- WIADOMOŚCI
Susza hydrologiczna w Polsce i Europie. Nowe minima
Wczoraj (4 sierpnia br.) stan wody na lubelskim odcinku Wisły wyniósł 160 cm. To najniższy wynik od ponad 70 lat. W całym kraju obowiązuje zaś 71 ostrzeżeń hydrologicznych spowodowanych suszą. Polska nie jest odosobnionym przypadkiem na mapie Europy.
Na Zalewie Sulejowskim w łódzkiem stan wody obniża się wyjątkowo szybko – w ciągu doby są to 2-3 cm. Od końca kwietnia ubytek wody w akwenie ocenia się na ponad 1,3 m. Jest to związane z występowaniem na terenie całego kraju suszy hydrologicznej.
Pozostaje czekać na deszcz
Jak mówił cytowany przez PAP rzecznik Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Filip Szatanik, „oprócz zachęcania do retencji, troskliwego użytkowania wody i czekania na deszcz, nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić”.
Na stacji hydrologicznej Annopol w lubelskiem stan wody był wczoraj na poziomie 160 cm. To nowe, absolutne minimum – jak podaje PAP, dotychczasowa najniższa wartość wynosiła 162 cm, co miało miejsce ponad 70 lat temu.
Łącznie w całej Polsce obowiązuje obecnie 71 ostrzeżeń hydrologicznych przed suszą. W kolejnych dniach ich liczba może się zwiększać. Ostrzeżenia obejmują praktycznie cały odcinek Wisły: od górnej zlewni, przez środkową część rzeki, aż po Wisłę dolną.
Hydrolog IMGW Paweł Staniszewski, PAP
Paweł Staniszewski, hydrolog Instytutu Meteorologicznego Gospodarki Wodnej, zauważył w rozmowie z PAP, że do rekordowo niskich wartości zbliża się także Wisła w Warszawie. Jak mówił, deficyt opadów utrzymuje się w Polsce od początku roku – wyjątkiem był maj, który cechował się sumami opadów przekraczającymi normę.
Dodał, że „w środę na 333 stacjach hydrologicznych przepływ wody znajdował się poniżej wartości średniego niskiego przepływu”. Dalszemu obniżaniu się zasobów wodnych będą sprzyjały wysokie temperatury oraz zwiększone parowanie.
Polska nie jest wyjątkiem na mapie Europy
W Holandii, również ze względu na długotrwałą suszę, zamkniętą dziś w nocy śluzy w prowincji Geldria na wschodzie kraju. Po raz pierwszy w historii obszaru zarządzanego przez zarząd wodny Delfland wprowadzono tam zakaz poboru wód powierzchniowych.
Mimo wszechobecnych kanałów, regionowi brakuje słodkiej wody. Jak podaje PAP, „przy rekordowo niskich stanach Remu i małym przepływie Mozy, słona woda z Morza Północnego wciska się coraz dalej w głąb lądu. Jeśli dotrze do jeziora Brielse Meer, Delfland może utracić dwie trzecie zaopatrzenia. Zgromadzone rezerwy wystarczą na siedem dni”.
Krajowa (holenderska – przyp. red.) komisja koordynująca podział wody określiła sytuację jako „wyjątkową, długotrwałą suszę". W skali kraju obowiązuje jednak poziom 2, oznaczający faktyczny niedobór wody, a nie najwyższy poziom 3 – krajowy kryzys wodny. Wody pitnej na razie nie brakuje.
PAP
Z kolei w Słowenii, jedyna w kraju elektrownia atomowa ogranicza pracę z powodu niskiego poziomu wody w Sawie. Mowa o elektrowni w słoweńskim Krszko, która zmniejszyła dziś produkcję prądu do 80 proc. mocy.
Ostatni raz, z powodu niskiego poziomu Sawy, pracę elektrowni ograniczono w roku 2003 na 90 dni. Warto wspomnieć, że Sawa wpływa do Dunaju – jego zmniejszające się zasoby już wcześniej doprowadziły do ograniczenia prac elektrowni jądrowych w Rumunii i na Węgrzech.
DG/PAP


Wybrane okazje dla Ciebie