- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
Wiatr ma napędzić polską gospodarkę
Skrócenie procedur administracyjnych, nowe cele dla OZE, finansowanie transformacji i local content mają umożliwić szybszy rozwój energetyki wiatrowej oraz wykorzystanie jej jako impulsu dla polskiej gospodarki. Warunkiem pozostają jednak stabilne prawo, sprawniejsze procedury inwestycyjne i większy udział krajowych firm w łańcuchach dostaw.
Jednym z najważniejszych wyzwań pozostaje skrócenie czasu potrzebnego do przygotowania inwestycji. Urszula Zielińska, wiceministra klimatu i środowiska, podczas tegorocznej edycji konferencji PSEW, podkreślała, że resort dostrzega oczekiwania branży OZE i bariery, z którymi mierzą się inwestorzy. „Ja czuję się jak przedstawicielka branży odnawialnych źródeł energii. Bardzo zależy mi na jej szybszym rozwoju. Tam, gdzie są frustracje w branży, ja te frustracje czuję, widzę i rozumiem, z czego one wynikają” — mówiła w czerwcu wiceministra klimatu i środowiska.
Obszary przyspieszonego rozwoju OZE pozostają w centrum uwagi resortu. Zielińska wskazywała, że rozwiązanie to ma pozwolić na znaczące ograniczenie procedur inwestycyjnych, ale przy zachowaniu współpracy z samorządami i lokalnymi społecznościami. „Administracyjny cykl inwestycyjny nie będzie miał prawa trwać dłużej niż dwa lata dla inwestycji offshore’owych i rok dla inwestycji onshore’owych” — stwierdziła podczas konferencji PSEW i dodała, że poza obszarami przyspieszonego rozwoju OZE rząd chce skrócić permitting o ok. dwa lata dzięki równoległemu procedowaniu decyzji.
Zielińska przedstawiła też najnowsze liczby dotyczące Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu. Jak mówiła, w dokumencie zapisano 18 GW mocy offshore do 2040 r. oraz prawie 30 GW wiatru na lądzie. „Mamy tam w planie 18 GW mocy offshore, nie 16. Mamy w planie prawie 30 GW wiatru na lądzie” — powiedziała. Wiceministra dodała, że całkowite moce OZE mają zostać niemal potrojone, a moce wiatrowe, w porównaniu z obecnym poziomem, mają wzrosnąć około czterokrotnie. W jej ocenie skala planowanych inwestycji może uczynić Polskę jednym z najatrakcyjniejszych rynków OZE w Europie.
TAURON: wiatr na lądzie podstawą miksu
Grzegorz Lot, prezes TAURON Polska Energia, nakreślił podczas konferencji PSEW, kierunek transformacji grupy i roli energetyki wiatrowej w jej strategii. Jak przypomniał, TAURON już kilka lat temu deklarował dążenie do neutralności klimatycznej do 2040 r., dekarbonizacji ciepła oraz odejścia od węgla w produkcji energii. „Powiedzieliśmy wtedy, że 2040 rok to jest neutralność klimatyczna po naszej stronie, dekarbonizacja ciepła, odejście od węgla dla produkcji i kierunek green” — mówił Lot.
W centrum strategii TAURONA pozostaje energetyka wiatrowa na lądzie. Prezes Lot zaznaczył, że grupa rozwija również projekty offshore, ale to onshore ma szczególne znaczenie z punktu widzenia kosztów energii dla klientów. „Głównym elementem naszego miksu energetycznego miał być i nadal jest wiatr na lądzie. Dzisiaj onshore daje najniższą cenę energii elektrycznej” — mówił.
Prezes TAURONA wyraźnie zaznaczył jednak, że w nowym systemie energetycznym sama cena produkcji energii nie wystarczy. Coraz większe znaczenie ma koszt profilu, czyli dopasowanie produkcji energii do realnego zapotrzebowania odbiorców. „To nie chodzi o samą produkcję, ale głównie o koszt profilu” — mówił Lot i tłumaczył, że firma, która potrafi obniżyć koszt profilu, zyskuje możliwość wygenerowania marży albo obniżenia ceny energii elektrycznej dla klientów.
