Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Jak manipuluje Paweł Svinarski? Fuzja Orlenu i PGNiG i wiele więcej

„Dla Pieniędzy” – autor tego kanału na YouTube Paweł Svinarski właśnie został członkiem prezydenckiej Rady Nowych Mediów. Co o nim wiemy i jakich manipulacji dotyczących energetyki dopuszczał się do tej pory?

Paweł Svinarski, członek prezydenckiej Rady Nowych Mediów. Na zdjęciu z Wiceszefem Kancelarii Prezydenta Adamem Andruszkiewiczem.
Paweł Svinarski, członek prezydenckiej Rady Nowych Mediów. Na zdjęciu z Wiceszefem Kancelarii Prezydenta Adamem Andruszkiewiczem.
Autor. @prezydentpl/X.com

Rada Nowych Mediów ma być „eksperckim zapleczem” prezydenta Karola Nawrockiego „w obszarze transformacji cyfrowej, funkcjonowania rynku medialnego oraz wyzwań związanych z rozwojem nowych technologii”. Wśród jej głównych zadań wymieniono „diagnozowanie kondycji współczesnych mediów, ocenę ich wpływu na społeczeństwo oraz formułowanie postulatów, dobrych praktyk i propozycji rozwiązań, w tym również o charakterze systemowym”. A więc co w niej robi Paweł Svinarski?

Eksperckie zaplecze Prezydenta

W skrócie Prezydent powołał do Rady człowieka, którego dotychczasowa działalność stanowi zaprzeczenie jej istoty. Na początek cofnijmy się do października 2022 r. – to całkiem nieodległy czas i chyba wszyscy pamiętamy pierwsze miesiące wojny na pełną skalę Rosji przeciw Ukrainie. Nad Polską ciążyła atmosfera niepokoju, codziennie czekaliśmy na wieści z frontu i dowiadywaliśmy się o nowych zagrożeniach hybrydowych dla naszego kraju i Europy. I w tym wszystkim, znany już wówczas youtuber Paweł Svinarski zaprasza do swojego programu inż. Krzysztofa Tytko, przedstawionego jako ekspert z zakresu górnictwa i zasobów naturalnych.

Dokładne streszczenie tego odcinka kanału „Dla Pieniędzy” – z wyliczonymi błędami i manipulacjami – znajdziecie tutaj, bo E24 szeroko opisała wówczas ten program. Ale już bez szczegółów: w filmie „22 dni do katastrofy” Paweł Svinarski straszył widzów „utratą polskich zasobów naturalnych wartych trylion złotych, wywłaszczeniem Polaków z majątku narodowego, serią wrogich przejęć realizowanych przez podmioty zagraniczne”. A wszystko to z powodu… fuzji Orlenu i PGNiG.

Tematem przewodnim trwającego niecałe 30 minut filmu są polskie złoża kopalin, wyceniane przez inżyniera Krzysztofa Tytko na jeden trylion złotych. Jego zdaniem, jeżeli doszłoby do finalizacji procesu przejęcia PGNiG przez Orlen, bogactwa te mógłby zostać bezpowrotnie utracone i przejęte przez inne, wrogo nastawione państwa.
E24

Przypomnijmy, mieliśmy 2022 rok – wojna Rosji z Ukrainą, inflacja, gospodarka wciąż jeszcze próbująca poradzić sobie ze szkodliwymi skutkami pandemii Covid-19. Szerzenie takich kontrowersyjnych i klikalnych, choć nieprawdziwych, narracji stanowiło (i nadal stanowi) zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Jak prezydencka Rada Nowych Mediów miałaby „oceniać wpływ współczesnych mediów” na społeczeństwo, skoro ma w swoim składzie osobę, którą wielokrotnie (nie tylko z powodu fuzji Orlenu i PGNiG) oskarżano o manipulację?

Fragmenty z wypowiedzi Svinarskiego wykorzystał w 2024 r. Sztab Generalny WP w spocie, który miał na celu uczulenie społeczeństwa na działania dezinformacyjne. Nie jako dobry przykład – jako przykład właśnie szerzenia rosyjskiego przekazu w Polsce.

Reklama

Mielona propaganda

W wywiadzie dla Radia Wnet z czerwca 2025 r., w którym Svinarski mówił o tym, że media głównego nurtu to „mielona propaganda”, przekazał również, że „sam studiował propagandę na psychologii biznesu” i „rozpoznaje mechanizmy psychologiczne stosowane w mediach”. Bardzo fajnie, tylko jak tę specjalistyczną wiedzę wykorzystuje?

W tym samym wywiadzie stwierdził, że „uwalamy atom”. „To znaczy – ktoś go uwala. Nie my” – mówił Svinarski. Trudno jest ocenić, do czego tutaj konkretnie odnosił się Svinarski, ponieważ – jak na razie – prace nad pierwszą polską elektrownią jądrową trwają i rozwijane są projekty modułowych reaktorów SMR. Zaledwie w tym tygodniu polska spółka SGE podpisała umowy o współpracy z hiszpańskimi producentami paliwa jądrowego-Enusa Industrias Avanzadas SA i GNF Enusa Nuclear Fuel SA. Chodzi o wsparcie wdrażania reaktorów modułowych BWRX-300 w całej Europie. Za to Polskie Elektrownie Jądrowe z końcem marca złożyły wniosek o zezwolenie na budowę elektrowni jądrowej do Państwowej Agencji Atomistyki. Jest to pierwszy w historii współczesnej Polski wniosek tego typu.

