- WIADOMOŚCI
Iran odpowiada USA: Pozbawimy was ropy na lata
„Dokonamy ataków na infrastrukturę USA i krajów partnerskich w sposób, który pozbawi Amerykę i jej sojuszników ropy naftowej i gazu ziemnego w regionie na lata” - zapowiada irańska Gwardia Rewolucyjna. Trump kontynuuje groźby dotyczące bombardowania infrastruktury w Iranie, w tym elektrowni i odsalarni wody, jednak Teheran pozostaje nieugięty.
”Tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi. Nie chcę, by do tego doszło, ale prawdopodobnie tak się stanie” - napisał prezydent USA na portalu Truth Social. Według zapowiedzi Waszyngtonu jeśli Iran nie zgodzi się na ponowne otwarcie cieśniny Ormuz do wtorku 7 kwietnia do godz. 20:00 czasu wschodniego (w Polsce środa 8 kwietnia, godz. 2.00), USA przeprowadzą zmasowany atak na mosty, elektrownie i inne obiekty cywilne.
Teheran pozostaje niewzruszony
Jak podaje Oskar Górzyński z PAP, w najnowszym wpisie Trump zapowiedział, że skończy się „47 lat wymuszeń, korupcji i śmierci” (najprawdopodobniej odniósł się do rewolucji islamskiej w Iranie w 1979 r. - PAP).
”Jednak teraz, gdy mamy (w Iranie - PAP) totalną i całkowitą zmianę reżimu, gdzie górują inne, mądrzejsze i mniej radykalne umysły, może wydarzy się coś rewolucyjnie wspaniałego, KTO WIE? Dowiemy się dziś wieczorem, w jednym z najważniejszych momentów w długiej i złożonej historii świata” - napisał prezydent USA. „Niech Bóg błogosławi Wielki Naród Iranu!”.
Na konferencji prasowej w poniedziałek Trump zapowiedział, że ma plan uderzeń, w wyniku którego w ciągu czterech godzin po upływie ultimatum każdy most i każda elektrownia w Iranie zostaną zniszczone. Groził, że kraj nie podniesie się ze zniszczeń „przez 100 lat” i powróci do „epoki kamienia łupanego”. Zbywał przy tym pytania, czy takie ataki będą legalne i czy nie będą stanowiły zbrodni wojennej.
Prezydent mówił, że negocjacje prowadzone z Iranem w sprawie zakończenia wojny przebiegały obiecująco, ale kiedy jego doradcy - zięć Jared Kushner, specjalny wysłannik Steve Witkoff i wiceprezydent J.D. Vance - donieśli mu, że Irańczycy wycofują się z rozmów, polecił dla przykładu zniszczyć największy most w Iranie. Jednocześnie twierdził, że Irańczycy negocjują w dobrej wierze, choć nie wyrażał optymizmu co do możliwości zawarcia porozumienia.
Jednak władze Iranu pozostają niewzruszone. „Regionalni partnerzy Stanów Zjednoczonych powinni wiedzieć, że do tej pory, z uwagi na dobre sąsiedztwo, wykazywaliśmy się dużą powściągliwością i braliśmy pod uwagę różne czynniki przy wyborze celów odwetu, ale od teraz wszystkie te względy odeszły w zapomnienie” - poinformowała Gwardia Rewolucyjna.
🚨 BREAKING
— Iran TV (@Iran_TVv) April 6, 2026
Iran has informed mediators that if its energy facilities are attacked, the entire region will be plunged into darkness. pic.twitter.com/cWcfUiutLY
Teheran nie ogranicza się jedynie do retoryki - aktywnie koordynuje ataki, mające na celu pogłębienie już i tak poważnego kryzysu energetycznego i paliwowego. Pod koniec marca jemeńscy rebelianci Huti ogłosili przystąpienie do wojny po stronie Iranu, co zdaniem ekspertów może grozić zamknięciem cieśniny Bab al-Mandab, a w efekcie - dalszym paraliżem handlu energią, spowodowanym ograniczeniem przepływu przez Kanał Sueski. Dodatkowo w niedzielę 5 kwietnia Iran przeprowadził ataki na obiekty energetyczne w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Kuwejcie, a wspierane przez kraj milicje w Iraku kontynuują ostrzał celów amerykańskich, w tym Międzynarodowego Lotniska w Bagdadzie.
Irańskie media państwowe określiły groźby USA jako „próbę zamaskowania hańby i upokorzenia [Stanów Zjednoczonych - przyp.red.E24] w regionie”. „Amerykańskie lotnictwo nie jest w stanie złamać woli oporu” - dodano. Minister kultury Iranu wprost określił Trumpa mianem „niestabilnej i urojonej osoby”.
Jednocześnie ambasador Iranu w Pakistanie, Reza Amiri Moghadam zasugerował, że działania dyplomatyczne w „dobrej wierze” wchodzą w krytyczną fazę, choć nie podał szczegółów, co interpretuje się jako próbę przerzucenia odpowiedzialności za ewentualną eskalację na USA.
Zdaniem ekspertów Institute for the Study of War (ISW), Iran celowo odrzucił ostatnią propozycję przed upływem terminu 7 kwietnia, aby pokazać nieugiętość i wykorzystać psychologiczny efekt skoordynowanych ataków Hezbollahu i Hutich.
Kolejnym działaniem irańskiego rządu podnoszącym stawkę polityczną przy realizacji gróźb przez Trumpa jest wezwanie skierowane do młodych Irańczyków, aby ci tworzyli żywe tarcze wokół krajowych elektrowni. Ewentualne amerykańskie uderzenia w sieć energetyczną, mosty czy odsalarnie wody mogą być traktowane jako zbrodnie wojenne, ponieważ skierowane zostaną bezpośrednio w ludność cywilną.
Trump trzykrotnie przedłużał ultimatum, za każdym zapewniając, że tego nie zrobi. W poniedziałek, gdy upływał poprzednio wyznaczony termin, powiedział, że postanowił dać Iranowi dodatkowy dzień, bo „jest miły” i nie chciał atakować Iranu dzień po Wielkanocy.
MM / PAP Oskar Górzyński
