- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
Jedna platforma dla polskich sieci. Operatorzy podpisali porozumienie
Autor. TGE
Towarowa Giełda Energii, Enea Operator, Energa-Operator i PGE Dystrybucja podpisały porozumienie o współpracy przy stworzeniu wspólnej platformy usług elastyczności. Narzędzie ma umożliwić operatorom zakup usług od magazynów energii, aktywnych odbiorców, wytwórców i agregatorów.
Porozumienie podpisane w Warszawie rozszerza prace rozpoczęte pod koniec stycznia, kiedy TGE, Polskie Sieci Elektroenergetyczne i Tauron Dystrybucja uzgodniły budowę ogólnokrajowej platformy obrotu usługami elastyczności mającej ujednolicić zasady składania ofert, ułatwić ich aktywację i rozliczanie oraz poprawić koordynację pomiędzy operatorem systemu przesyłowego i operatorami sieci dystrybucyjnych. Teraz do projektu dołączyły Enea Operator, Energa-Operator i PGE Dystrybucja, które obsługują łącznie ponad 12 mln odbiorców, a ich udział ma pozwolić na przygotowanie rozwiązań dla obszarów, gdzie wraz ze wzrostem liczby OZE, magazynów energii i nowych odbiorów coraz częściej pojawiają się lokalne przeciążenia.
Platforma ma być miejscem, w którym operatorzy będą mogli kupować czasową zmianę poboru albo generacji energii w konkretnym obszarze sieci. W wielu lokalizacjach ograniczenia nie wynikają z trwałego niedoboru infrastruktury, lecz z krótkotrwałych przeciążeń pojawiających się w określonych godzinach, dlatego platforma ma umożliwić operatorom aktywowanie lokalnych zasobów elastyczności, które czasowo zwiększą lub zmniejszą pobór, skorygują poziom generacji albo przejmą nadwyżki energii do magazynów.
Nowy rynek dla magazynów i aktywnych odbiorców
Usługi będą mogły świadczyć magazyny energii, odbiorcy aktywni, źródła wytwórcze i agregatorzy, natomiast kupującymi mają być przede wszystkim operatorzy systemów dystrybucyjnych, a w przyszłości także inne podmioty odpowiedzialne za pracę systemu.
Wiceprezes TGE ds. operacyjnych Mariusz Buraczyński podkreślił, że rozwój rynku wymaga nowych zasad współpracy, a agregatorzy będą mieli coraz większe znaczenie, ponieważ umożliwią wykorzystanie rozproszonych zasobów przyłączonych także do niższych poziomów napięć.
Transformacja energetyczna wymaga nie tylko inwestycji w infrastrukturę, lecz także nowych modeli współpracy pomiędzy uczestnikami rynku. Rozwój usług elastyczności będzie jednym z kluczowych elementów budowy nowoczesnego systemu elektroenergetycznego, a coraz większą rolę odegrają w nim agregatorzy, którzy integrują potencjał rozproszonych zasobów i udostępniają go tam, gdzie jest najbardziej potrzebny.
powiedział Buraczyński
TGE ma zapewnić standardy organizacyjne, technologiczne i rynkowe oraz przejrzystość składania ofert, ich aktywowania i rozliczania, co według operatorów będzie istotne także przy zatwierdzaniu kosztów przez URE.
Nowe usługi wesprą sieć, ale jej nie zastąpią
Prezes Enei Operator Marek Szymankiewicz wskazał, że potrzeba nowych narzędzi rośnie szczególnie tam, gdzie rozwój OZE jest szybszy niż wzrost lokalnego zapotrzebowania, a moc źródeł może wielokrotnie przewyższać szczytowy pobór odbiorców, ponieważ większość mocy odnawialnych jest przyłączona do sieci dystrybucyjnych, a znaczna część pracuje w głębi sieci średniego i niskiego napięcia. Jego zdaniem produkty powinny odpowiadać na potrzeby konkretnego węzła, a magazyny energii nie powinny opierać działalności wyłącznie na arbitrażu cenowym, lecz łączyć kontrakty na elastyczność, handel energią i usługi bilansujące organizowane przez PSE, ponieważ kilka źródeł przychodów może zwiększyć przewidywalność ich pracy i ułatwić finansowanie inwestycji.
Prezes Energi-Operator Robert Świerzyński zastrzegł, że usługi elastyczności nie zastąpią inwestycji w sieć i nie mogą być traktowane jako rozwiązanie wszystkich problemów systemu, ponieważ podstawą bezpieczeństwa pozostaje dobrze zaprojektowana, odporna, zautomatyzowana i obserwowana w czasie rzeczywistym infrastruktura.
Autor. TGE
Usługi elastyczności stały się Świętym Graalem energetyki, mają obniżyć budżety inwestycyjne OSD, koszty energii, uchronić nas przed blackoutem, umożliwić wprowadzenie energii z off shore. Prawda jest natomiast dużo bardziej prosta i banalna. Ważna jest przede wszystkim elastyczność sieci.
powiedział Świerzyński
Dodał, że usługi będą wspierać operatorów w zarządzaniu ograniczeniami i zwiększą ich potencjał regulacyjny, a zarazem wymuszą bliższą współpracę z wytwórcami, odbiorcami i właścicielami magazynów, którzy dotychczas nie zawsze uczestniczyli aktywnie w zarządzaniu pracą sieci.
Elastyczność uzupełni inwestycje w sieci
Prezes PGE Dystrybucja Beata Kurdelska podkreśliła, że elastyczność ma uzupełniać inwestycje operatorów, ponieważ pozwoli lepiej wykorzystywać istniejącą infrastrukturę, reagować na lokalne ograniczenia oraz tworzyć warunki do dalszego przyłączania rozproszonych źródeł i magazynów.
Elastyczność nie zastępuje inwestycji sieciowych, ale staje się ich ważnym uzupełnieniem. Pozwala lepiej wykorzystywać istniejącą infrastrukturę, reagować na lokalne ograniczenia oraz tworzyć warunki do dalszej i bezpiecznej integracji OZE z systemem elektroenergetycznym.
stwierdziła Kurdelska
Operatorzy odnieśli się również do projektowanej możliwości zdalnego ograniczania produkcji instalacji prosumenckich w okresach bardzo niskiego zapotrzebowania, wskazując, że takie narzędzie miałoby być używane jedynie w kilkunastu szczególnie trudnych dniach roku jako dodatkowe zabezpieczenie systemu, gdy eksport nadwyżek nie będzie możliwy, a prosumenci mieliby zachować autokonsumpcję i otrzymywać wynagrodzenie za energię niewprowadzoną do sieci.
Przedstawiciele spółek zaznaczyli, że platforma jeszcze nie działa, ponieważ nadal trwają prace nad katalogiem produktów, zasadami ich weryfikacji oraz sposobem aktywacji. Projekt pozostaje również zależny od ostatecznego kształtu rozporządzenia systemowego, które ma określić ramy pozyskiwania usług elastyczności przez operatorów.
Myślę, że do końca roku jesteśmy w stanie przeprowadzić testy, stwierdzić, które instrumenty, które produkty mogą być atrakcyjne dla operatorów systemów dystrybucyjnych. Zakładamy, że będziemy w stanie to przetestować w ramach pilotażu.
uważa Buraczyński
Testy mają objąć rozwiązania technologiczne, handlowe i rozliczeniowe oraz sprawdzić, czy na rynku znajduje się wystarczająca liczba podmiotów gotowych do świadczenia usług w konkretnych lokalizacjach, natomiast porozumienie zachowuje formułę otwartą, dlatego do projektu będą mogli dołączać kolejni operatorzy
Materiał sponsorowany
