Reklama
  • WIADOMOŚCI

Skala przerobu ropy w Rosji najniższa od 2009 r. To efekt ukraińskiej ofensywy

Ukraina zaatakowała rosyjskie rafinerie ropy i inne strategiczne obiekty związane z tym surowcem aż 21 razy w samym kwietniu – i to te ataki były główną przyczyną spowolnienia przetwórstwa ropy w Rosji. Spowodowały one spadek wolumenu przetwarzania ropy w Rosji do najniższego poziomu od 2009 r. – poinformował Bloomberg.

Rafineria ropy. Zdjęcie ilustracyjne.
Rafineria ropy. Zdjęcie ilustracyjne.
Autor. @APchannel/Envato

Wolumen spadł do 4,69 baryłki, co stanowi spadek o 12% w porównaniu z 2025 r. i o 18% w porównaniu z 2021 r. – jeszcze przed inwazją na pełną skalę Rosji na Ukrainę. Tempo ukraińskich ataków w kwietniu było najwyższe od 4 miesięcy – stwierdził Bloomberg – choć jak dotąd ogółem to 2025 r. był rokiem najbardziej intensywnych uderzeń w rafinerie w Rosji.

Wojna trwa

Według danych Kyiv Post, opartych na informacjach z otwartych źródeł dotyczących ukraińskich ataków wymierzonych w rosyjską produkcję ropy, transport, moce przerobowe, a także w systemy obrony powietrznej chroniące tę infrastrukturę, w kwietniu 2026 r. ukraińskie drony przeprowadziły co najmniej 90 nalotów na te lub podobne cele.

Dane te wskazują, że ukraińska kampania nabiera tempa, a rosyjska obrona powietrzna ma trudności z jej powstrzymaniem, szczególnie w starciach w przestrzeni powietrznej nad południowo-zachodnią Rosją i okupowanym przez Rosję Krymem.

Wśród obiektów infrastruktury energetycznej, które zostały trafione od 1 kwietnia, znalazły się rafinerie ropy naftowej w Krasnodarze, Ufie, Rostowie, Niżnym Nowogrodzie, Petersburgu, Wołgogradzie, Samarze, Astrachaniu, Jarosławiu, Permie, Orenburgu i Woroneżu, a także w Republice Baszkirii oraz obiekty na terytorium Ukrainy okupowanym przez siły rosyjskie.

Najprawdopodobniej najciężej dotknięta ostatnią kampanią została rafineria w Tuapse w Kraju Krasnodarskim w Rosji, która została zaatakowana iprzez ukraińskie drony e 31 marca oraz 1, 16, 20, 28 i 30 kwietnia – wylicza Kyiv Post.

Zniszczenia i pożary, które trwały niemal nieprzerwanie od połowy kwietnia i nadal trwały w piątek w południe, spowodowały zamknięcie zakładu o wydajności około 240 000 baryłek ropy dziennie. Głównym zadaniem zakładu w Tuapse jest rafinacja rosyjskiej ropy naftowej na olej napędowy, olej opałowy, benzynę, naftę i benzynę, a także inne produkty przeznaczone na eksport zagraniczny, zwłaszcza do Turcji i Azji.

W nocy z 28 na 29 kwietnia oraz w nocy z 30 kwietnia na 1 maja siły ukraińskie uderzyły w rafinerię w mieście Perm, 1500 km od granicy z Ukrainą. Podobnie jak w przypadku Tuapse, w Permie wybuchł olbrzymi pożar, w części miasta władze wydały ostrzeżenie o zagrożeniu chemicznym. Następnie lokalne władze miały stwierdzić, że było ono jedynie „testem”, mimo że mieszkańcy dokumentują ogromne chmury dymu.

Ujęcia, w tym przedstawiające „czarny deszcz” wywołany zanieczyszczeniem produktami naftowymi pojawiają się w mediach społecznościowych, lecz nie są oficjalnie potwierdzane. Władze najwyraźniej tylko częściowo informują mieszkańców o skali zagrożenia – tak było, wedle niezależnych rosyjskich mediów, również w przypadku Tuapse.

Reklama

Ukraina zapowiada, że nie zamierza zakończyć ataków wobec rosyjskich rafinerii, które stanowią główne źródło przychodów Rosji. Kreml mógł co prawda liczyć na większe przychody związane z blokadą cieśniny Ormuz, jednak – najwyraźniej – Kijów skutecznie to uniemożliwia.

Zobacz również

Reklama