- WIADOMOŚCI
„Krym powoli zamienia się w wyspę”. Stacje zawiesiły sprzedaż paliw dla cywili
Kryzys paliwowy w Rosji właśnie przyjął nowe oblicze. Na Krymie wstrzymano sprzedaż paliw dla cywili. Na okupowanym przez Rosję półwyspie obowiązują także talony na żywność. Ukraińcy od tygodni intensywnie atakują wszelką infrastrukturę na Krymie i wokół niego: energetyczną i logistyczną. Ograniczenia w sprzedaży paliw dotykają całego kraju, a niedawno kolejny koncern wprowadził limity.
Autor. ICEYE
Stacje na całym Krymie całkowicie zawiesiły sprzedaż paliw dla cywilnych odbiorców – przekazała w niedzielę agencja Reutera. To efekt kolejnych ukraińskich ataków, które od tygodni powodują problemy z zaopatrzeniem w paliwo na okupowanym przez Rosję półwyspie. Ukraińcy atakują także obiekty infrastruktury energetycznej na całym jego terenie: elektrociepłownię, terminal paliwowy, magazyn gazu ziemnego. Niszczą także mosty, co utrudnia transport zaopatrzenia na Krym. Wprowadzone zostały limity w sprzedaży żywności.
Zakaz sprzedaży paliw
Gubernator Krymu Siergiej Aksionow poinformował, że stacje benzynowe na całym Krymie zawiesiły sprzedaż paliw klientom indywidualnym i biznesowym. Dostawy są ograniczone do agencji rządowych odpowiedzialnych za podstawowe usługi i bezpieczeństwo. Ograniczenie sprzedaży dotyczy wszystkich form transakcji, zarówno pieniężnych jak i wydawanych przez władze voucherów, które do niedawna zapewniały możliwość zaopatrzenia w paliwo. Za jeden kupon można było otrzymać 20 litrów paliwa o konkretnej godzinie na konkretnej stacji benzynowej. W niektórych miejscach sytuacja była jeszcze trudniejsza – w ponad półmilionowym Sewastopolu od 13 czerwca paliwo można było kupić tylko na dziewięciu stacjach.
Ostatnio Ukraińcy bardzo ograniczyli możliwości transportu paliw na Krym. Masowo niszczą cysterny i ciężarówki do przewozu paliw na trasie zwanej przez Rosjan „Noworosja”, autostradzie biegnącej przez okupowane części obwodów zaporoskiego i chersońskiego, z rosyjskiego Rostowa do Symferpola. W drugiej połowie maja Ukraińcy zniszczyli także promy do przewozu cystern kolejowych przez Cieśninę Kerczeńską.
„Krym powoli zamienia się w wyspę” – ocenił w rozmowie z PAP 9 czerwca Serhij Danyłow, wicedyrektor kijowskiego Centrum Badań Bliskowschodnich i badacz południa Ukrainy.
Już na początku miesiąca, w związku z limitami na zakup paliwa, mieszkańcy okupowanego przez Rosję Krymu wykupywali produkty spożywcze, co pogłębiało kryzys związany z problemami z zaopatrzeniem. Wprowadzone zostały talony na żywność.
Seria ukraińskich ataków
Jak podała Polska Agencja Prasowa, najnowsze ograniczenia sprzedaży paliwa na okupowanym przez Rosję Krymie mogą mieć związek kolejnymi z atakami ukraińskich dronów w niedzielę 21 czerwca. Doszło do pożaru na terenie terminalu paliwowego w porcie w Kerczu na Krymie oraz porcie „Kaukaz” w Kraju Krasnodarskim. Dzięki atakom wstrzymano również ruch pojazdów, w tym pociągów, na Moście Krymskim. Jak poinformowała agencja Reutera, wstrzymany został także ruch promów przez Cieśninę Kerczeńską. Ponadto lokalny operator sieci energetycznej donosił także o przerwach w dostawie prądu w wyniku uszkodzeń sieci energetycznej.
W sobotę drony Ukraińców trafiły m.in. w Tawryjską Elektrociepłownię w pobliżu Symferopola, powodując pożar. Ataki wywołały pożary również w dwóch przepompowniach gazu ziemnego. Zaatakowany został również podziemny magazyn gazu ziemnego w zachodniej części okupowanego Krymu, jak przekazał dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych. Celem uderzeń były także magazyny paliw w pobliżu Bachczysaraju, gdzie również wybuchł pożar.
Natomiast w piątek ukraińska armia przeprowadziła ataki powietrzne na mosty kolejowe na Półwyspie Krymskim. Dzięki ukraińskim atakom Rosja odnotowała w ubiegłym tygodniu spadek produkcji benzyny o ¼ w porównaniu ze średnią z czerwca 2025 r. Jak poinformował Reuters, na okupowanym Krymie do września odwołano letnie obozy dla dzieci.
Według Serhija Danyłowa, eksperta z Kijowa, wielu prorosyjskich mieszkańców Krymu, a przede wszystkim Rosjan, którzy przeprowadzili się tam po aneksji Krymu 2014 r., zaczyna rozumieć, że wojna dotarła też do nich.
Wcześniej nie dopuszczali takiej możliwości. Ci, którzy przyjechali z Rosji albo przeszli na stronę okupantów, święcie wierzyli w potęgę Rosji, że wygra ona tę wojnę i wkrótce Rosjanie dojdą do Kijowa. Teraz, po raz pierwszy od 2014 roku, wojna przyszła do ich domu.
Serhij Danyłow, wicedyrektor kijowskiego Centrum Badań Bliskowschodnich
Kryzys w całej Rosji
W całej Rosji panuje kryzys paliwowy, choć najtrudniejsza sytuacja jest na okupowanym Krymie. Niedawno kolejny koncern wprowadził ograniczenia w sprzedaży – do tej pory takie ograniczenia wprowadziły już Łukoil, Gazprom i Rosnieft. 16 czerwca kolejny z największych rosyjskich koncernów naftowo-gazowych Tatnieft wprowadził limity sprzedaży paliw na wszystkich swoich stacjach w kraju. Płatności przyjmowane są tylko w gotówce. Jak przekazała PAP, według rosyjskich mediów na stacjach Tatnieftu w Czelabińsku na Uralu kierowcy samochodów osobowych mogą kupić maksymalnie 30 litrów benzyny i 60 litrów oleju napędowego.
Na początku czerwca na stacjach Łukoila w obwodzie moskiewskim kierowcy mogli kupić 60 litrów benzyny i 100 litrów oleju napędowego na osobę. Stacje Gazpromu sprzedawały w tym samym okresie po „100–150 litrów” oleju napędowego na auto w obwodzie moskiewskim.
Ukraińskie ataki powodują problemy nie tylko dla ludności cywilnej, ale także zaburzają dostawy paliw dla wojska. Z ich powodu władze zezwoliły niektórym rafineriom na produkcję na rynek krajowy benzyny i oleju napędowego o niższych parametrach środowiskowych – jak informowała agencja Reutera 15 czerwca, powołując się na rosyjskie media.
AJ/PAP

