Reklama

Wiadomości

Związkowcy z Turowa pytają PGE o dalsze działania ws. kopalni Turów

Autorstwa Werni1 - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid66031224
Autorstwa Werni1 - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid66031224

Związkowcy z kopalni Turów w Bogatyni wysłali do właściciela odkrywki PGE GiEK pytania o dalsze działania ws. odkrywki - podał szef NSZZ „S” w kopalni Wojciech Ilnicki. Pytają, czy będzie złożone odwołanie od orzeczenia WSA uchylającego decyzję środowiskową GDOŚ ws. kontynuacji wydobycia węgla w kopalni.

Szef NSZZ „Solidarności” w KWB Turów Wojciech Ilnicki powiedział PAP, że w ostatnich dniach odbyły się w kopalni spotkania z organizacjami związkowymi. „Wystosowaliśmy pytania m.in. od właściciela Turowa o to, jakie działania zamierza podjąć” – powiedział Ilnicki. Dodał, że związkowcy czekając na decyzję o odwołanie się od wyroku WSA.

Reklama

Ilnicki powiedział też, że komisja zakładowa NSZZ „Solidarność” przekształciła się w komitet protestacyjno-strajkowy i upoważniła prezydium związku do wejścia w spór zbiorowy. „Teraz czekamy na działania właściciela w sprawie odwołania od wyroku” – wskazał.

Nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie zapadł w środę. Sąd zaznaczył, że rozstrzygnięcie nie powoduje wstrzymania funkcjonowania, czy wręcz zamknięcia kopalni Turów, a ocenie sądu nie podlegała w ogóle polityka energetyczna państwa.

Czytaj też

Ilnicki komentując wcześniej dla PAP orzeczenie WSA zwrócił uwagę, że decyzja sądu nie wstrzymuje wydobycia w kopalni Turów do roku 2026 r. „Ale w 2026 r., jeśli nie będziemy mieli nowej koncesji, to orzeczenie wstrzymuje wydobycie. Nie uzyskamy w tak krótkim czasie nowej koncesji – to jest niemożliwe biorąc pod uwagę całą procedurę, w tym procedurę transgraniczną. A zatem ta decyzja mówi jednoznacznie, że po 2026 r. Turów będzie do zamknięcia” – ocenił związkowiec.

WSA wskazał, że jedyną przyczyną uchylenia decyzji środowiskowej były zarzuty nawiązujące do umowy między rządami Polski a Republiki Czeskiej o współpracy w zakresie odnoszenia się do skutków wynikających z eksploatacji kopalni. Umowę podpisano 3 lutego 2022 r.

Reklama

„Taka umowa ma znaczenie dla aktów stosowania prawa, a takim aktem stosowania prawa jest niewątpliwie decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia. (…) Tymczasem organ w zaskarżonej decyzji wprost uznał, że nie ma ona znaczenia dla rozstrzygnięcia w tej sprawie. W ocenie sądu takie stanowisko jest błędne” – skonkludował sędzia Łuczaj.

Rzeczniczka PGE GiEK Sandra Apanasionek przekazała w środę, że „wyrok WSA nie oznacza wstrzymania działalności turoszowskiego kompleksu energetycznego, który nadal będzie dostarczał energię elektryczną do krajowego systemu energetycznego”. Dodała, że „PGE GiEK czeka na pisemne uzasadnienie wyroku i analizuje możliwe scenariusze dalszych działań w sprawie”.

Czytaj też

Sprawa została zainicjowana skargami ekologów oraz samorządowców niemieckich z przygranicznych terenów dotyczących decyzji środowiskowej Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z 30 września 2022 r. odnoszącej się do „Kontynuacji eksploatacji złoża węgla brunatnego Turów, realizowanego w gminie Bogatynia”.

Zaskarżona do sądu decyzja GDOŚ częściowo uchylała, a częściowo utrzymywała w mocy wcześniejszą decyzję środowiskową w tej sprawie wydaną przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu. W lutym 2023 r. opierając się właśnie na decyzji GDOŚ z jesieni 2022 r., minister klimatu i środowiska przedłużył koncesję dla Turowa poza 2026 r. - do 2044 r.

Reklama
Źródło:PAP
Reklama

Komentarze

    Reklama