• Partner główny
    Logo Orlen

Wywiady

Co mają wspólnego psy i wiatraki? [WYWIAD]

Fot. Canva

Stawianie farm wiatrowych, oprócz korzyści, niesie także zagrożenia dla przyrody. Jednym z nich jest wpływ na śmiertelność ptaków i nietoperzy. O badaniach takiego oddziaływania opowiada w wywiadzie Andżelika Haidt, biolożka i naukowczyni, a także trenerka psów oraz członkini Detection Dogs of Wildlife PL.

Wiatraki służące produkcji prądu elektrycznego podlegają regularnym ewaluacjom co do ich wpływu na środowisko. Jednym z problemów, jakie powodują, jest zwiększenie śmiertelności ptaków i nietoperzy. Jak tradycyjnie, czy też klasycznie, bada się nasilenie tego rodzaju oddziaływania i wyrządzonych przez wiatraki szkód?

W przypadku budowy ferm wiatrowych w pierwszej kolejności robi się ocenę wstępną, później monitoring przedrealizacyjny oraz porealizacyjny. Chciałabym się skupić na części monitoringowej przeprowadzanej po wybudowaniu farmy, ponieważ w jej skład wchodzi ocena śmiertelności generowanej przez wiatraki.

Wyniki monitoringu porealizacyjnego służą organom administracji do uaktualniania decyzji dotyczących dalszego funkcjonowania farmy.  Ocena śmiertelności tradycyjnie polega na zastosowaniu metody wizyjnej. Czyli obserwator na określonej powierzchni, zależnej od wysokości siłowni, musi przeszukać dokładnie otoczenie turbiny.  Po odnalezieniu szczątek martwych ciał nietoperzy i ptaków notuje się ich gatunek oraz lokalizację lub odległość od podstawy turbiny. Według wytycznych z 2008 roku kontrolę taką wykonuje się do 10-18 dni.

W trakcie badań robi się również testy wykrywalności. Są niezbędne dla zachowania rzetelności ekspertyzy, bo martwe zwierzęta leżące na ziemi mogą szybko znikać zjadane przez np. lisy czy dziki. Ponadto obserwatorzy mogą mieć różną skuteczność w detekcji martwych zwierząt. O ile odnalezienie za pomocą wzroku dużych gatunków nie jest trudne, to w przypadku gatunków ptaków czy nietoperzy niewielkich rozmiarów ta skuteczność spada. W szczególności, kiedy przeszukiwania odbywają się w gęstej roślinności.

Czytaj też

Ale istnieje też sposób wykorzystujący psy do wykrywania ciał martwych nietoperzy i ptaków. Kiedy się pojawił i jak go wprowadzono do stosowania?

Kolebką detekcji przyrodniczej jest Nowa Zelandia, jednak tutaj używano psów do znajdowania żywych, endemicznych nielotnych ptaków – kiwi i kakapo. Detekcja martwych zwierząt pojawiła się później, wraz z rozwojem energetyki wiatrowej i aktualnie jest szeroko rozpowszechniona na zachodzie ze względu na większą efektywność.

Na czym polega przeszkolenie psów do takiego zadania?

Jeśli szkolimy psa od tzw. „zera" to zaczynamy od wdrukowania zapachu, który ma być odnaleziony.  Wdrukowanie oznacza wytłumaczenie psu, że dany zapach oznacza nagrodę, czyli zabawkę lub jedzenie. Następnie zaczynamy budować proces motywacji. Kiedy pies dokładnie rozumie to czego od niego oczekujemy i z chęcią wyszukuje zapachu, to czas na wprowadzenie oznaczenia. Oznaczenie jest wyuczonym zachowaniem mającym sygnalizować przewodnikowi, że pies znalazł zapach i zakończył pracę.

Następnie uczymy go ignorowania rozproszeń i zapachów zwodniczych. Warto też pracować nad posłuszeństwem np. zatrzymaniem na odległość i przywołaniem. Pies musi umieć pracować zarówno na lince jak i luzem. Duża odpowiedzialność leży po stronie przewodnika. Pamiętajmy, że pies jest w jego rękach tylko i wyłącznie narzędziem. To przewodnik musi umieć czytać zmiany w zachowaniu psa, potrafić go zmotywować, wiedzieć kiedy zrobić przerwę, znać teorię zapachu. To bardzo istotne, aby posiadać wiedzę z zakresu fizyki... Zapach w zależności od warunków zachowuje się w różny sposób. Nawet wybitny pies bez mądrego przewodnika będzie mocno tracić na skuteczności.

