- WIADOMOŚCI
Oskarżony o wysadzenie Nord Stream nie uniknie procesu. Niemiecki sąd odrzucił wniosek obrony
Według obrony oskarżonego o wysadzenie gazociągów Nord Stream Ukraińca nie może się on bronić przed niemieckim sądem – jest on związany tajemnicą wojskową. Zdaniem sądu ta zasada nie ma zastosowania w Niemczech.
27 października Hanzeatycki Wyższy Sąd Krajowy w Hamburgu odrzucił w drugim dniu procesu wniosek obrony o umorzenie postępowania przeciwko Serhijowi K., Ukraińcowi oskarżonemu o kierowanie zespołem, który w 2022 r. miał wysadzić gazociągi Nord Stream – przekazała prasowa dpa.
Sąd oddalił wniosek obrony
Przed Sądem w Hamburgu odbywa się właśnie proces 50-letniego Serhija K., obywatela Ukrainy. Według niemieckiej prokuratury przy pomocy sześciu innych osób umieścił on ładunki wybuchowe na trzech z czterech nitek gazociągów Nord Stream, którymi był transportowany gaz ziemny z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Zdaniem śledczych Serhij K. był dowódcą grupy sabotażowej.
Obrona oskarżonego wnosiła o umorzenie postępowania argumentując, że jako były oficer podlega on obowiązkowi dochowania tajemnicy i dlatego – pod groźbą wysokich kar w Ukrainie – nie może ani naradzać się ze swoimi obrońcami, ani zeznawać przed sądem.
Sąd w Hamburgu oddalił wniosek obrony i proces toczy się zgodnie z planem. Jak powiedziała w uzasadnieniu decyzji przewodnicząca składu sędziowskiego, „w świetle niemieckiego prawa oskarżony nie jest ograniczony w swojej obronie”. Dodała, że swoboda składania zeznań w Niemczech nie jest ograniczona przez przepisy służbowe obcego państwa.
Włoski obrońca krytykuje
Według ustaleń prokuratury Serhij K. we wrześniu 2022 r. należał do ukraińskiej jednostki specjalnej i pracował dla ukraińskich służb. Jako pomysłodawca i organizator zamachu na Nord Stream w dokumentach śledczych pojawia się były oficer ukraińskich służb wywiadowczych Roman Czerwinski, który zaprzecza oskarżeniom. Operację miał zatwierdzić ówczesny głównodowodzący ukraińskiej armii Wałerij Załużny, który również odrzuca oskarżenia.
Oskarżony został aresztowany w sierpniu 2025 r. we Włoszech, gdzie przebywał na wakacjach z rodziną. Od czasu aresztowania przebywał w więzieniu we włoskiej Ferrarze, gdzie przez 11 dni prowadził strajk głodowy. Pod koniec listopada 2025 r. został przekazany stronie niemieckiej na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) i osadzony w areszcie.
Zdaniem włoskiego obrońcy Ukraińca z okresu przed wydaniem go z Włoch do Niemiec Nicoli Canestrini’ego, Niemcy „nadużyły zaufania Włoch” i „wyłudziły ekstradycję”. W Europejskim Nakazie Aresztowania najcięższym zarzutem wobec Serhija K. był sabotaż, a sprawa w Niemczech dotyczy zbrodni wojennej – użycia niedozwolonych metod prowadzenia wojny poprzez atak na cele cywilne. Akt oskarżenia wniesiono na początku lipca 2026 r. Niemiecka prokuratura twierdzi, że ukraiński wojskowy działał na zlecenie organów państwowych, ale w procesie oskarżony jest jednak on sam, a nie przedstawiciele państwa.
Jak podkreślił Canestrini, Serhij K. jako żołnierz musi dochować tajemnicy służbowej i „nie może zatem wypowiadać się na temat określonych okoliczności bez naruszania tego obowiązku. Oskarżony, któremu zarzuca się wykonanie rozkazu własnego państwa, i który musi milczeć na temat służby dla tego państwa, broni się, mając związane ręce”.
W przekazanym redakcji E24 tekście wystąpienia, który opisywała red. Katarzyna Łukasiewicz, Nicola Canestrini argumentuje także, że Ukraińcowi nie można zarzucić zbrodni wojennej, a niemiecka prokuratura nieprawidłowo interpretuje zasady prawa międzynarodowego. „Prokuratura uważa, że stosunki własnościowe i operatorskie nie mają znaczenia. Nie ma znaczenia nic innego”.
Za mało dowodów?
Serhij K. przekonuje natomiast, że nie miał nic wspólnego z atakiem na gazociąg i że w czasie, gdy do niego doszło, znajdował się w Ukrainie. Jednakże z aresztu we Włoszech zadzwonił do żony, prawdopodobnie nie zdając sobie sprawy, że połączenia są podsłuchiwane przez włoskie organy wymiaru sprawiedliwości. W rozmowie powiedział, że nadszedł „właściwy moment”, by opublikować oświadczenie, iż wysadzenie gazociągów Nord Stream było „oficjalną operacją wojskową”, a jego przełożony miałby zaświadczyć, że on i Serhij K. nie są „dwoma szalonymi wojskowymi”.
Reprezentujący obecnie Serhija K. adwokat Jes Meyer-Lohkamp powiedział, że jego klient jest oficerem ukraińskich sił zbrojnych. Jego zdaniem w takim przypadku sąd musi zbadać, czy w obliczu sprzecznej z prawem międzynarodowym rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie „gazociągi w ogóle można było nadal eksploatować oraz czy wymierzone w nie działania mogły być uzasadnione”. Jednocześnie podkreślił, że śledztwo „nie dostarczyło żadnego bezpośredniego, wiarygodnego dowodu na udział (jego) klienta” w operacji.
Zobacz też 
Trzy z czterech nitek gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 zostały zniszczone 26 września 2022 r. – ponad siedem miesięcy po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
AJ/PAP

