- WIADOMOŚCI
Wrochna: Środki unijne mogłyby dofinansować przyłączenie Polski do rurociągów NATO
Chcemy, aby środki z unijnego programu dotacji CEF „Łącząc Europę” mogły zostać wykorzystane na przyłączenie Polski do CEPS, europejskiego systemu rurociągów NATO – oświadczył na konferencji w Sejmie wiceminister energii Wojciech Wrochna.
CEF, czyli Connecting Europe Facility, to unijny program dotacji, mający na celu rozwój infrastruktury w obszarach transportu, energetyki i cyfryzacji. Za nami już dwie edycje tego programu, ale już teraz trwają pracę nad CEF na lata 2028-2034. Minister Wrochna oczekuje, że z tego instrumentu może zostać dofinansowane przyłączenie Polski do systemu rurociągów NATO, projektu, mającego kolosalne znaczenie dla bezpieczeństwa naszego kraju.
Nowe wyzwania dla nowego świata
„CEF odegrał bardzo istotną rolę w swoich poprzednich edycjach. Dzięki niemu powstało wiele połączeń międzysystemowych. Natomiast dzisiaj sytuacja jest zupełnie inna – mierzymy się z nowymi wyzwaniami. Myślimy o bezpieczeństwie militarnym, o czołgach, samolotach, ale aby wojsko było skuteczne potrzebna jest dobra logistyka” – oświadczył Wrochna, wskazując na konieczność rozbudowy infrastruktury paliwowej w Polsce.
Mówił m.in. o infrastrukturze podwójnego zastosowania („dual use”), która „może w czasie pokoju pracować dla polskiej gospodarki, a w sytuacji nadzwyczajnych kryzysów (…) być narzędziem obrony”. W jego opinii takie instrumenty jak CEF powinny wspierać taką infrastrukturę.
W NATO funkcjonuje system ropociągów łączących najważniejsze strategiczne miejsca, w których armia może być zaopatrywana. Nie jest on dzisiaj przeciągnięty do Polski. Rozpoczęliśmy współpracę z NATO, m.in. PERN i Wojsko Polskie pracują nad tym, by można było taką infrastrukturę do Polski przedłużyć. Kluczowe jest dla nas potencjalne wsparcie środkami unijnymi.
Wojciech Wrochna
Zaapelował następnie do państw członkowskich UE o zrozumienie sytuacji bezpieczeństwa, w jakiej znajduje się Polska – „zagrożenia są realne i sytuacja w Ukrainie wyraźnie to pokazuje”. „To jest naprawdę bardzo ważne, bo od tego tak naprawdę zależy bezpieczeństwo nie Polski, ale bezpieczeństwo całej Europy. Polska armia, broniąc wschodniej granicy, broni granicy całej Europy, broni gospodarki i obywateli niemieckich, francuskich, włoskich, hiszpańskich. To wszystko jest w interesie całej Europy” – stwierdził minister.
Wrochna zaznaczył, że jest jeszcze jedna ważna kwestia, którą należy w tym kontekście podkreślić.
Przez wiele lat (...) taka główna narracja gospodarcza w sektorze energetycznym to była narracja na zieloną transformację. Ona, oczywiście, jest jak najbardziej uzasadniona. My potrzebujemy dekarbonizować europejską gospodarkę, bo dzięki temu budujemy również niezależność. Ale musimy sobie zdawać sprawę z tego, że pewne potrzeby militarne mają swoją specyfikę.
Wojciech Wrochna
Jak wyjaśnił Wrochna, Polska jest w trakcie zakupów myśliwców F-35, które będą służyć w Polsce przez najbliższych 40-50 lat i „nie będą latać na energię elektryczną”. „One będą przez te 40-50 lat wykorzystywać infrastrukturę paliwową. Stąd mamy tutaj bardzo konstruktywne podejście, które pozwala łączyć z jednej strony wymogi tej klasycznej infrastruktury paliwowej paliw kopalnych z dostosowywaniem tej infrastruktury i łączeniem tego z zieloną transformacją, czyli przygotowaniem pod przesyłanie paliw syntetycznych, paliw ekologicznych. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, które łączy bezpieczeństwo militarne z bezpieczeństwem ekologicznym, transformacyjnym” – oświadczył minister.