Pokazujemy inną perspektywę tych samych rzeczy” – stwierdził w wywiadzie, w którym nie skąpiono mu miłych słów (i z wzajemnością) Svinarski, opisując swoją działalność medialną. Sama nazwa „Dla Pieniędzy” miała właśnie – jak przekazał – intrygować, a program od początku miał być skierowany do dzieci i młodzieży, którym chciał w prosty sposób tłumaczyć skomplikowane mechanizmy gospodarki. Obecnie jednak wystarczy przejrzeć miniaturki najnowszych wstawionych przez niego filmów, by stwierdzić, że Svinarski raczej nie skupia się jedynie na „contencie edukacji gospodarczej” dla najmłodszych.

Najnowsze filmy opublikowane na kanale Pawła Svinarskiego "Dla Pieniędzy".
Najnowsze filmy opublikowane na kanale Pawła Svinarskiego "Dla Pieniędzy".
Autor. E24

W wywiadzie Svinarski stwierdza, że Orlen stracił impet po przejęciu władzy przez KO i zmianę prezesa z Daniela Obajtka na Ireneusza Fąfarę. Krytykuje także polskiego giganta KGHM za to, że to kanadyjska firma Lumina Metals oraz amerykańska Electrum Group chcą wybudować w województwie lubuskim nową kopalnię miedzi. Według danych PIG, złoże Nowa Sól zawiera ponad 11 mln ton miedzi, a jego zasobność w srebro plasuje je w światowej czołówce. Inwestycja może sięgnąć kilku miliardów dolarów, a budowa kopalni – po uzyskaniu koncesji – potrwa od trzech do czterech lat. Złoże Nowa Sól leży na znacznej głębokości (ok. 1,5–2 km), co czyni projekt technologicznie wymagającym – przekazał portal WNP.

Svinarski skrytykował przy tym wydobycie w Chile, jakie prowadzi KGHM, m.in. dlatego, że kraj ten jest niebezpieczny i działają w nim mafie. Kopalnia odkrywkowa Sierra Gorda w Chile pozostaje największym zagranicznym aktywem KGHM. „Po fazie budowy i dochodzenia do pełnej operacyjności kopalnia od 2021 roku generuje stabilne, dodatnie wyniki finansowe” – skomentowała w nowym wywiadzie Anna Sobieraj-Kozakiewicz, wiceprezes KGHM ds. aktywów zagranicznych.

Reklama

Dwa tygodnie dla prawdy

Z kolei we wrześniu ub. roku Wirtualne Media opisywały, jak Paweł Svinarski wkrótce po wdarciu się dronów w polską przestrzeń powietrzną, opublikował 11 września film, w którym stwierdził, że „Albo to rosyjski, mniej lub bardziej celowy atak, albo to była ukraińska prowokacja, w której użyto rosyjskich dronów, aby wciągnąć nas do wojny”.

Na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości jeszcze 11 września opublikowano komunikat dotyczący możliwych narracji dezinformacyjnych w tej sprawie. Jedną z nich NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa) opisuje jako: „Ukraińcy wciągają Polskę w wojnę (to ukraińska prowokacja) – w ramach tych działań promowane są m.in. przekazy kreujące Ukrainę na stronę żądającą przystąpienia Polski do wojny. Wskazuje się również na Kijów jako stronę odpowiedzialną za skierowanie dronów na Polskę”. Zaznaczmy, że drony, które w nocy z 9 na 10 września wtargnęły w polską przestrzeń powietrzną zostały zidentyfikowane jako rosyjskie bezzałogowce, prawdopodobnie w większości typu Gerbera.

Sugerowanie, że nad polskim niebem przeleciały drony z Ukrainy, to powielenie rosyjskiej dezinformacji, o czym publicznie mówili eksperci i władze na czele z premierem Donaldem Tuskiem i prezydentem Karolem Nawrockim” – stwierdziły wówczas Wirtualne Media.

Chciałbym przestrzec, abyśmy nie ulegali rosyjskiej dezinformacji, która od 24 godzin podpowiada, że drony atakujące polską przestrzeń powietrzną są ukraińskie. Ze wszystkim informacji, jakie posiadam, wynika, że jest to po prostu kłamstwo.
Prezydent Karol Nawrocki

E24 czeka obecnie na odpowiedź NASK, czy rzeczywiście Svinarski znalazł się w centrum zainteresowania tego instytutu badawczego po opublikowaniu filmu dotyczącego dronów.

Czym dzisiaj różni się teoria spiskowa od prawdy? Dwoma tygodniami.
Paweł Svinarski, wywiad dla Radia Wnet

Nie po dwóch tygodniach, ale po kilku latach czy miesiącach od wypowiedzianych z dużą pewnością opinii Svinarskiego, możemy stwierdzić, że fuzja Orlenu i PGNiG nie doprowadziła do żadnej katastrofy, atom w Polsce dalej się rozwija, choć jest to droga długa i trudna, a KGHM pozostaje jedną z najbardziej prężnych spółek skarbu państwa, która wydobywa miedź i srebro, krytyczne dla transformacji energetycznej i nowoczesnych technologii, także za granicą.

Reklama

I jedną kwestią są poglądy i opinie – to, po której stronie mamy serduszka. Drugą to, jak wykorzystujemy swoją rozpoznawalność (jeśli taką mamy) i jaki jest cel naszych działań. Tutaj wokół Svinarskiego pojawia się mnóstwo niepokojących doniesień, a opisałam jedynie część z nich. Pozostaje pytanie, dlaczego do tak prestiżowego grona, jakim jest prezydencka rada, powołano człowieka, którego wielokrotnie oskarżano o manipulację? Nawet jeśli w naszym kraju wewnętrzna wojna polityczna od lat prowadzona jest z przychylnością jednych czy drugich dużych mediów, istnieją granicę poszukiwania popleczników po tej „prawidłowej” stronie barykady.

Zobacz również

Reklama