Reklama
  • WIADOMOŚCI

Za Trumpa zamknięto więcej elektrowni węglowych niż za jego poprzedników

Za prezydentury Donalda Trumpa, pomimo jego starań, zamknięto więcej elektrowni węglowych niż za jakiegokolwiek innego prezydenta USA do tej pory – wynika z raportu brytyjskiego ośrodka analitycznego Carbon Brief.

Asfaltowa droga w USA i dym unoszący się z elektrowni węglowej.
Autor. @rawf8/Envato

W sumie około 57 GW mocy elektrowni węglowych zostało wycofanych z eksploatacji podczas pierwszej i drugiej kadencji Trumpa, w porównaniu z 48 GW podczas dwóch kadencji Baracka Obamy i 41 GW podczas jednej kadencji Joe Bidena.

Nieopłacalne elektrownie

11 lutego Donald Trump otrzymał nagrodę od dyrektorów spółek górniczych za to, że jest „niekwestionowanym mistrzem pięknego, czystego węgla”. W ocenie Carbon Brief stoi to w sprzeczności z rzeczywistymi osiągnięciami Trumpa w okresie jego urzędowania.

Jako powód zamknięć analitycy podali nieopłacalności elektrowni węglowych w porównaniu z tańszymi elektrowniami wykorzystującymi gaz i źródła odnawialne oraz wiekowość większości amerykańskich elektrowni węglowych.

YouTube cover video

Dorobek Trumpa wskazuje na liczne czynniki praktyczne i ekonomiczne, które doprowadziły do zamykania kopalń węgla w USA, niezależnie od preferencji prezydenta” – podkreślają autorzy raportu. I, rzeczywiście, Donald Trump podejmował liczne próby wspierania energetyki węglowej już za swojej pierwszej kadencji, jednak, wedle analityków, okazały się one nieskuteczne.

W ciągu ostatnich 20 lat elektrownie węglowe były masowo zamykane, ponieważ okazywały się nieopłacalne w porównaniu z tańszymi źródłami energii elektrycznej, w tym odnawialnymi źródłami energii i gazem.
Carbon Brief

Niekorzystne warunki rynkowe, w połączeniu z przepisami dotyczącymi zanieczyszczenia powietrza niezwiązanymi ze zmianami klimatu, spowodowały serię zamknięć elektrowni węglowych za kadencji kolejnych prezydentów – uważa Carbon Brief.

Reklama

Twardy zwolennik

Niedawne analizy amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) pokazują, że rosnące ceny energii elektrycznej poprawiły sytuację zarówno elektrowni węglowych, jak i gazowych. Ceny te wynikają ze wzrostu popytu, m.in. z powodu rozwoju centrów danych.

Czynniki te spowodowały wzrost produkcji energii elektrycznej z węgla o 13% rdr. w 2025 r., co stanowi zaledwie drugi wzrost w ciągu dekady stałego spadku zapotrzebowania na ten surowiec”, jak wynika z danych Rhodium Group.

Mimo to wiele przedsiębiorstw użyteczności publicznej wciąż rozważa zamknięcie starzejących się elektrowni węglowych. Zdecydowana większość z nich zbliża się do końca okresu eksploatacji. Trzy czwarte mocy wytwórczych w elektrowniach węglowych w USA ma ponad cztery dekady, a tylko 14% mniej niż 20 lat.

Pomimo wysiłków Trumpa, czysta energia stanowiła 96% nowej mocy wytwórczej dodanej do amerykańskiej sieci energetycznej w 2025 roku. Żadna z nowych mocy nie pochodziła z elektrowni węglowych – przekazał Carbon Brief.

Donald Trump pozostaje twardym zwolennikiem energii z węgla, co dla nikogo nie jest tajemnicą. W tym tygodniu Donald Trump podpisał  rozporządzenie , które nakazuje Pentagonowi kupowanie energii elektrycznej pochodzącej z elektrowni węglowych.

Jak pisała red. Alicja Jankowska, jego zdaniem branża nigdy wcześniej nie miała „w Gabinecie Owalnym lepszego przyjaciela od niego”, a za swoje działania otrzymał od przedstawicieli przemysłu węglowego nagrodę „Niekwestionowany mistrz pięknego, czystego węgla”.

Reklama