Czy można do niego wykorzystać jakiegokolwiek psa, czy rasa też ma znaczenie?

Niestety nie każdy pies ma predyspozycje do wykonywania takiego zawodu. Tak samo jak nie każdy pies może być psem przewodnikiem osoby niewidomej czy pracować w wojsku. Najbardziej pożądane cechy to chęć zabawy z człowiekiem oraz motywacja pokarmowa. Dobry pies do detekcji przyrodniczej musi być skupiony. Z jednej strony posłuszny z drugiej wystarczająco niezależny, aby umieć w razie potrzeby oddalić się od przewodnika, by znaleźć zapach leżący od niego w większej odległości. Musi ignorować dużą liczbę zapachów zwodniczych, np. gryzoni. Musi też umieć zrezygnować z pogoni za dzikimi zwierzętami. Ważne są również cechy fizyczne, takie jak lekka budowa, sprawność fizyczna, dobre zdrowie. Nawet rodzaj sierści jest istotny. Niepożądanymi przez psa zachowaniami jest zjadanie martwych zwierząt, tarzanie się w nich, znaczenie moczem, drapanie ich. Najczęściej użytkowane są średniej wielkości psy pasterskie, myśliwskie oraz miksy ras i kundelki.

Czytaj też

Jaka jest skuteczność wykrywania ciał przez psy w porównaniu do innych metod?

Jak już wcześniej wspomniałam, kiedy należy odnaleźć za pomocą wzroku ciała ptaków oraz nietoperzy gatunków małej wielkości, ludzcy obserwatorzy tracą skuteczność. Psy charakteryzują się zdecydowanie większą efektywnością niż ludzie. W doświadczeniu naukowym przeprowadzonym w Kalifornii w 2017 r wykazano, że w testach efektywności detekcji tusz psy wykryły 96% nietoperzy i 90% małych ptaków, podczas gdy ludzie wykryli 6% nietoperzy i 30% małych ptaków. Dlatego też używanie psów do szacowania śmiertelności generowanej przez wiatraki jest bardzo popularną metodą na zachodzie.

Na czym dokładnie polega takie badanie?

Jedna osoba jest odpowiedzialna za wykładanie tuszy i to ona, w przeciwieństwie do testowanych obserwatorów, wie gdzie one się znajdują. Mogą to być martwe, dzikie ptaki i nietoperze ale jeśli nie są gatunkami łownymi (ptaki) to należy mieć na nie zezwolenie z Regionalnej Dyrekcji Środowiska. Na nietoperze zawsze należy mieć zezwolenie, ponieważ wszystkie występujące na terenie Polski są objęte ochroną gatunkową.

Drugą możliwością jest zastosowanie gatunku łownego. Wtedy ptaka należy podzielić na kawałki różniej wielkości. Obserwatorzy nie wiedzą, gdzie znajdują się kawałki tuszy, muszą je znaleźć. W ten sposób jesteśmy w stanie policzyć ile jest w stanie znaleźć konkretna osoba lub pies. Czasami wykorzystuje się plastikowe atrapy, ale taka metoda nie posłuży nam do oceny efektywności psów.

Czemu to w ogóle ma znaczenie, by sprawdzać na ile wiatraki oddziałują na swoje otoczenie przyrodnicze?

Aby zielona energia była jeszcze bardziej zielona. Im lepiej będziemy znać mechanizmy negatywnego wpływu ferm wiatrowych na awifaunę i chiropterofaunę, tym bezpieczniej będzie można lokalizować farmy wiatrowe. Szersza wiedza w tym temacie pozwoli również na zastosowanie odpowiednich działań kompensacyjnych.

Czytaj też

Czy poza wpływem na śmiertelność ptaków i nietoperzy, farmy wiatrowe niosą jakieś inne niekorzystne efekty dla przyrody i środowiska?

Farmy wiatrowe nie tylko zabijają ptaki, ale też je odstraszają, tworzą barierę w przemieszczaniu się,  zajmują siedliska. Nie mniej jednak chciałabym też podkreślić, że większą śmiertelność ptaków powoduje drapieżnictwo kotów domowych, czy kolizje z szybami. Energia wiatrowa ma oczywiście wyraźne zalety. Jest niezbędna w przechodzeniu na energię odnawialną, a wynikający z tego spadek emisji dwutlenku węgla przyniesie korzyści dla nas wszystkich, nie tylko dla ludzi ale też przyrody.

Komentarze