Długa droga do rurociągów
W październiku 2025 r. MON poinformował o podpisaniu wstępnego porozumienie o współpracy w celu przyłączenia polskiej infrastruktury paliwowej do systemu rurociągów NATO (NPS, NATO Pipeline System). Porozumienie zostało zawarte pomiędzy Zakładem Inwestycji Organizacji Traktatu Północnego a PERN SA w obecności sekretarza stanu w MON Cezarego Tomczyka. Minister Wrochna mówił na dzisiejszej konferencji o CEPS (Central Europe Pipeline System), największej i kluczowej części NPS.
Jak pisaliśmy wówczas na łamach E24, NATO, do którego należymy od 1999 r., ma swój własny system rurociągów paliwowych. Łącznie ma on długość około 10 000 kilometrów, przebiega przez 12 państw i ma pojemność magazynową 4,1 miliona metrów sześciennych.
Łączy ze sobą magazyny, wojskowe bazy lotnicze, lotniska cywilne, stacje pomp, stacje załadunku ciężarówek i pociągów czy rafinerie. Polska, ale także Rumunia, od lat zabiegają o rozbudowę tego systemu. Wybudowanie tej infrastruktury stanowiłoby zabezpieczenie paliwowe w trakcie działań wojennych. Warto zaznaczyć, że system rurociągów NATO jest systemem podwójnego zastosowania, o czym wspominał minister Wrochna – w czasie pokoju wolne moce przerobowe są komercjalizowane.
2 grudnia, zaledwie dwa miesiące po ogłoszeniu przez rząd podpisania wstępnego porozumienia o współpracy w celu przyłączenia Polski do systemu rurociągów NATO, poinformowano, że nasz kraj będzie „zabiegać o rozszerzenie systemu” z Niemiec do Polski. Taką informację opublikowano po polsko-niemieckich konsultacjach międzyrządowych. W październiku Tomczyk mówił o tym, że projekt zostanie rozłożony w czasie na wiele lat, a dokładniejsze ramy czasowe zostanę określone po zaplanowaniu i zaprojektowaniu rurociągu. Z kolei do jego realizacji będzie można przystąpić po „akceptacji Rady Północnoatlantyckiej i wszystkich państw członkowskich”.
Z grudniowej deklaracji wynikało więc, że Polska zyskała sojusznika w postaci Niemiec, jeśli chodzi o zgodę na przyłączenie do systemu, ale przed naszym krajem wciąż jeszcze naprawdę długa droga.
Odmienione priorytety
Na dzisiejszej konferencji w Sejmie obecna była także posłanka do PE Kamila Gasiuk-Pihowicz, która sprawuje funkcję Sprawozdawczyni Parlamentu Europejskiego ds. instrumentu CEF. Jak podkreśliła, CEF jest programem dotacji, a nie pożyczek. W części transportowej finansowanie może wynosić nawet 70%, a w sektorze energetycznym 50-55%, chociaż 70%, jak przekazała, również jest osiągalne.
Dzięki CEF zsynchronizowano między innymi systemy energetyczne państw bałtyckich z kontynentem – mówiła Gasiuk-Pihowicz. „Rozwinięto korytarze transportowe, których używano z powodzeniem wtedy, kiedy w krytycznych momentach trzeba było udzielić wsparcia Ukrainie. Finansowano terminale LNG i ograniczano w ten sposób zależność od rosyjskiego gazu. I te projekty miały bezpośredni wpływ na nasze bezpieczeństwo. Dzisiaj infrastruktura energetyczna stała się źródłem geopolitycznego nacisku i CEF potrzebuje także modyfikacji” – dodała posłanka, podkreślając konieczność zmian legislacyjnych w Europie.
CEF wspiera projekty podwójnego zastosowania, choćby w zakresie transportu, takie jak zwiększanie nośności torów, by mogły być one wykorzystywane także do celów wojskowych. Mimo że CEF ma się koncentrować na kwestiach cywilnych, ostatnie lata udowodniły, że to infrastruktura podwójnego zastosowania ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa (i gospodarki) Europy.
W poprzedniej edycji CEF, na lata 2021-2027, postanowiono skupić się na brakujących i transgranicznych połączeniach oraz na działaniach przeciwko zmianom klimatu. Co najmniej 60% środków z CEF musiało być, w związku z tym, przeznaczone na realizację celów klimatycznych. Obecnie trwają pracę nad nową edycją programu i, biorąc pod uwagę zupełnie odmienioną sytuację międzynarodową, priorytety mogą się jeszcze zmienić. I takie stanowisko w tej sprawie chce też reprezentować polski rząd.
