Reklama
  • WIADOMOŚCI

Spór w UE o pieniądze na sieci. Państwa ograniczają wspólny fundusz

Autor. Envato

Państwa UE ograniczyły propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą wykorzystania części przychodów operatorów sieci z ograniczeń przesyłowych do finansowania transgranicznej infrastruktury energetycznej. Ministrowie energii zgodzili się jednak na większą rolę Komisji w planowaniu rozwoju europejskich sieci, które mają obsłużyć rosnącą produkcję energii z OZE, elektryfikację gospodarki i zapotrzebowanie ze strony centrów danych.

Ministrowie energii państw UE przyjęli w miniony piątek stanowisko negocjacyjne Rady w sprawie tzw. europejskiego pakietu sieciowego. Pakiet obejmuje zmiany w rozporządzeniu TEN-E, dotyczącym transeuropejskiej infrastruktury energetycznej, oraz dyrektywę w sprawie przyspieszenia procedur administracyjnych dla inwestycji sieciowych.

Jak podał Reuters, państwa członkowskie złagodziły pierwotną propozycję Komisji Europejskiej, która zakładała, że 25 proc. niewykorzystanych przychodów z tzw. congestion revenues, czyli wpływów powstających przy ograniczeniach przesyłowych i różnicach cen energii między obszarami, miałoby trafiać na unijne projekty infrastruktury energetycznej.

Reklama

UE potrzebuje nowych sieci, ale kraje bronią własnych wpływów

Zgodnie z kompromisem przyjętym przez Radę, operatorzy nie będą musieli przekazywać na ten cel przychodów uzyskanych z krajowego handlu energią, w tym z granic między strefami cenowymi wewnątrz jednego państwa. Mechanizm ma objąć jedynie niewykorzystane przychody z transgranicznego handlu energią. Od 1 stycznia 2028 r. na projekty transgraniczne ma być przeznaczane 10 proc. takich środków. Udział ten ma rosnąć o 5 pkt proc. rocznie, aż do osiągnięcia poziomu 25 proc. w 2031 r.

Zmiana była efektem sprzeciwu części państw członkowskich, w tym Szwecji. Sztokholm wskazywał, że pierwotna propozycja Komisji mogłaby oznaczać utratę miliardów euro przychodów, które krajowi operatorzy wykorzystują m.in. na rozwój własnej sieci i łagodzenie skutków ograniczeń przesyłowych. Według Reutersa szwedzcy operatorzy zebrali w ubiegłym roku 30,5 mld koron szwedzkich, czyli ok. 3,1 mld dolarów, z tytułu congestion revenues. Szwedzka minister energii Ebba Busch oceniła kompromis jako „duże zwycięstwo”.

Spór o finansowanie dotyczy jednego z kluczowych problemów europejskiej transformacji energetycznej. Sieci elektroenergetyczne w UE wymagają ogromnych nakładów, ponieważ muszą przyjąć coraz większą produkcję z farm wiatrowych i instalacji fotowoltaicznych, obsłużyć rozwój elektromobilności, magazynów energii i centrów danych, a jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo dostaw. Komisja Europejska wskazywała wcześniej, że europejska sieć elektroenergetyczna liczy ponad 11 mln km, a znaczna część infrastruktury dystrybucyjnej ma ponad 40 lat. Do 2030 r. potrzebne są inwestycje liczone w setkach miliardów euro.

Reklama

Braki w infrastrukturze już dziś przekładają się na ograniczanie produkcji z OZE. W sytuacjach, gdy sieci nie są w stanie odebrać lub przesłać energii, operatorzy muszą redukować generację z wiatru i słońca, co oznacza marnowanie taniej energii i dodatkowe koszty dla odbiorców. Reuters zwraca uwagę, że część dużych projektów interkonektorów w Europie utknęła w ostatnich latach m.in. z powodu braku finansowania. Niedoinwestowanie sieci jest również wskazywane przez przemysł jako jeden z czynników utrzymujących ceny energii w Europie powyżej poziomów notowanych w USA i Chinach.

UE łagodzi plan finansowania interkonektorów

Choć państwa członkowskie ograniczyły wspólny mechanizm finansowania, zgodziły się na wzmocnienie koordynacyjnej roli Komisji Europejskiej. Komisja ma opracować bardziej scentralizowany plan rozwoju transgranicznej infrastruktury elektroenergetycznej i inwestycji na kolejną dekadę. Ma też współpracować z operatorami sieci i przedsiębiorstwami, aby przyspieszać realizację projektów mających znaczenie dla całego rynku UE.

Komisarz UE ds. energii Dan Jorgensen porównał obecny brak odgórnego planowania sieci do sytuacji, w której „27 różnych osób próbuje ułożyć puzzle, nie patrząc na obrazek na pudełku”. Według Komisji większa koordynacja ma pomóc uniknąć rozproszenia inwestycji i lepiej dopasować rozwój sieci do rosnących potrzeb systemu energetycznego.

Pakiet sieciowy ma również przyspieszyć procedury administracyjne. Rada UE poparła rozwiązania zakładające m.in. cyfrowe punkty obsługi dla inwestorów, krótsze terminy wydawania decyzji oraz uznanie wybranych projektów sieciowych i OZE za inwestycje leżące w nadrzędnym interesie publicznym. Państwa członkowskie chcą także uprościć część procedur dotyczących infrastruktury niezbędnej dla integracji odnawialnych źródeł energii.

Uzgodnione stanowisko Rady nie kończy prac nad przepisami. Ostateczny kształt regulacji będzie przedmiotem negocjacji między państwami członkowskimi a Parlamentem Europejskim.

Dla Polski temat ma znaczenie ze względu na rosnącą presję na rozwój sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Krajowy system musi obsłużyć szybki wzrost mocy OZE, planowane morskie farmy wiatrowe, magazyny energii, elektryfikację przemysłu i nowe źródła niskoemisyjne. Ograniczenia sieciowe są już jednym z najważniejszych wyzwań dla dalszego rozwoju transformacji energetycznej.

Reklama

Zobacz również

Reklama