, część wpływów z windfall tax – czyli ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych – powinna finansować rozwiązania, dzięki którym Polska zmniejszy swoją zależność od paliw kopalnych. Należy także zastanowić się nad tym, jak w przyszłości radzić sobie z kryzysami paliwowymi, gdyż obecny kosztował nasz kraj „więcej niż wiele dużych programów publicznych” – na co wskazuje Michał Grabka, analityk rynku energii w Fundacji Instrat.
Eksperci: część wpływów powinna chronić przed kolejnymi kryzysami
Ekspert dodaje, że „windfall tax powinien być początkiem rozmowy o odporności gospodarki, a nie końcem dyskusji o cenach paliw. (…) Polska reaguje na kryzysy paliwowe po fakcie. Pytanie brzmi, czy wreszcie zaczniemy budować odporność przed następnym kryzysem”.
Dokument przygotowano w odpowiedzi na gwałtowny wzrost marż w sektorze paliwowym w bieżącym roku. Jak pisaliśmy w jednym z artykułów, windfall tax musi opierać się na jasnych kryteriach, które realnie wpłyną stabilizację rynku. W przeciwnym razie może stać się źródłem „politycznych, prawnych i regulacyjnych dyskusji”.
Z opinią Grabki zgadza się Jan Oleszczuk-Zygmuntowski, będące ekspertem ds. polityk publicznych w Polskiej Sieci Ekonomii. Podkreśla, że „windfall tax ma sens, ale nie może być tylko łatą na budżet”.
Skoro Nadzwyczajne zyski paliwowe wynikają z kryzysów energetycznych, część tych pieniędzy powinna chronić nas przed kolejnymi kryzysami. (...) Nawet miliard złotych z tego podatku skierowany do samorządów, spółdzielni energetycznych i lokalnych inwestycji OZE, może przełożyć się na niższe rachunki i większe bezpieczeństwo. Polska ma już gotowe lokalne rozwiązania (...).
Jan Oleszczuk-Zygmuntowski, ekspert ds. polityk publicznych w Polskiej Sieci Ekonomii
W projekcie ustawy założono, że przedsiębiorstwa zajmujące się wytwarzaniem i obrotem paliwami ciekłymi za granicą, wpłacą łącznie 4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków, które osiągnęli w czasie podwyższonych cen paliw. Jego stawka ma wynosić 60% wyliczonej podstawy opodatkowania. Będzie rozliczany poprzez miesięczne zaliczki.
Według Greenpeace, Grupa Orlen uzyskała w pierwszym kwartale 2026 r. zysk netto w wysokości 8,15 mld zł, co stanowi niemal dwukrotnie wyższą wartość niż rok temu (pierwszy kwartał 2025 r. to dla Orlenu 4,2 mld). Jak podaje portal, „Jednocześnie zarząd koncernu zarekomendował wypłatę rekordowej dyfidendy akcjonariuszom w wysokości 9,3 mld zł. To więcej, niż planowany podatek od nadmiarowych zysków, który miałby zasilić budżet państwa”.
Jak podaje PAP, „z oceny skutków regulacji wynika, że udział Orlenu, który jest największym podmiotem na rynku paliwowym i petrochemicznym w Polsce, w podstawie opodatkowania wyniesie 60%, a udział pozostałych podmiotów tego rynku – 40%”.
