- WIADOMOŚCI
Saudyjczycy tworzą nową koalicję państw. Zawalczy o szlaki handlowe z rebeliantami Huti
Autor. @modgovksa/X.com
Arabia Saudyjska chce utworzyć międzynarodową koalicję na rzecz ochrony szlaków żeglugi handlowej w regionie Morza Czerwonego. W pierwszym spotkaniu dotyczącym inicjatywy uczestniczyło kilkadziesiąt krajów świata. Stanowi ona odpowiedź na ataki rebeliantów Huti w cieśninie Bab al-Mandab.
Resort obrony Arabii Saudyjskiej przekazał, że w spotkaniu poświęconym omówieniu proponowanej koalicji wzięli udział przedstawiciele 43 krajów oraz Unii Europejskiej. Arabia Saudyjska, jako inicjator powołania koalicji, ma pełnić rolę państwa przewodniczącego oraz gościć jej siedzibę – poinformowała PAP.
Koalicjanci na rzecz bezpieczeństwa
Koalicja ma wzmocnić bezpieczeństwo morskie, zagwarantować swobodę żeglugi, zabezpieczyć międzynarodowe szlaki handlowe i trasy dostaw energii oraz ochronić wspólne interesy morskie w cieśninie Bab al-Mandab i Zatoce Adeńskiej.
Przekazano, że 14 krajów, w tym Turcja, Pakistan, Egipt, Sudan i Dżibuti, wydało wspólne oświadczenie popierające proponowaną koalicję. Spośród sześciu arabskich państw regionu Zatoki Perskiej, na liście krajów popierających oświadczenie nie znalazły się Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie – poinformowała PAP.
صدور بيان مشترك عن 14 دولة من الدول المشاركة لإنشاء التحالف البحري الدفاعي متعدد الجنسيات، مع استمرار انضمام بقية الدول فور استكمال إجراءاتها الوطنية، وبقاء باب الانضمام مفتوحًا أمام جميع الدول الراغبة. pic.twitter.com/A5EmSLvkjk
— وزارة الدفاع (@modgovksa) July 30, 2026
Napięcia na Morzu Czerwonym rosną, co ma swoje negatywne odbicie w globalnych perspektywach gospodarczych. 20 lipca Huti ogłosili blokadę morską Arabii Saudyjskiej, oskarżając jej przywódców o „niesprawiedliwe i opresyjne oblężenie” Jemenu trwające prawie 12 lat, „rabowanie naszych zasobów i nałożenie kompleksowej blokady”.
Od tego czasu Huti informują, że przeprowadzają ataki na saudyjskie statki na Morzu Czerwonym. Arabia Saudyjska odpowiedziała nalotami na obiekty wojskowe Huti w jemeńskim porcie Al-Hudajda, które – jak przekazano – były obiektami wojskowymi Huti, wykorzystywanymi w celu zagrażania żegludze.
Ekstremalna presja w regionie
Helima Croft, analityczka z RBC Capital Markets, przekazała w niedawnej wypowiedzi dla Financial Times, że w całym regionie narasta „ekstremalna presja”, a tę nałożoną na na rynki ropy określiła jako „wszystko, wszędzie, naraz”. Dodała, że wojna w regionie może spowodować wzrost cen ropy powyżej rekordu z 2008 roku, wynoszącego około 146 dolarów za baryłkę.
Bab al-Mandab łączy Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i Oceanem Indyjskim. Od wybuchu wojny między USA i Izraelem a Iranem cieśnina stała się szczególnym elementem handlu ropą Arabii Saudyjskiej z Azją.
Przed konfliktem Rijad eksportował większość ropy z portu Ras Tanura, na bogatym w ropę wschodzie królestwa, przez cieśninę Ormuz. Jednak po zamknięciu tego szlaku wodnego przez Teheran, Arabia Saudyjska coraz częściej korzysta z rurociągu Wschód-Zachód, aby przesyłać ropę przez królestwo do Janbu nad Morzem Czerwonym.
Stamtąd, według Rystad Energy, Arabia Saudyjska wysyła dziennie prawie 5 mln baryłek ropy naftowej i produktów rafinowanych, z czego około połowa trafia na południe przez Bab al-Mandab do Azji. Do największych odbiorców surowca należą Chiny, Japonia i Korea Południowa.
KŁ/PAP/media