TAURON obsługuje około 6 mln klientów, w tym 5 mln gospodarstw domowych i około 1 mln firm. Roczne zużycie tej grupy odbiorców przekracza 30 TWh energii o określonym profilu. „Żeby być konkurencyjnym, utrzymać tych klientów, pozyskać nowych, ale też wygenerować marżę, musimy tak zbudować miks energetyczny, żeby profil produkcji i profil zużycia energii elektrycznej były możliwie najbliżej ze sobą połączone” — mówił prezes TAURONA. Właśnie dlatego kluczowe jest połączenie wiatru, fotowoltaiki i magazynów energii. Wiatr ma stanowić podstawę miksu, PV jego uzupełnienie, a magazyny narzędzie do bilansowania i obniżania kosztów profilu. „Ten profil: wiatr w bazie plus PV jako uzupełnienie, magazyny energii — to jest dla nas kluczowy czynnik sukcesu” — podkreślał prezes Lot. Dodał, że potencjał magazynów rośnie z roku na rok, dlatego grupa analizuje możliwość przyspieszenia inwestycji w tym obszarze.
Prezes TAURONA dużo miejsca poświęcił również klientom. Jego zdaniem transformacja nie może być wyłącznie projektem inwestycyjnym realizowanym przez spółki energetyczne, banki i administrację. „Nie ma dzisiaj takiej możliwości, żeby doprowadzić do pełnej transformacji energetycznej, jeżeli nie będziemy mieć wsparcia ze strony klienta, ale z drugiej strony też zaangażowania tego klienta” — mówił Lot. W tym kontekście wskazywał na taryfy dynamiczne, taryfy wielostrefowe i „Tanie Godziny” jako narzędzia, które mogą angażować odbiorców w elastyczne korzystanie z energii.
Szybsze procedury i stabilne prawo
Tempo rozwoju energetyki wiatrowej zależy nie tylko od uproszczenia procedur administracyjnych, lecz także od przewidywalności otoczenia prawnego. „To nie jest kwestia wyboru. Bardzo istotna jest dzisiaj kwestia stabilności regulacyjnej” — powiedział Henryk Mucha, prezes Respect Energy, podczas konferencji PSEW. Jak wskazywał, inwestorzy podejmują decyzje w perspektywie wielu lat, dlatego trwałość regulacji ma zasadnicze znaczenie dla pozyskiwania kapitału i przygotowywania kolejnych projektów. Mucha zauważył również, że sprawniejsze postępowania powinny obejmować cały proces administracyjny, w tym decyzje podejmowane na szczeblu lokalnym. „Potrzebujemy szybkiej ścieżki administracyjnej, która spowoduje, że decyzje podejmowane na różnych szczeblach będą przede wszystkim szybkie i skuteczne” — wskazywał. Ograniczenie niepewności regulacyjnej i skrócenie czasu oczekiwania na decyzje może zmniejszyć ryzyko inwestycyjne, a tym samym ułatwić finansowanie projektów i ograniczyć koszt pozyskania kapitału.
Do długości procesu przygotowania inwestycji odniósł się również Ireneusz Sawicki, wiceprezes Polenergia Obrót. Odwołując się do własnych doświadczeń z rozwoju projektów energetycznych, zwracał uwagę, że obecnie proces developmentu na lądzie potrafi trwać około 7 lat. Jak mówił, nadzieję daje wdrożenie rozwiązań pozwalających na równoległe procedowanie decyzji. „Mam nadzieję, że uruchomią się zmiany, które pozwolą na jednoczesne procesowanie różnych decyzji” — wskazywał.
Banki chcą finansować energetyczną zmianę
Do kwestii finansowania odniósł się Szymon Midera, prezes PKO Banku Polskiego. Jak mówił podczas konferencji PSEW, bank chce aktywnie uczestniczyć w transformacji energetycznej i rozwija kompetencje potrzebne do obsługi projektów energetycznych. „Chcemy aktywnie uczestniczyć w transformacji energetycznej na poziomie przynajmniej 20 proc. finansowania bankowego. I robimy to dzisiaj z nawiązką” — deklarował Midera.
Prezes PKO BP zwrócił szczególną uwagę na local content, czyli udział polskich firm w łańcuchach dostaw. Jego zdaniem większe zaangażowanie krajowych przedsiębiorstw w realizację dużych inwestycji energetycznych może mieć zauważalny wpływ na całą gospodarkę. „Gdybyśmy odblokowali udział polskich firm w tego typu falach inwestycyjnych, o których dzisiaj rozmawiamy, to PKB wzrosłoby nam o ponad 1 proc.” — mówił. Jak dodał, oznaczałoby to również „kilkadziesiąt miliardów” dodatkowej wartości dla gospodarki.
Materiał sponsorowany
