- WIADOMOŚCI
Upały wykańczają francuski atom. Rzeki zbyt gorące dla pracy reaktorów
Fala upałów uderzyła we francuski atom w szczególnie trudnym momencie, ponieważ wraz ze wzrostem zużycia energii ograniczyła dyspozycyjność części reaktorów. Przyczyną nie są problemy techniczne elektrowni, lecz nagrzane rzeki, które w takich warunkach coraz trudniej wykorzystywać jako stabilne źródło wody chłodzącej.
W ubiegłym tygodniu produkcja francuskich elektrowni jądrowych była niższa o około 4,1 GW, co odpowiadało około 7 proc. całkowitego zapotrzebowania na energię elektryczną w południe, a ograniczenia dotyczyły między innymi bloków Saint Alban 2, Bugey 3, Nogent 2 oraz Golfech 2. W kolejnych dniach francuskie media, powołując się na EDF, podawały, że wpływ upałów na park jądrowy sięgnął około 8,7 proc. mocy zainstalowanej, czyli około 5,5 GW z blisko 63 GW dostępnych we francuskiej flocie, która liczy 57 reaktorów.
Najbardziej widoczny był przypadek elektrowni Golfech, gdzie EDF wyłączył blok numer 2 w poniedziałek 22 czerwca o godz. 23.45, ponieważ temperatura Garonny miała dojść do 28 st. C,a taki próg wynika z regulacji środowiskowych dla tej lokalizacji. Ponieważ blok numer 1 był już wcześniej wyłączony w związku z obsługą i wymianą paliwa, cały obiekt czasowo przestał produkować energię, natomiast podobne ograniczenia wystąpiły w Bugey, gdzie 25 czerwca odstawiono blok numer 3 po wzroście temperatury Rodanu, oraz w Nogent sur Seine, gdzie blok numer 1 został wyłączony 25 czerwca i ponownie podłączony do sieci 30 czerwca rano.
Nie awaria, lecz limity środowiskowe
Ograniczenia nie wynikają z awarii reaktorów ani z zagrożenia dla bezpieczeństwa jądrowego, ale z przepisów środowiskowych, które określają, jak bardzo elektrownie mogą podgrzewać wodę oddawaną później do rzek. Francuskie bloki jądrowe pobierają wodę do chłodzenia instalacji, a następnie odprowadzają ją z powrotem do środowiska w temperaturze wyższej niż przy poborze, dlatego podczas fali upałów i wysokiej temperatury rzek EDF musi zmniejszać moc albo czasowo wyłączać część reaktorów. W przypadku elektrowni Nogent sur Seine regulacje przewidują, że różnica temperatury Sekwany między punktem poboru i zrzutu nie może przekroczyć 3 st. C, a średnia temperatura rzeki poniżej elektrowni co do zasady nie powinna być wyższa niż 28 st. C, choć w wyjątkowych warunkach dopuszczono czasową pracę przy progu 30 st. C.
RTE, francuski operator systemu przesyłowego, podkreślał jednak, że mimo ograniczeń w atomie bezpieczeństwo dostaw energii nie wymagało szczególnego alarmu, ponieważ miał wystarczające moce wytwórcze, aby pokryć zapotrzebowanie, nawet jeżeli klimatyzacja zwiększała zużycie prądu. Operator szacował, że średnie zużycie energii w tygodniu fali upałów wyniesie około 58 GW, a więc pozostanie poniżej szczytu 60 GW z 1 lipca 2025 r.
Ograniczenia francuskiego atomu miały jednak znaczenie dla rynku energii, ponieważ Francja zwykle jest dużym eksporterem taniej energii elektrycznej do państw sąsiednich. Natomiast w czasie obecnej fali upałów eksport spadł do około 3 GW po południu, podczas gdy tydzień wcześniej o tej samej porze wynosił około 10 do 12 GW. Jednocześnie wysokie temperatury, niska produkcja z wiatru i większe wykorzystanie elektrowni gazowych sprawiły, że ceny spot energii we Francji i w Niemczech wzrosły do najwyższego poziomu od połowy stycznia 2025 r.
Obecna sytuacja nie jest pierwszym takim przypadkiem, a podobne ograniczenia występowały podczas fal upałów w 2003, 2006, 2019, 2022, 2023 i 2025 r. EDF podaje, że od 2000 r. straty produkcji spowodowane wysoką temperaturą i niskimi przepływami rzek wynosiły średnio około 0,3 proc. rocznej produkcji francuskich reaktorów. W konkretnych dniach utrata kilku gigawatów mocy może być jednak istotna, zwłaszcza gdy zbiega się z wysokim popytem na chłodzenie, słabym wiatrem i niższym eksportem, dlatego ostatnia fala upałów pokazała, że większym wyzwaniem dla EDF będzie dostosowanie pracy elektrowni do cieplejszych rzek, suszy i wymogów ochrony środowiska.

