Reklama
  • WIADOMOŚCI

Pożar w największym rosyjskim terminalu naftowym nad Bałtykiem

Siły ukraińskie uderzyły w rosyjski terminal eksportowy ropy w porcie w Primorsku nad Morzem Bałtyckim w nocy z 22 na 23 marca – potwierdził Sztab Generalny Ukrainy, cytowany przez portal Kyiv Independent. To największy tego typu rosyjski obiekt leżący nad Bałtykiem.

Rosyjski port w Primorsku w 2014 r.
Rosyjski port w Primorsku w 2014 r.
Autor. Tara17 tara17 - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=48729322

Dlaczego to tak ważne? Bo Primorsk jest punktem przeładunkowym dla około 60 mln ton ropy naftowej rocznie i głównym rosyjskim centrum eksportu surowca na Morzu Bałtyckim. Morzu, które w obliczu wojny hybrydowej znajduje się w centrum uwagi polskiego, jak i ogółem nadbałtyckiego bezpieczeństwa. Port w Primorsku znajduje się ok. 1087 km od najbliższego punktu granicznego z Ukrainą – zaznaczył Kyiv Independent.

Międzynarodowy chaos

Zgodnie z informacją Sztabu Generalnego w ukraińskim ataku ucierpiała zarówno baza paliwowa, jak i infrastruktura przeładunkowa ropy, a na terenie obiektu potwierdzono pożar. WedługRadia Wolna Europa/Radia Swoboda w jego wyniku uszkodzone zostały co najmniej cztery zbiorniki z paliwem, „a nie jeden, jak twierdzą lokalne władze”. Media powołały się na zdjęcia satelitarne.

YouTube cover video

Według Reutersa w wyniku ataków działalność przeładunkowa została zawieszona wieczorem 22 marca. Nie jest jasne, czy udało się ją już wznowić.

Atakowane obiekty odgrywają znaczącą rolę w przetwarzaniu, przechowywaniu i transporcie paliwa wykorzystywanego do wspierania rosyjskich działań wojennych przeciwko Ukrainie – skomentował Kyiv Independent. Siły ukraińskie obierają sobie na cel zarówno terminale przeładunkowe, jak i rafinerie należące do Rosji. W obliczu wojny USA i Izraela przeciw Iranowi ropa i gaz z Rosji zaczynają zyskiwać na znaczeniu. Pojawiają się nawet głosy, że Unia Europejska mogłaby wycofać się z zakazów importu gazu z Rosji. „Dzięki” chaotycznej sytuacji międzynarodowej Rosja mogłaby więc na powrót zyskać, szczególnie, że już może zwiększać swoje dochodzy z ropy z powodu rosnących cen .

Reklama

Siły ukraińskie w zeszłym roku nasiliły swoje ataki na obiekty energetyczne w Rosji. Teraz stawka wciąż jest wysoka – Ukrainie zależy na tym, aby nie dopuścić do powrotu agresora do normalnego funkcjonowania na międzynarodowych rynkach.

Reklama