Analizy i komentarze

Do Polski przyszła zima. A co z globalnym ociepleniem? [KOMENTARZ]

Fot. Unsplash

Wbrew opiniom niektórych publicystów i polityków, śnieg w Polsce nie oznacza, że globalne ocieplenie się skończyło.

Zimny wrzesień w Polsce spowodował, że w mediach społecznościowych pojawiły się głosy, które pół żartem, pół serio pytały, gdzie to całe globalne ocieplenie, skoro nad Wisłą ludzie marzną jeszcze w czasie astronomicznego lata. Za tego rodzaju komentarzami stoi czasem głębszy brak wiedzy, który należy uzupełnić.

Pogoda i klimat Kluczową kwestią w tego rodzaju dyskusjach jest rozróżnienie klimatu oraz pogody. Ten pierwszy termin odnosi się do długoterminowych układów pogodowych właściwych dla poszczególnych miejsc na Ziemi, z których – poprzez analizę poszczególnych składowych – ustalić można długofalowe trendy. Zmiany klimatu ustala się na poprzez porównywanie okresów wieloletnich – podstawową jednostką czasu są tu na ogół okresy 30-letnie. Tymczasem pogoda to chwilowy układ warunków atmosferycznych w danym miejscu. Mówiąc krótko: na podstawie przeprowadzanych przez dekady badań pogody ustala się charakterystykę klimatu dla danego miejsca.

Czytaj też

Warto w tym momencie zaznaczyć, że chwilowe odchylenia pogody od klimatycznego trendu nie oznaczają jego zmiany i nie powinno się używać ich jako argumentów przeczących istnieniu takich zjawisk, jak konkretna zmiana klimatu. Można to przedstawić za pomocą obrazowej metafory, tj. za pomocą doświadczenia ze spacerem z psem na smyczy. Podczas takiego spaceru, trzymane na smyczy zwierzę odbiega raz w lewo, raz w prawo od wyprowadzającego je człowieka. Jednakże to właściciel ustala kierunek oraz tempo spaceru. W tej przenośni pies jest pogodą, a człowiek – klimatem. Odchylenie od trendu (np. zimny tydzień, miesiąc czy rok) może się zdarzyć, ale nie przeczy to istnieniu samego trendu, który jest długofalowy, a więc rozpatrywany na znacznie rozleglejszej perspektywie czasowej.

Wcale nie jest chłodniej

Subiektywne, indywidualne obserwacje meteorologiczne, dokonywane nieregularnie, rzadko kiedy prowadzą do słusznych wniosków dotyczących klimatu. Łatwo w ten sposób źle zinterpretować np. chłodną majówkę i uznać, że problem z globalnym ociepleniem już się zakończył. Jednakże wystarczy rzut oka na profesjonalne dane klimatyczne, by zauważyć, że obecna zmiana klimatu postępuje dalej i przybiera coraz bardziej niebezpieczne rozmiary.

Jak wskazuje amerykańska National Oceanic and Atmospheric Administration, średnia globalna temperatura w roku 2022 (na przestrzeni styczeń-czerwiec) była wyższa o ok. 0,86 st. C w porównaniu do średniej okresu 1901-2000. Dane te pozwalają przypuszczać, że rok 2022 znajdzie się wśród dziesięciu najcieplejszych lat w historii światowych pomiarów temperatury.

Zmianę klimatu widać też po gwałtownych zjawiskach pogodowych. Jak podaje NOAA, w 2022 roku ekstremalne fale upałów uderzyły w Stany Zjednoczone, gdzie notowane zostało dziesiątki rekordów temperatury w 48 stanach. W czerwcu historyczna fala upałów dotknęła środkowo-zachodnią część kraju.

Podobne zjawiska pojawiły się także w wielu krajach Europy, gdzie średnia temperatura całego kontynentu przekroczyła 1,3 st. C powyżej normy z lat 1991-2020. W lipcu tego roku termometry w portugalskim Pinhão wskazały 47 st. C, ustanawiając najgorętszy dzień w historii pomiarów. Także w Wielkiej Brytanii padł rekord wysokości temperatury - 19 lipca słupki rtęci w miejscowości Coningsby na zachodzie wyspy zatrzymały się na poziomie 40,37 st. C. Z kolei belgijski Królewski Instytut Meteorologiczny potwierdził, że Belgia odnotowała najcieplejszy sierpień w czasu rozpoczęcia rejestru.

Także w Polsce minione lato było trzecim najgorętszym od 1951 roku i charakteryzowało się większą niż przeciętna liczbą upalnych dni. Najcieplejszym regionem były Pojezierza ze średnia temperaturą 21 st. C w sierpniu.

Czytaj też

Zmiana klimatu wpływa również na opady. W Chinach obfite deszcze na północy kraju spowodowały potężne powodzie i wyrządziły straty liczone w setkach milionów dolarów. Z kolei na południu kraju susze doprowadziły do zakłócenia produkcji prądu w elektrowniach wodnych, zmuszając wiele fabryk do wstrzymania pracy. Natomiast w Europie braki deszczów poważnie wpłynęły na wysokość stanu setek rzek oraz jezior, których poziom w wielu przypadkach spadł poniżej poziomu alarmującego. Komisja Europejska ogłosiła, że susza, której w tym roku doświadczył „stary kontynent" była najpoważniejszym tego typu zjawiskiem od ponad 500 lat. Z kolei niskie sumy opadów w sezonie zimowym oraz upalne lato poskutkowały rekordowym topnieniem szwajcarskich lodowców, które zmniejszyły w tym roku swoją objętość o ponad 6%.

Spojrzenie w przyszłość

Skoro wiadomo już, jaka jest różnica między pogodą a klimatem, warto pochylić się nad argumentem, który często wiąże się z dyskusjami na ten temat. Mianowicie: wielu komentatorów stawia naukowcom zarzut, że nie są w stanie prognozować dokładnie pogody, dlaczego zatem przyjmować, że potrafią przewidzieć zmiany klimatu?

Warto już na wstępie zauważyć, że obecne prognozy pogody są naprawdę dokładne – oczywiście ich dokładność spada w miarę rozciągania prognozy na dłuższy okres (trudno przewidywać superprecyzyjnie, jaki będzie chwilowy układ pogody na danym obszarze np. za miesiąc), ale, jak wskazuje amerykańska NOAA, tygodniowa prognoza pogody sprawdza się w 80%, a 5-dniowa: już w 90%.

Czytaj też

Paradoksalnie, przewidywanie ogólnoświatowej zmiany klimatu jest prostsze niż ustalanie chwilowych układów pogodowych dla niewielkiego wycinka planety. Można to porównać - toutes proportions gardées - do typowania wyników Turnieju Czterech Skoczni. Ciężko oszacować, ile dokładnie metrów skoczy dany skoczek na konkretnych zawodach, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można wskazać, jacy sportowcy mają największe szanse na podium.

Jak widać, kierując się tzw. chłopskim rozumem czy innego rodzaju wiedzą intuicyjną łatwo popełnić błędy w kwestii zmiany klimatu. Dlatego warto sięgać do rzetelnych źródeł, oferujących najlepsze dostępne informacje.

Artykuł powstał w ramach projektu #Faktyoklimacie realizowanego ze  Stowarzyszeniem Demagog.

Komentarze