- WIADOMOŚCI
CPN pod lupą skarbówki. Winne pylony i roztargnienie, nie chciwość
Minister energii Miłosz Motyka potwierdził, że w ok. 6 proc. z 8 tys. skontrolowanych stacji wykryto nieprawidłowości dotyczące maksymalnych cen paliw, określonych w ramach rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej”. Jak dodał, nie ma informacji o intencjonalnym łamaniu ustawy.
W piątek w programie Polskiego Radia 24 Motyka pytany był o informacje o nieprawidłowościach w stosowaniu się stacji paliw do cen maksymalnych ustalanych w programie „CPN”.
Bardzo małe nieprawidłowości
”To jest niespełna 500 stacji spośród blisko 8000 skontrolowanych, czyli to jest około 6 proc.” - odpowiedział Motyka. Jak dodał, kontrolę w tym zakresie prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). „My nie mamy informacji o intencjonalnym łamaniu tej ustawy. Mamy natomiast sygnały o tym, że dochodziło do różnicy pomiędzy ceną na pylonie a ceną zakupu” - zauważył Motyka.
Jak tłumaczył, cena zakupu była ceną maksymalną, czyli tą wymaganą przepisami, a cena na pylonie nie została zaktualizowana. Dodał też, że dochodziło do sytuacji, w której sprzedawca mylnie stosował cenę z poprzedniego dnia. Podsumował, że rząd nie widzi intencjonalnego łamania ustawy o cenach maksymalnych paliw.
Motyka poinformował również, że każdy z przypadków jest indywidualnie oceniany przez KAS, a kary „do tej pory najpewniej nie zostały jeszcze nałożone”. „Zdaniem resortu energii (…) ta ustawa funkcjonuje dobrze, a branża się do tego bardzo dobrze dostosowała” - stwierdził minister.
13 maja rząd zdecydował o utrzymaniu CPN do końca maja, a resorty energii i finansów pracują nad rozwiązaniem dotyczącym zysków nadzwyczajnych, które miałoby wesprzeć budżet państwa w tym czasie.
Pakiet CPN kosztuje ok. 1,6 mld zł miesięcznie i obejmuje obniżone stawki podatku VAT i akcyzy na paliwa oraz mechanizm ceny maksymalnej obliczanej na podstawie średniej ceny hurtowej. Ceny maksymalne paliw są podawane codziennie w dni robocze w Monitorze Polskim.
Ponadto minister Motyka poinformował, że w „niedalekiej przyszłości” do Sejmu ma trafić projekt ustawy dotyczący podatku od nadmiarowych zysków koncernów (ang. windfall tax).
MM / KŁ / AJ / PAP

